Warning: getimagesize(http://www.beatlesource.com/savage/1963/63.03.05%20EMI/4c.jpg): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 400 Bad Request
in /home/hosting/www/beatles.kielce.com.pl/www/news_more_out.php on line 76
Warning: getimagesize(http://www.beatlesource.com/savage/1963/63.03.05%20EMI/6b.jpg): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 400 Bad Request
in /home/hosting/www/beatles.kielce.com.pl/www/news_more_out.php on line 76
Warning: getimagesize(http://www.beatlesource.com/savage/1963/63.03.05%20EMI/6f.jpg): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 400 Bad Request
in /home/hosting/www/beatles.kielce.com.pl/www/news_more_out.php on line 76
1963-03-05, autor: joryk
Studio 2. 2:30-5:30pm.
Nagrywanie:
* From Me To You (takes 1-13);
* Thank You Little Girl (working title of Thank You Girl) (takes 1-13).
Studio 2 19:00-22:00.
Nagrywanie:
"The One After 909" (takes 1-5).
Producent: George Martin, Inżynier dźwięku: Norman Smith, Drugi Inzynier: Richard Langham.
Tego dnia na sesji był fotograf Angus McBean.
From Me To You
Po sukcesie singla "Please, Please Me" Beatlesi zostali zaproszeni na trwającą miesiąc (od 2 lutego do 3 marca 1963) prestiżową trasę koncertową po Anglii. W czasie swojej części koncertu grali cztery utwory, co było miłe ze strony organizatorów, gdyż nie tak dawno temu w Hamburgu musieli grać kilka godzin dziennie. Koncerty były prestiżowe, gdyż występowali znani artyści, natomiast Beatlesi byli na samym dole plakatu.
Zarówno George Martin jak i Brian Epstein wywierali na Beatlesów presję aby napisać nowy materiał na kolejnego singla. Mając w trasie sporo czasu John i Paul napisali dwie piosenki. Jedna z nich "From Me To You" powstała w autobusie, który wiózł ich z koncertu w York na koncert do Shrewsury.
John i Paul czytali w nim gazetę New Musical Express z 22 lutego, gdzie w kolumnie "From You To Us" były listy czytelników. Jeden z fanów opisywał, jak to Cliff Richard przyćmił Elvisa Presleya na listach przebojów. Tytuł kolumny wydał się im inspirujący.
John Lennon: "To nie była jakaś taka poważna sesja kompozytorska. Po prostu siedzieliśmy z gitarami w autobusie i wygłupialiśmy się. Nagle złapaliśmy jakąś fajną melodię i wtedy na poważnie wzięliśmy się do pracy nad nią. "
John Lennon: "Napisaliśmy to razem. Po 50%. Pierwsze słowa chyba pochodziły ode mnie. To znaczy, wiem na pewno, że były moje."
To był jeden z tych naprawdę nielicznych przypadków, kiedy stworzyli coś wspólnie. Zwykle bowiem jeden przychodził do drugiego z zarysem jakiejś melodii, po czym razem ją szlifowali. Zanim autobus dojechał na miejsce, cała piosenka była już gotowa - słowa i melodia. Trzeba przyznać, że liryka nie była zbyt skomplikowana.
John Lennon: "W tekście było 'you' i było 'me' czyli wszystko, co potrzebne, żeby fanki mogły się utożsamić. Ludzie lubią być częścią tego, co aktualnie gra zespół na scenie."
Paul McCartney: "To, co bardzo lubiłem w tej piosence, to bardzo kompletna środkowa ósemka (mostek miedzy zwrotkami). Szła w zaskakującym kierunku w stosunku do poprzedzających akordów. Pierwszą część piosenki graliśmy C, a, F, G czyli standardowo aż tu nagle podczas słów 'I got arms...' nagle gramy akord g moll. Ten akord otwierający nową część piosenki zwiastuje dla mnie nową partię, nowy świat, nowe możliwości."
