To była piękna katastrofa - występ w ratuszu w Dingwall
1963-01-04, autor: joryk
[...powrót do newsów]
1 stycznia 1963 r. Beatlesi przylecieli z Hamburga do Londynu. 2 stycznia polecieli na trasę koncertową do Szkocji (2 - 6 stycznia 1963)
"Love Me Do Boys" wystąpili na czterech potańcówkach zarabiając całkiem niezłe 42 funty za wieczór.
* 3.01.1963 • Elgin • Two Red Shoes
* 4.01.1963 • Dingwall • Town Hall
* 5.01.1963 • Bridge of Allan • Museum Hall
* 6.01.1963 • Aberdeen • Beach Ballroom
Pierwszy koncert, zaplanowany na 2 stycznia, nie odbył się z powodu ciężkiego ataku zimy. Neil Aspinal pojechał vanem z instrumentami do Edynburga, a samolot Beatlesów z powodu śnieżycy został przekierowany do Aberdeen.
W Elgin po jednej stronie sali była scena z Beatlesami, a po drugiej bar.
Ringo:
„Wszyscy słuchacze – rolnicy i inni lokalni mieszkańcy – mieli na sobie gumiaki. Na jednym końcu sali znajdował się bar, a my na drugim i od razu stało się jasne, co przyciąga tych, którzy przychodzili częściej. W tamtych czasach nadal się z nas śmiali, bo nosiliśmy skóry i tańczyliśmy”.
Dingwal był trzecim zaplanowanym koncertem. I też było ciekawie.
David Dills (dziennikarz):
„Tego wieczoru w ratuszu w Dingwall Town Hall występowali The Beatles wraz z zespołem Drumbeats. Beatlesi nocowali w hotelu National i według obsługi Commercial Bar przed występem udali się do baru na piwo i zostawili autografy na ścianie. Teraz ściany pokryte są drewnianymi panelami i kto wie, może te autografy nadal tam są? Z licznych świadectw wynika, że na tańcach tych uczestniczyło bardzo niewiele osób, od 8 do 20 osób”.
Margaret Patterson (naoczny świadek):
„W sumie było 19 osób”.
David Dills (dziennikarz):
„Zaledwie kilka mil dalej duży tłum liczący 1200 osób zebrał się w Strathpeffer, aby posłuchać lokalnych ikon, zespołu skiffle Melotones”.
Olivia Lees (naoczny świadek):
„Mój tata [Jimmy Stewart – lider Melotones] powiedział mi, że minibus do Strath [Strathpeffer] był pełny, więc pojechałam do ratusza. Nie przeszkadzało mi to zbytnio, ponieważ Melotones zawsze występowali w okolicy naszego domu i nawet grali w naszym salonie. Pamiętam, że Beatlesi przyszli spóźnieni, a kiedy jeden po drugim wchodzili na scenę, mieli na sobie skórzane kurtki do kolan, długie szaliki – jednym końcem wleczone po ziemi i spiczaste buty. Wszyscy się z nich śmiali. Ale byli wspaniali, rozmawiali z publicznością między piosenkami.”
Dan McKenzie (Drumbeats):
„W czasie naszej przerwy byliśmy na końcu sali, a facet, który zaprosił ich na występ, odwrócił się i zapytał: «Co sądzisz o tych gościach?». Odpowiedziałem, że są bardzo głośni i bardzo młodzi.”- „Tak, są strumieniem bezużyteczności! Dopóki żyję, nigdy więcej ich nie zaproszę!”
Billy Shanks (naoczny świadek):
„Ludzie, którzy przyszli zobaczyć Beatlesów, uważali ich muzykę za bzdurę, więc pojechali do Strathpeffer, aby posłuchać lokalnego zespołu [The Melotones]. Bracia Wilson, którzy tworzyli grupę, byli wówczas bardzo ważni. Mówi się, że Beatlesi zakończyli tę imprezę i udali się do Strathpeffer, aby posłuchać Melotones. Zajrzałem też do ratusza, ale stwierdziłem, że lepiej będzie posłuchać „Melotones”. Na nieszczęście dla Beatlesów, podobnie jak ja zareagowała większość miasta.
W 2011 r. zorganizowano zjazd naocznych uczestników koncertu w Dingwall. Zgłosiły się 24 osoby. Wśród tych, którzy się zgłosili, było 19 osób, które zapłaciły za oglądanie The Beatles. Inni to ludzie, którzy podawali herbatę lub pracowali w nocy w szatni.
Na szczęście w Dingwall nie zostali wygwizdani ...jak to zdarzyło się kolejnego dnia w Museum Hall, Bridge of Allan, Stirlingshire
David Dills (dziennikarz):
„To był trzeci koncert w ramach katastrofalnej trasy koncertowej po Szkocji, podczas której Beatlesi grali w na wpół pustych salach w Elgin, Dingwell i Bridge of Allan. Tego wieczoru Beatlesi zostali wygwizdani. Zamiast hord wrzeszczących kibiców, nieznani Liverpoolczycy grali przed setkami podchmielonych rolników, którzy głośno z nich drwili i rzucali w nich monetami”.
Andi Lothian (jeden z organizatorów pokazu):
„To był absolutny chaos. Tłum składał się z imponująco wyglądających młodych rolników, całkowicie pijanych. Skulili się w przestrzeni przeznaczonej do tańca i co jakiś czas rzucali na scenę monety. Jedna z tych monet znalazła się w gitarze basowej Paula McCartneya. Oni [rolnicy] po prostu się nimi nie interesowali. Myślę, że tłum był rozczarowany, że na sali nie było kobiet”.
(wizyt: 361)
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
