Zmarł Jerry Lee Lewis
2022-10-28, autor: Argus9
[...powrót do newsów]
28 października 2022 roku w wieku 87 lat zmarł Jerry Lee Lewis - amerykański piosenkarz, kompozytor, pianista i (przede wszystkim) jeden z pionierów rock and rolla.Pierwszych nagrań Jerry Lee Lewis dokonał na początku lat 50. jeszcze jako nastolatek, ale ogólnoświatową sławę i wiekopomne miejsce w historii rock and rolla i rocka przyniósł mu rok 1957 za sprawą dwóch wydanych wówczas singli: "Whole Lotta Shakin' Goin' On" i "Great Balls Of Fire".
Jerry Lee Lewis nie był ani twórcą, ani nawet współtwórcą tych klasyków (a w przypadku "Whole Lotta Shakin' Goin' On" nie był też pierwszym artystą, który tę kompozycję nagrał), ale to co decydowało o sile tych przebojów było ich Lewisowskie wykonanie: zarówno wokalne, jak i fortepianowe. Jego temperament w tych dwóch obszarach uważa się za kwintesencję "dzikości" rock and rolla. Żywiołowe, ekspresyjne, energetyczne podejście do muzyki najlepiej było widoczne i słyszalne podczas szalonych koncertów Jerry'ego Lee Lewisa (stąd jego przydomek "The Killer"), czego znamiennym dowodem jest wydany w roku 1964 album koncertowy "Live at the Star Club, Hamburg" (uznawany za jedną z najlepszych płyt koncertowych w historii muzyki).
Jak na prawdziwego rockandrollowca przystało, był też Jerry Lee Lewis autorem kilku skandali, z których najpoważniejszym był ślub z jego 13-letnią kuzynką, co doprowadziło do kryzysu w jego karierze, jednak to co naprawdę istotne, to jego wpływ na innych muzyków (w tym również jako pianisty). Najlepszym tego dowodem jest wydany w roku 2006 album, o jakże znaczącym tytule - "Last Man Standing", z plejadą znakomitości, którzy przyjęli zaproszenie Jerry'ego Lee Lewisa, by w duetach wspólnie z nim wykonać utwory na tej płycie. Lista jest imponująca: Jimmy Page, B. B. King, Bruce Springsteen, Mick Jagger, Keith Richards, Ron Wood, Neil Young, Robbie Robertson, John Fogerty, Rod Stewart, Eric Clapton, Little Richard, Willie Nelson, Kris Kristofferson, Buddy Guy, Don Henley, czy wreszcie… Ringo Starr, który razem z Mistrzem zaśpiewał "Sweet Little Sixteen".
Beatlesi w swoim wczesnym repertuarze koncertowym mieli 10 utworów zaczerpniętych od Jerryego Lee Lewisa: Whole Lotta Shakin' Goin' On, Mean Woman Blues, High School Confidential, When The Saints Go Marching In, It'll Be Me, Great Balls Of Fire, Down The Line, Fools Like Me, Jambalaya, Livin' Lovin' Wreck (do niektórych z nich powrócili podczas sesji Get Back/Let It Be).
Paul McCartney wyznał, że to Jerry Lee Lewis sprawił, że młody Macca zaczął grać na fortepianie.
Wielkim fanem Jerry'ego Lee Lewisa był John Lennon. Lewisowskie "Whole Lotta Shakin' Goin' On" uważał za jedno z największych dzieł rock and rolla. Podczas słynnego koncertu Beatlesów na Shea Stadium, w finałowym "I'm Down" gra Lennona na organach to nawiązanie do klawiszowych szaleństw Lewisa. Lennon spotkał swojego idola tylko raz - został mu przedstawiony po jego koncercie w Los Angeles. Wówczas za kulisami Lennon uklęknął przed Jerry Lee Lewisem i pocałował jego buty.
PS. W latach 80. w Polsce ukazały się dwa winylowe kompilacyjne albumy Jerry'ego Lee Lewisa: "The Essential Jerry Lee Lewis 20 Original Rock'n'Roll Hits" (1986) i "Golden Rock'n'Roll Hits" (1987).
(wizyt: 371)
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