"To była kluczowa piosenka. Nasze umiejętności kompozytorskie trochę wzrosły wraz z jej napisaniem. Poznawaliśmy nowych muzyków, zaczęliśmy podglądać, jak komponują. Podczas kolejnej trasy z Royem Orbisonem widzieliśmy, jak Roy pisze w autobusie Pretty Woman. To było cudowne. Mogliśmy się wzajemnie wymieniać doświadczeniami. To był nasz start do prawdziwego komponowania."
John Lennon: "Mało brakowało, a nie nagralibyśmy jej. Była za bardzo bluesowa. Dopiero George Martin zaaranżował odpowiednio harmonijkę i zrobiło się OK."
Ciekawym akcentem piosenki jest śpiew falsetem. Jeden z artystów, Kenny Lynch, słysząc ich wtedy w autobusie stwierdził, że nie mogą tak śpiewać, bo to brzmi jak gromadka skrzatów. OK - odpowiedzieli. W takim razie dzieciaki to polubią.
Roger Greenaway z zespołu The Kestrels tak opisuje sesję kompozytorską w autobusie: "Kenny Lynch, który w tym czasie uważał się za autora piosenek, poszedł do nich na tył autobusu i powiedział, że pomoże Johnowi i Paulowi napisać piosenkę. Upłynęło jakieś pół godziny ale wydawało się, że żadnych efektów z tej współpracy nie ma. Nagle Kenny zerwał się i ruszył na przód autobusu krzycząc 'Dobra, to koniec. Nie będę pisał takich cholernych śmieci z tymi idiotami. Oni w ogóle nie znają się na muzyce. To koniec. Żadnej pomocy z mojej strony!'"
Nawiasem mówiąc, Kenny Lynch nagrał ich piosenkę "Misery", będąc w ten sposób pierwszym wykonawcą coveru The Beatles.
Nie byli chyba jednak zbyt pewni siebie po zajściu z Lynchem, bo poprosili o opinię Helen Shapiro. Stwierdziła, że podobają się jej obydwie piosenki, zarówno "From Me To You", jak i "Thank You Girl", a na singla wzięłaby tą pierwszą.
1 marca na koncercie odwiedził ich ojciec Paula. Ponieważ był on kiedyś profesjonalnym muzykiem, chłopcy i jego poprosili o opinię. Mieli obawy, czy piosenka nie jest zbyt skomplikowana i czy publiczność ją "chwyci". Jim McCartney rozwiał ich wątpliwości i upewnił, że wszystko brzmi, jak należy w tej "małej, fajnej melodyjce".
Nagrywanie
5 marca Beatlesi weszli do studia i zaprezentowali piosenkę George'owi Martinowi.
"Siadłem, jak zwykle, na moim wysokim krzesełku w studio, a chłopcy grali mi to, co tam mieli przygotowane do nagrania" - wspomina George Martin. "Słuchałem głównej melodii, głównej idei, prawdopodobnie grali na gitarach akustycznych, i pomagałem podjąć decyzje na temat wstępu piosenki (harmonijka zamiast pierwotnej gitary), gdzie umieścić solo instrumentalne, jakim akordem zakończyć utwór oraz jaka ma być długość piosenki - bo więcej niż 2:45 radio by nie puściło."
W toku kolejnych prób poprawiono przede wszystkim precyzję grania. Zespół nie mógł trafić "w punkt". W czwartej probie słychać nawet Lennona, który mówi, że równiej, precyzyjniej nie są w stanie zagrać. W następnych próbach dali jednak radę.
Zdecydowanie przyśpieszono tempo. Słychać wyraźnie, że pierwsza wersja jest bardzo wolna, a później piosenka nabiera tempa i wigoru.
Zmieniono wstęp. Zamiast gitary kazano Harrisonowi zagrać na harmonijce ustnej. John i Paul w tym czasie zaśpiewali to swoje "da, da, da, da, da, dun, dun, dah". Ciekawostką jest, że w pierwszym miksie stereo nie było harmonijki w intro.
