Prawdziwa historia "Let It Be" w brytyjskim The Times
2021-08-31, autor: kasia
[...powrót do newsów]
W piątkowym wydaniu brytyjskiego The Times ukazał się obszerny artykuł na temat płyty The Beatles „Let It Be”. Tytuł wskazywał, że przeczytamy o Gilesie Martinie, który opowiedział jak jego ojciec pomógł stworzyć Beatlesom arcydzieło. Jednak większa część artykułu zawiera wspomnienia Michaela Lindsaya-Hogga.Kilka dni wcześniej przytoczyliśmy fragment autobiografii Michaela Lindsaya-Hogga, w której reżyser podzielił się swoimi spostrzeżeniami ze współpracy z Beatlesami, dlatego też przytaczamy tylko wypowiedzi Gilesa Martina.
Giles Martin, który zremiksował jubileuszowe wydania Sierżanta Pieprza, Białego Albumu i Abbey Road upiera się, że jego życie tak naprawdę nie kręci się wokół Beatlesów. Ale w wywiadach pytany jest tylko o Wielką Czwórkę.
O pracy nad albumem „Let It Be” powiedział:
Pracując nad tym zdaliśmy sobie sprawę, że Beatlesi nagrywali album, ponieważ współpraca zaczęła się im psuć (użyto tutaj odniesienia do kryzysu w małżeństwie) i chcieli odkryć na nowo magię. John i Paul wywarli na siebie ogromną presję, pomyśleli: ‘spędzimy trzy tygodnie na pisaniu i próbach nowych piosenek, potem zagramy koncert, i jeszcze go nakręcimy. To było takie bardzo ‘beatlesowskie „Możemy zrobić wszystko”.
Tata często wspominał, jak bardzo dbano o umieszczanie na płytach kompozycji Harrisona. John zwykł mawiać „Czy Harrisongs (piosenki Harrisona) są tutaj? Ale to zrozumiałe, biorąc pod uwagę, że George próbował konkurować z dwoma gigantami muzyki popularnej. Mimo to trudno zrozumieć, dlaczego piosenka „All Things Must Pass” George’a nie znalazła się na „Let It Be”, a wstawili tam „Maggie Mae”.”
Giles przesłuchując tyle materiału był zaskoczony brakiem urazy, pretensji wśród Beatlesów.
Mój tata zawsze mawiał, że Beatlesi przerośli siebie nawzajem. Nagrywanie Białego Albumu było żmudne – nikt nie chciał nagrywać 76 ujęć „Sexy Sadie”, a śmierć Briana Epsteina, brak tras koncertowych i brak dyscypliny zbierało swoje żniwo.
Byli wykończeni: 213 piosenek stworzonych w ciągu siedmiu lat jest dużym nakładem pracy. W Twickenham panowała drażliwa atmosfera, ale kiedy przenieśli się do Apple, wszystko się zmieniło i praca nad „Let It Be” nie spowodowała rozpadu grupy. Śpiewali razem harmonie w piosence „Two of Us”, czego nie robi się, gdy wszyscy skaczą sobie do gardeł.
Czysta radość z koncertu na dachu udowodniła, że „Let It Be” nie spowodowało rozpadu Beatlesów, a podkreśliło powrót do fantastycznego zespołu rock’n’rollowego”. 52 lata później, wciąż czekamy, aż pojawi się lepszy.
Skany artykułu znajdują się na naszym forum.
source: The_Times, kategoria: wywiady
(wizyt: 754)
Więcej na temat Let It Be 2021 Special Edition:
2021-10-16: Piotr Metz zaprasza do wspólnego słuchania nowego wydania "Let It Be",
2021-10-15: Ukazało się jubileuszowe wydanie płyty "Let It Be",
2021-10-15: Rozmowa o "Let It Be" na antenie Nowego Radia,
2021-08-31: Prawdziwa historia "Let It Be" w brytyjskim The Times,
2021-08-20: Michael Lindsay-Hogg wspomina pracę nad filmem "Let It Be",
2021-10-16: Piotr Metz zaprasza do wspólnego słuchania nowego wydania "Let It Be",
2021-10-15: Ukazało się jubileuszowe wydanie płyty "Let It Be",
2021-10-15: Rozmowa o "Let It Be" na antenie Nowego Radia,
2021-08-31: Prawdziwa historia "Let It Be" w brytyjskim The Times,
2021-08-20: Michael Lindsay-Hogg wspomina pracę nad filmem "Let It Be",
Copyright 2002 - 2026 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia
