Warning: getimagesize(https://www.publio.pl/files/product/product_w450/7b/1f/ab/818052-beatlesi-w-polsce-maciej-hen-1.jpg?v=2231444): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found
in /home/hosting/www/beatles.kielce.com.pl/www/news_more_out.php on line 76
2021-06-28, autor: joryk
"Beatlesi w Polsce" - tytuł książki Macieja Hena sugeruje opracowanie historyczne. Tymczasem mamy do czynienia z liczącym pół tysiąca stron listem miłosnym - pisze Jacek Szubrycht dla Gazety Wyborczej.
Trudno zliczyć książki napisane o Beatlesach, ale pewnie nie ma w nich słowa o Polsce. Nie szukali tu przecież oświecenia i inspiracji jak w Indiach czy Maroku, nie dotarli z koncertami nad Wisłę jak ich konkurenci z The Rolling Stones, próżno też wyglądać poloników w tekstach czy tytułach utworów takich jak choćby "Warsaw" Davida Bowiego. Dopiero Maciej Hen zamalował tę białą plamę na mapie świata Beatlesów i dowiódł, że może oni bez Polski jakoś się obeszli, ale Polacy bez Beatlesów – ani rusz.
Żywoty równoległe
Bardzo podobała mi się powieść "Beatlesi" Larsa Saabye Christensena. Koncepcja zestawienia losów czterech kumpli ze szkoły i podwórka ze słynną Czwórką z Liverpoolu trąciła sentymentalną strunę w moim sercu. Jestem co prawda za młody, by swój żywot wieść równolegle ze wzlotami i upadkami Lennona lub McCartneya, ale i mój czas dorastania odmierzany był premierami piosenek i płyt ukochanych zespołów. Najzwyklejsze pod słońcem perypetie szkolne oraz towarzyskie miały swoją ścieżkę dźwiękową z wielkiego świata rodem i dziś w pamięci występują już nierozerwalnie – jak pierwsza miłość to Madonna, pierwsza samodzielna wakacyjna wyprawa to Van Halen, a deszczowe lato pod namiotem pobrzmiewa Perfectem.
Pomysł na "Beatlesów w Polsce" Macieja Hena jest podobny, choć bardziej ambitny. Jego opowieść została rozpisana nie na kwartet, ale na cały chór głosów, przedstawicieli różnych środowisk i pokoleń. O swoich Beatlesach i przede wszystkim o sobie przez Beatlesów opowiadają poeta i pisarka, marynarz i polityk, aktorka i muzyk (niejeden zresztą), kompozytorka i reżyser, nauczyciel i uczeń.
Rola tego ostatniego jest aż nadto oczywista – ma udowodnić, że Beatlesi to nie przeszłość, nie fetysz emerytów wzdychających przy trzeszczącej płycie, że kiedyś to było, ale tradycja żywa i niezmiennie inspirująca. Są wreszcie ludzie, o których prywatnym życiu wiemy niewiele, bo identyfikują się – przynajmniej tutaj – po prostu jako fani, jak jeden mąż zeznając, że John, Paul, George i Ringo odmienili ich życie. Na lepsze, jakżeby inaczej.
Są też dziennikarze, ale co ciekawe, nie ci, których kojarzymy z Beatlesami. Nie wypowiadają się tu więc ani Piotr Kaczkowski, ani Wojciech Mann, ani Piotr Metz, ani Małgorzata Halber, ani Daniel Wyszogrodzki, choć mieliby zapewne dużo do dodania, a niektórzy z nich często pojawiają się w opowieściach innych. Nie ma w ogóle dziennikarzy muzycznych, jakby Maciej Hen z rozmysłem unikał profesjonalnego spojrzenia (za to obszernie cytuje materiały źródłowe, w tym pierwsze wzmianki o zespole w polskiej prasie – doskonały pomysł). Może po prostu nie chciał, żeby mu się jakiś samozwańczy ekspert wtrącał do jego własnych, obszernych recenzji płyt Beatlesów. Te, choć szczegółowe, więcej niż o muzyce mówią o autorze książki i jego osobistym stosunku do opisywanego zjawiska. Jeśli ktoś szuka obiektywnego, chłodnego stosunku do Beatlesów, ich fenomenu i dorobku – to nie tutaj.