Wiodącą postacią w utworze jest Lennon, który dominuje wokalnie i który gra riff na harmonijce ustnej (bo sam wstęp na harmonijce gra George). Gitara Harrisona jest nieco schowana za ostrym brzmieniem harmonijki. Równie słabo słychać McCartneya. Nie tyle jednak słabo, żeby nie dostrzec, że nie gra on prostego pum-pa na półnutach lecz ozdabia linię basu ćwierćnutami, a nawet ósemkami.
* John Lennon - Lead Vocals, Rhythm Guitar (1958 Rickenbacker 325), Harmonica (Hohner Chromatic)
* Paul McCartney - Lead and Harmony Vocals, Bass Guitar (1961 Hofner 500/1)
* George Harrison - Lead Guitar (1957 Gretsch Duo Jet)
* Ringo Starr - Drums (1960 Premier 58/54 Mahogany)
Cała sesja tego dnia została nagrana i trafiła na bootleg. Nosi on nazwę "Studio Sessions - March 5" i zawiera wszystkie próby (takes) zespołu oraz kilka innych utworów. Kawałek sesji jest dostępny na YouTube.
Ocena
Mówi się, że jest to druga woda po "Please, Please Me". Podobny tekst, podobna muzyka. Krytycy muzyczni twierdzą, że leniwy i oszczędny w akordach John nie wysilił się zbytnio przy komponowaniu, biorąc to, co już miał w z poprzedniego singla.
McCartney jest innego zdania. Nazwał piosenkę kluczową i jest zadowolony z jej struktury (a zwłaszcza z middle eight).
Panuje przekonanie, że to piosenka "Please, Please Me" otworzyła Beatlesom drogę do kariery. Gdy się jednak głębiej zastanowić, to potwierdzenie klasy Beatlesów singlem "From Me To You" zaowocowało zaproszeniem ich na trasę z Royem Orbisonem, który był wtedy naprawdę wielką gwiazdą, nieporównywalnie większą niż Helen Shapiro. To po wydaniu "From Me To You" BBC Radio zaproponowało Beatlesom własny program "Pop Go The Beatles". To ten singiel wreszcie był niekwestionowanym numerem pierwszym wszystkich list przebojów, gdzie znalazł się natychmiast i został na siedem tygodni.
Trzeba tu sobie uzmysłowić, że w momencie wydania singla "Please Please Me" 11 stycznia 1963, nie było standardowej listy singli. Na niektórych listach: Melody Maker oraz New Musical Express "Please Please Me" rzeczywiście dotarł do pierwszego miejsca po sześciu tygodniach sprzedaży. Jednak na Retailer Record, używanym również przez New Record Mirror, singiel ten osiągnął tylko drugie miejsce. Beatlesi musieli czekać aż do From Me To You, aby zdobyć swój pierwszy numer pierwszy.
Tekst
Esencja czystej, romantycznej miłości płynącej ze szczerego serca ...która jednakże kończy się już w drugiej zwrotce. Tam już zamiast serca są ramiona do obejmowania i usta do całowania. Idea wszakże jest słuszna - najpierw trzeba porozmawiać o miłości aby potem przejść do konkretów.
, kategoria: sesje
Sesja nagraniowa singla From Me To You: piosenka tytułowa
1963-03-05, autor: joryk
[...powrót do newsów]
Studio 2. 2:30-5:30pm.Nagrywanie:
* From Me To You (takes 1-13);
* Thank You Little Girl (working title of Thank You Girl) (takes 1-13).
Studio 2 19:00-22:00.
Nagrywanie:
"The One After 909" (takes 1-5).
Producent: George Martin, Inżynier dźwięku: Norman Smith, Drugi Inzynier: Richard Langham.
Tego dnia na sesji był fotograf Angus McBean.
From Me To You
Po sukcesie singla "Please, Please Me" Beatlesi zostali zaproszeni na trwającą miesiąc (od 2 lutego do 3 marca 1963) prestiżową trasę koncertową po Anglii. W czasie swojej części koncertu grali cztery utwory, co było miłe ze strony organizatorów, gdyż nie tak dawno temu w Hamburgu musieli grać kilka godzin dziennie. Koncerty były prestiżowe, gdyż występowali znani artyści, natomiast Beatlesi byli na samym dole plakatu.
