Aktualnosci roku 1981

25 gru Michael Jackson sklada życzenia świąteczne Paulowi i proponuje współpracę
20 lis Ukazuje się płyta Ringo Starra "Stop And Smell The Roses"
13 lis Ukazuje się singiel Ringo Starra "Wrack My Brain / Drumming Is My Madness"
29 paĽ Ukazuje się płyta "Exit...Stage Left" kanadyjskiej grupy Rush
9 paĽ Pomnik Johna Lennona w Los Angeles
19 wrz Teledysk do utworu Stop And Smell The Roses
1 sie Jeff Lynne i jego ELO wydają hitowy album Time
31 lip George Harrison wydaje singla "Teardrops / Save The World"
8 cze Yoko Ono wydaje solowy album
5 cze W Anglii ukazuje się LP George Harrisona - Somewhere In England
22 maj Wyróżnienie Handel Medallion dla Johna Lennona
15 maj Wydanie singla All Those Years Ago / Writings On The Wall
27 kwi Ślub Ringo i Barbary Bach
27 kwi Zespół Wings kończy działalność
27 mar W Anglii ukazuje się singiel Lennona "Watching The Wheels".
12 lut Ukazuje się płyta zespołu Rush - Moving Pictures
8 lut W Anglii ukazuje się singiel zespołu Roxy Music "Jealous Guy"
3 lut Rainbow wydaje LP "Difficult To Cure"
16 sty W Anglii ukazuje się singiel Johna Lennona Woman / Beautiful Boys
Klasyka rocka wydana w czerwcu:

1 Eye In The Sky (Alan Parsons Project) (LP - 1982)
2 Never Turn Your Back on a Friend (Budgie) (LP - 1973)
3 Sunny Afternoon (Kinks) (S - 1966)
3 In Rock (Deep Purple) (LP - 1970)
14 My Way / Blue Lace (Frank Sinatra) (S - 1969)
14 What's It All About (Pat Metheny) (cover - 2011)
19 Let's Twist Again (Chubby Checker) (S - 1961)
21 New York, New York (Liza Minnelli) (S - 1977)
26 The Valkyrie (Richard Wagner) ( - 1870)
26 It's All Over Now (The Rolling Stones) (S - 1964)

https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/71qB7zIuqAL._AC_SL1300_.jpg

W Anglii ukazuje się LP George Harrisona - Somewhere In England

1981-06-05,  autor: joryk  
[...powrót do newsów]

W Anglii ukazuje się LP George Harrisona - Somewhere In England.

Płyta - można powiedzieć - powstawała w długich bólach między 30 października 1979, a lutym 1981.
Ukończona już płyta nie spodobała się wytwórni Warner Brothers. Odmówiono jej wydania. Kazano Harrisonowi wyrzucić cztery utwory i napisać coś porządnego. George zgodził się.
W sumie płyta okazała się umiarkowanym przebojem. Zdobyła 13 miejsce na listach sprzedaży w Anglii oraz 11 w USA. Jeszcze lepsze wyniki osiągnął singiel "All Those Years Ago" (13 w Anglii oraz 2 w Stanach). Niestety kolejny singiel "Teardrops" dotarł w Stanach tylko do 102 miejsca.

1) "Blood from a Clone" – 4:03
2) "Unconsciousness Rules" – 3:05
3) "Life Itself" – 4:25
4) "All Those Years Ago" – 3:45 dla Johna Lennona, gra Ringo Starr na perkusji, Paul i Linda McCartney oraz Denny Laine w chórkach
5) "Baltimore Oriole" (Hoagy Carmichael) – 3:57

6) "Teardrops" – 4:07
7) "That Which I Have Lost" – 3:47
8) "Writing's on the Wall" – 3:59
9) "Hong Kong Blues" (Carmichael) – 2:55
10) "Save the World" – 4:54

George - Lead vocals and guitars, plus synthesisers and keyboards
Ringo - Drums (on "All Those Years Ago" on 19th November 1980)
Paul - Backing vocals (on "All Those Years Ago")
Linda - Backing vocals (on "All Those Years Ago")
Denny Laine - Backing vocals (on "All Those Years Ago")
Ray Cooper - Drums, keyboards, synthesisers, percussion
Jim Keltner - Drums
Dave Mattacks - Drums
Willie Weeks - Bass
Herbie Flowers - Bass, tuba
Gary Brooker - Keyboards and synthesisers
Al Kooper - Keyboards and synthesisers
Mike Moran - Keyboards and synthesisers
Neil Larson - Keyboards and synthesisers
Tom Scott - Lyricon, horns
Alla Rakha - Tabla.

Somewhere In England - recenzja Rolling Stone, ocena 2/5

Będąc pierwszym albumem wydanym przez byłego Beatlesa od czasu koszmaru z 8 grudnia ubiegłego roku, Somewhere in England zostanie z niecierpliwością przyjęty – i obdarzony wielkim kredytem zaufania – przez fanów desperacko szukających pocieszenia i pewności, że po śmierci Johna Lennona przetrwała chociaż część beatlesowskiej magii. Te nastroje zostały dodatkowo spotęgowane przez zamieszczenie na płycie elegii George'a Harrisona dla jego dawnego partnera, utworu „All Those Years Ago”, którego wydanie na singlu urosło do rangi wydarzenia medialnego, gdy ujawniono, że w nagraniu wzięli udział Paul McCartney i Ringo Starr.

„All Those Years Ago” stanowi uosobienie zarówno pozytywnych, jak i negatywnych aspektów nowej płyty jako całości, a także twórczości Harrisona w ogóle. Słuchacz jest przygotowany na głębokie wzruszenie. Tekst piosenki, przedrukowywany w całości przez pierwsze relacje prasowe, z pewnością brzmi przekonująco na papierze: „And you were the one they backed up to the wall / All those years ago / You were the one who imagined it all” (I to ciebie przyparto do muru / Tyle lat temu / To ty byłeś tym, który to wszystko sobie wyobraził). Najeżone chwytliwymi motywami melodia i aranżacja są mocnymi punktami. W istocie, „All Those Years Ago” jest wręcz zaraźliwe! Mogłoby się to wydawać mile widzianą zmianą tempa w przypadku człowieka, którego wcześniej oskarżano o pisanie głównie smętnych pieśni – z tym, że tutaj tematyka najwyraźniej wymaga właśnie trenu, czegoś posępnego i poruszającego w stylu „Isn’t It a Pity?” czy „All Things Must Pass”. Słowa po prostu nie pasują do muzyki.

Podobna niekompatybilność dotyczy frazowania Harrisona. Na całej płycie Somewhere in England zdarza mu się dusić atrakcyjną melodię potokiem zbędnych słów lub rozciągać jedno słowo na kilka sylab aż do niepoznaki, by sprostać wymaganiom melodii. Naprawdę dobry tekściarz znalazłby frazy, które naturalnie płyną wraz z muzyką, i znalazłby sposób na użycie słowa „hon-est-y” bez robienia z niego „hon-est-ee-ee-ee”.

Zresztą „All Those Years Ago” nie do końca jest ową „reaktywacją zespołu”, jak rozpisywały się o tym tabloidy. Ringo Starr ujawnił, że podstawowa ścieżka instrumentalna, w tym jego partie perkusji, została nagrana jeszcze przed morderstwem Johna Lennona z myślą o ewentualnym wykorzystaniu w nadchodzącym projekcie Starra. Zamiast tego Harrison postanowił jednak stworzyć własny hołd dla Lennona, uzupełniony ledwie słyszalnymi harmoniami wokalnymi Paula i Lindy McCartneyów. (Historia George'a Harrisona usłana jest podobnymi epizodami. Na przykład utwór „Try Some, Buy Some” z płyty Living in the Material World został pierwotnie spreparowany dla Ronnie Spector. Kiedy jej singiel wydany przez Apple okazał się klapą, Harrison po prostu wymazał jej głos i nałożył swój własny).

Album Somewhere in England pierwotnie miał się ukazać w październiku 1980 roku. Jednak wytwórnia Warner Bros. uznała płytę za „zbyt wyluzowaną” jak na dzisiejszy rynek i nalegała, by Harrison dodał jej trochę „pazura” (w oryg. oomphpapa). W każdym razie tak właśnie artysta opisuje tę awanturę w otwierającym nową wersję albumu utworze „Blood from a Clone” (który, obok „All Those Years Ago”, „Teardrops” i „That Which I Have Lost”, zastąpił pierwotnie planowane „Tears of the World”, „Sat Singing”, „Flying Hour” i „Lay His Head”). Z powodu tego „czepialstwa”, jak twierdzi Harrison, „prawie przestałem kopać w ten mur”. Wykorzystując tradycję tak szorstkich komentarzy, jak „Taxman”, „Sue Me Sue You Blues” czy „This Song”, artysta pomstuje teraz na „iluzję, / że [wytwórnie płytowe] wiedzą, co wam wszystkim będzie pasować”, i bezlitośnie chłoszcze „przyziemne” oraz „koszmarne hałasy”, które obecnie są promowane i nieustannie grane w radiu. Jednak zamiast zadać bolesny cios ostrą muzyczną parodią, „Blood from a Clone” oferuje jedynie zmęczone riffy i ogólne brzmienie zupełnie przeciętnego produktu.

Utwór „Unconsciousness Rules”, z melodią w stylu wczesnych lat sześćdziesiątych i aranżacją instrumentów dętych, ma w sobie znacznie więcej wspomnianego „pazura”. W tej ku przestrodze snutej opowieści o życiu w materialnym świecie, wokalista za przykład niewolnika ziemskich żądz podaje bywalca dyskotek.

Przekreśliwszy już szerokie spektrum miłośników współczesnej muzyki, Harrison przechodzi do poważniejszych spraw. Mimo jego wcześniejszych zapewnień (przy okazji premiery płyty George Harrison z 1979 r.), że przestanie „zbyt natarczywie wciskać ludziom »My Sweet Lord«”, utwór „Life Itself” to jawny pean na cześć „Tego Jedynego” we wszystkich Jego postaciach: „Chrystusa, Wisznu, Buddy, Jehowy” itd. Dzięki pięknie, misternie nałożonym na siebie partiom szepczących, odbijających się echem głosów oraz poruszającym figurom gitary slide – najbardziej udanym znakom rozpoznawczym artysty – muzyka kreuje wyobrażenie magicznej świątyni luster.

Za takie właśnie próby George Harrison bywał nazywany moralizatorskim nudziarzem i „muzycznym odpowiednikiem końskiego środka uspokajającego” (to akurat słowa redaktora beatlesowskiego fanzinu!). Jednak moim zdaniem Harrison opanował do perfekcji wspaniały dar komunikowania – poprzez abstrakcyjne medium, jakim jest muzyka (słowa mają tu znaczenie drugorzędne) – wizji świata duchowego, którą dojrzał w swoich mistycznych poszukiwaniach. Znajdujący się na drugiej stronie płyty utwór „Writing’s on the Wall”, który dyskretnie wykorzystuje indyjskie instrumenty, jest niemal równie wspaniały i zapadający w pamięć jak „Life Itself”, a przy tym to o wiele bardziej pomysłowe ćwiczenie z raga-rocka, niż cokolwiek, co Harrisonowi udało się kiedykolwiek stworzyć jako Beatlesowi. Choć wielu ludzi może nie chcieć lub nie potrafić podzielać duchowej wizji George'a Harrisona, jego szczerość (przynajmniej w niektórych utworach) jest bezdyskusyjna, a brzmienie, które kreuje, bezsprzecznie jest tylko jego własne.

Płyta Somewhere in England przechodzi od skrajności w skrajność: od wzniosłości po śmieszność. Najbardziej nie na miejscu wydają się tu dwie kompozycje Hoagy'ego Carmichaela, który pisał przeboje na Tin Pan Alley, zanim obecne wcielenie Hari Georgesona w ogóle nabrało rozpędu. W swojej książce I Me Mine Harrison wspomina, że muzyką zaraził się w wieku czterech lat za sprawą „Hong Kong Blues” i przypuszczalnie dlatego ten utwór, wraz z „Baltimore Oriole”, znalazł się na tym krążku. Fakt, że głos Harrisona równie słabo nadaje się do uniesienia tego typu melodii, co wokal Ringo Starra (który zdemolował „Stardust” Carmichaela na płycie Sentimental Journey), najwyraźniej nigdy nie przyszedł mu do głowy.

Zostawmy jednak George'owi Harrisonowi kwestię zwieńczenia Somewhere in England zniechęcającym wezwaniem zatytułowanym „Save the World”. Balansując niepewnie między kapryśnym humorem a ponurymi ostrzeżeniami, piosence tej ostatecznie nie udaje się ani pobudzić słuchacza do działania, ani go rozbawić.

Komentarz społeczny i ironiczny dowcip wyraźnie pozostają poza zasięgiem bardzo autentycznych talentów Harrisona, podobnie jak umiejętność brawurowego wykrzyczenia przekonującego, rockowego numeru. „Life Itself” podsumowuje to, co wychodzi mu najlepiej, i – sądząc po staranności, z jaką ten utwór dopieszcza – to, co kocha najbardziej. Będąc najbardziej paradoksalnym ze wszystkich byłych Beatlesów, George Harrison stanowi enigmatyczną mieszankę wykwintnego kunsztu i nieporadnej chałtury, wzruszającej szczerości i zwykłej obłudy. W swoim ostatecznym kształcie, Somewhere in England pozostaje płytą, której brakuje zdecydowanego wyrazu.
Więcej na temat George Harrison (LP):
2012-06-12: Early Takes,
2010-11-26: All Things Must Pass,
2009-06-16: Let It Roll: The Songs of George Harrison,
2004-03-01: The Dark Horse Years1976-1992,
2002-11-18: Brainwashed,
1998-03-10: Everest,
1992-07-13: Live In Japan,
1989-10-23: Best Of Dark Horse,
1987-11-02: Cloud Nine,
1982-11-08: Gone Troppo,
1981-06-05: Somewhere In England,
1979-02-16: George Harrison,
1976-11-20: The Best Of George Harrison,
1976-11-19: Thirty Three and 1/3,
1975-10-03: Extra Texture - Read All About It,
1974-12-20: Dark Horse,
1973-06-22: Living In The Material World,
1972-01-10: The Concert For Bangladesh,
1970-11-30: All Things Must Pass,
1968-11-01: Wonderwall Music,

Dotychczasowe komentarze:

Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:

komentarz dnia 2026-06-19 10:38:56,
Komentarze mogą zamieszczać tylko redaktorzy serwisu. Pytaj admina joryk2@wp.pl