Zarówno George Martin jak i Brian Epstein wywierali na Beatlesów presję aby napisać nowy materiał na kolejnego singla. Mając w trasie sporo czasu John i Paul napisali dwie piosenki. Jedna z nich "From Me To You" powstała w autobusie, który wiózł ich z koncertu w York na koncert do Shrewsury.
John i Paul czytali w nim gazetę New Musical Express z 22 lutego, gdzie w kolumnie "From You To Us" były listy czytelników. Jeden z fanów opisywał, jak to Cliff Richard przyćmił Elvisa Presleya na listach przebojów. Tytuł kolumny wydał się im inspirujący.
John Lennon: "To nie była jakaś taka poważna sesja kompozytorska. Po prostu siedzieliśmy z gitarami w autobusie i wygłupialiśmy się. Nagle złapaliśmy jakąś fajną melodię i wtedy na poważnie wzięliśmy się do pracy nad nią. "
John Lennon: "Napisaliśmy to razem. Po 50%. Pierwsze słowa chyba pochodziły ode mnie. To znaczy, wiem na pewno, że były moje."
To był jeden z tych naprawdę nielicznych przypadków, kiedy stworzyli coś wspólnie. Zwykle bowiem jeden przychodził do drugiego z zarysem jakiejś melodii, po czym razem ją szlifowali. Zanim autobus dojechał na miejsce, cała piosenka była już gotowa - słowa i melodia. Trzeba przyznać, że liryka nie była zbyt skomplikowana.
John Lennon: "W tekście było 'you' i było 'me' czyli wszystko, co potrzebne, żeby fanki mogły się utożsamić. Ludzie lubią być częścią tego, co aktualnie gra zespół na scenie."
Paul McCartney: "To, co bardzo lubiłem w tej piosence, to bardzo kompletna środkowa ósemka (mostek miedzy zwrotkami). Szła w zaskakującym kierunku w stosunku do poprzedzających akordów. Pierwszą część piosenki graliśmy C, a, F, G czyli standardowo aż tu nagle podczas słów 'I got arms...' nagle gramy akord g moll. Ten akord otwierający nową część piosenki zwiastuje dla mnie nową partię, nowy świat, nowe możliwości."
"To była kluczowa piosenka. Nasze umiejętności kompozytorskie trochę wzrosły wraz z jej napisaniem. Poznawaliśmy nowych muzyków, zaczęliśmy podglądać, jak komponują. Podczas kolejnej trasy z Royem Orbisonem widzieliśmy, jak Roy pisze w autobusie Pretty Woman. To było cudowne. Mogliśmy się wzajemnie wymieniać doświadczeniami. To był nasz start do prawdziwego komponowania."
John Lennon: "Mało brakowało, a nie nagralibyśmy jej. Była za bardzo bluesowa. Dopiero George Martin zaaranżował odpowiednio harmonijkę i zrobiło się OK."
Ciekawym akcentem piosenki jest śpiew falsetem. Jeden z artystów, Kenny Lynch, słysząc ich wtedy w autobusie stwierdził, że nie mogą tak śpiewać, bo to brzmi jak gromadka skrzatów. OK - odpowiedzieli. W takim razie dzieciaki to polubią.
Roger Greenaway z zespołu The Kestrels tak opisuje sesję kompozytorską w autobusie: "Kenny Lynch, który w tym czasie uważał się za autora piosenek, poszedł do nich na tył autobusu i powiedział, że pomoże Johnowi i Paulowi napisać piosenkę. Upłynęło jakieś pół godziny ale wydawało się, że żadnych efektów z tej współpracy nie ma. Nagle Kenny zerwał się i ruszył na przód autobusu krzycząc 'Dobra, to koniec. Nie będę pisał takich cholernych śmieci z tymi idiotami. Oni w ogóle nie znają się na muzyce. To koniec. Żadnej pomocy z mojej strony!'"
Nawiasem mówiąc, Kenny Lynch nagrał ich piosenkę "Misery", będąc w ten sposób pierwszym wykonawcą coveru The Beatles.
Nie byli chyba jednak zbyt pewni siebie po zajściu z Lynchem, bo poprosili o opinię Helen Shapiro. Stwierdziła, że podobają się jej obydwie piosenki, zarówno "From Me To You", jak i "Thank You Girl", a na singla wzięłaby tą pierwszą.
1 marca na koncercie odwiedził ich ojciec Paula. Ponieważ był on kiedyś profesjonalnym muzykiem, chłopcy i jego poprosili o opinię. Mieli obawy, czy piosenka nie jest zbyt skomplikowana i czy publiczność ją "chwyci". Jim McCartney rozwiał ich wątpliwości i upewnił, że wszystko brzmi, jak należy w tej "małej, fajnej melodyjce".
Nagrywanie
5 marca Beatlesi weszli do studia i zaprezentowali piosenkę George'owi Martinowi.
"Siadłem, jak zwykle, na moim wysokim krzesełku w studio, a chłopcy grali mi to, co tam mieli przygotowane do nagrania" - wspomina George Martin. "Słuchałem głównej melodii, głównej idei, prawdopodobnie grali na gitarach akustycznych, i pomagałem podjąć decyzje na temat wstępu piosenki (harmonijka zamiast pierwotnej gitary), gdzie umieścić solo instrumentalne, jakim akordem zakończyć utwór oraz jaka ma być długość piosenki - bo więcej niż 2:45 radio by nie puściło."
W toku kolejnych prób poprawiono przede wszystkim precyzję grania. Zespół nie mógł trafić "w punkt". W czwartej probie słychać nawet Lennona, który mówi, że równiej, precyzyjniej nie są w stanie zagrać. W następnych próbach dali jednak radę.
Zdecydowanie przyśpieszono tempo. Słychać wyraźnie, że pierwsza wersja jest bardzo wolna, a później piosenka nabiera tempa i wigoru.
Zmieniono wstęp. Zamiast gitary kazano Harrisonowi zagrać na harmonijce ustnej. John i Paul w tym czasie zaśpiewali to swoje "da, da, da, da, da, dun, dun, dah". Ciekawostką jest, że w pierwszym miksie stereo nie było harmonijki w intro.
Wiodącą postacią w utworze jest Lennon, który dominuje wokalnie i który gra riff na harmonijce ustnej (bo sam wstęp na harmonijce gra George). Gitara Harrisona jest nieco schowana za ostrym brzmieniem harmonijki. Równie słabo słychać McCartneya. Nie tyle jednak słabo, żeby nie dostrzec, że nie gra on prostego pum-pa na półnutach lecz ozdabia linię basu ćwierćnutami, a nawet ósemkami.
* John Lennon - Lead Vocals, Rhythm Guitar (1958 Rickenbacker 325), Harmonica (Hohner Chromatic)
* Paul McCartney - Lead and Harmony Vocals, Bass Guitar (1961 Hofner 500/1)
* George Harrison - Lead Guitar (1957 Gretsch Duo Jet)
* Ringo Starr - Drums (1960 Premier 58/54 Mahogany)
Cała sesja tego dnia została nagrana i trafiła na bootleg. Nosi on nazwę "Studio Sessions - March 5" i zawiera wszystkie próby (takes) zespołu oraz kilka innych utworów. Kawałek sesji jest dostępny na YouTube.
Ocena
Mówi się, że jest to druga woda po "Please, Please Me". Podobny tekst, podobna muzyka. Krytycy muzyczni twierdzą, że leniwy i oszczędny w akordach John nie wysilił się zbytnio przy komponowaniu, biorąc to, co już miał w z poprzedniego singla.
McCartney jest innego zdania. Nazwał piosenkę kluczową i jest zadowolony z jej struktury (a zwłaszcza z middle eight).
Panuje przekonanie, że to piosenka "Please, Please Me" otworzyła Beatlesom drogę do kariery. Gdy się jednak głębiej zastanowić, to potwierdzenie klasy Beatlesów singlem "From Me To You" zaowocowało zaproszeniem ich na trasę z Royem Orbisonem, który był wtedy naprawdę wielką gwiazdą, nieporównywalnie większą niż Helen Shapiro. To po wydaniu "From Me To You" BBC Radio zaproponowało Beatlesom własny program "Pop Go The Beatles". To ten singiel wreszcie był niekwestionowanym numerem pierwszym wszystkich list przebojów, gdzie znalazł się natychmiast i został na siedem tygodni.
Trzeba tu sobie uzmysłowić, że w momencie wydania singla "Please Please Me" 11 stycznia 1963, nie było standardowej listy singli. Na niektórych listach: Melody Maker oraz New Musical Express "Please Please Me" rzeczywiście dotarł do pierwszego miejsca po sześciu tygodniach sprzedaży. Jednak na Retailer Record, używanym również przez New Record Mirror, singiel ten osiągnął tylko drugie miejsce. Beatlesi musieli czekać aż do From Me To You, aby zdobyć swój pierwszy numer pierwszy.
Tekst
Esencja czystej, romantycznej miłości płynącej ze szczerego serca ...która jednakże kończy się już w drugiej zwrotce. Tam już zamiast serca są ramiona do obejmowania i usta do całowania. Idea wszakże jest słuszna - najpierw trzeba porozmawiać o miłości aby potem przejść do konkretów.
| Da da da, da da dumb dumb da Da da da, da da dumb dumb da If there's anything that you want If there's anything I can do Just call on me and I'll send it along With love, from me to you I've got everything that you want Like a heart that's oh so true Just call on me and I'll send it along With love, from me to you I've got arms that long to hold you And keep you by my side I've got lips that long to kiss you And keep you satisfied (oh) If there's anything that you want If there's anything I can do Just call on me and I'll send it along With love, from me to you From me To you Just call on me and I'll send it along With love, from me to you I've got arms that long to hold you And keep you by my side I've got lips that long to kiss you And keep you satisfied (oh) If there's anything that you want If there's anything I can do Just call on me and I'll send it along With love, from me to you To you To you To you | Jeśli jest coś, czego pragniesz, Jeśli jest coś, co mogę zrobić, po prostu zadzwoń do mnie, a ja zaraz to wyślę, z miłością ode mnie do ciebie. Mam wszystko, czego pragniesz, Jak prawdziwe serce. Po prostu zadzwoń do mnie, a ja zaraz to wyślę, z miłością ode mnie do ciebie. Mam ramiona, które tęsknią, by cię obejmować i mieć przy sobie. Mam usta, które tęsknią, by cię całować I usatysfakcjonować, oooch. Jeśli jest coś, czego pragniesz, Jeśli jest coś, co mogę zrobić, Po prostu zadzwoń do mnie, a ja zaraz to wyślę, z miłością ode mnie do ciebie. Ode mnie, do ciebie. Po prostu zadzwoń do mnie, a ja zaraz to wyślę, z miłością ode mnie do ciebie. Mam ramiona, które tęsknią, by cię obejmować i mieć przy sobie. Mam usta, które tęsknią, by cię całować I usatysfakcjonować, oooch. Jeśli jest coś, czego pragniesz, Jeśli jest coś, co mogę zrobić, Po prostu zadzwoń do mnie, a ja zaraz to wyślę, z miłością ode mnie do ciebie. Do ciebie, do ciebie, do ciebie. |
(wizyt: 851)
Więcej na temat From Me To You / Thank You Girl:
1963-04-11: W Anglii wychodzi singiel From Me To You / Thank You Girl,
1963-03-13: Thank You Girl Harmonica Session i koncert w York.,
1963-03-05: Sesja nagraniowa singla From Me To You: "Thank You Girl",
1963-03-05: Sesja nagraniowa singla From Me To You: piosenka tytułowa,
1963-04-11: W Anglii wychodzi singiel From Me To You / Thank You Girl,
1963-03-13: Thank You Girl Harmonica Session i koncert w York.,
1963-03-05: Sesja nagraniowa singla From Me To You: "Thank You Girl",
1963-03-05: Sesja nagraniowa singla From Me To You: piosenka tytułowa,
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