Muzyka pod rękę z historią
Do tej plątaniny losów i narracji dołożona jest trzecia nitka – historii in statu nascendi, polityki globalnej i lokalnej. To świetny pomysł, bo mamy skłonność do myślenia o dobrach kultury ahistorycznie, a przecież kontekst jest nie tylko interesujący. Przede wszystkim jest znaczący: XX-wieczna muzyka pop to nie tylko dźwięki i słowa, ale też społeczne napięcia, z których się rodziła, oraz kostki domina, które trącała, by uruchomić kolejne procesy o dziejowym znaczeniu. A więc tak, ja również uważam, że to ważne, kogo w swoich przemówieniach czepiał się Władysław Gomułka, kiedy pierwsze egzemplarze płyty "Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band" docierały do Polski, i jaki singel Beatlesów był na topie, gdy Neil Armstrong stawiał stopę na Księżycu.
Nie jest to książka bez wad. Przede wszystkim brakuje kilku słów wprowadzenia, wtajemniczenia czytelnika w metodę autora – możemy się tylko domyślać, skąd się biorą kolejni bohaterowie i narratorzy, próżno też szukać na końcu porządkującej ich listy nazwisk. Czasem też może się wydawać, że Hen traci cel z oczu, że za bardzo pozwala swoim gościom na dygresje i można się zastanawiać, czy to wciąż jeszcze "Beatlesi w Polsce", czy już "Stonesi w Warszawie" albo "Skaldowie w Ameryce". Z drugiej strony śmiało można założyć, że dla kogoś, komu Beatlesi napisali soundtrack do całego życia, nie będą to wątki poboczne, bo wszystko jest częścią tej samej opowieści. Beatlemania story – ile to już lat?
Maciej Hen "Beatlesi w Polsce", Wydawnictwo Agora
Komu napisali soundtrack do całego życia? The Beatles a sprawa polska. Jarek Szubrycht (Gazeta Wyborcza)
2021-06-28, autor: joryk
[...powrót do newsów]
"Beatlesi w Polsce" - tytuł książki Macieja Hena sugeruje opracowanie historyczne. Tymczasem mamy do czynienia z liczącym pół tysiąca stron listem miłosnym - pisze Jacek Szubrycht dla Gazety Wyborczej. Trudno zliczyć książki napisane o Beatlesach, ale pewnie nie ma w nich słowa o Polsce. Nie szukali tu przecież oświecenia i inspiracji jak w Indiach czy Maroku, nie dotarli z koncertami nad Wisłę jak ich konkurenci z The Rolling Stones, próżno też wyglądać poloników w tekstach czy tytułach utworów takich jak choćby "Warsaw" Davida Bowiego. Dopiero Maciej Hen zamalował tę białą plamę na mapie świata Beatlesów i dowiódł, że może oni bez Polski jakoś się obeszli, ale Polacy bez Beatlesów – ani rusz.
Żywoty równoległe
Bardzo podobała mi się powieść "Beatlesi" Larsa Saabye Christensena. Koncepcja zestawienia losów czterech kumpli ze szkoły i podwórka ze słynną Czwórką z Liverpoolu trąciła sentymentalną strunę w moim sercu. Jestem co prawda za młody, by swój żywot wieść równolegle ze wzlotami i upadkami Lennona lub McCartneya, ale i mój czas dorastania odmierzany był premierami piosenek i płyt ukochanych zespołów. Najzwyklejsze pod słońcem perypetie szkolne oraz towarzyskie miały swoją ścieżkę dźwiękową z wielkiego świata rodem i dziś w pamięci występują już nierozerwalnie – jak pierwsza miłość to Madonna, pierwsza samodzielna wakacyjna wyprawa to Van Halen, a deszczowe lato pod namiotem pobrzmiewa Perfectem.
Pomysł na "Beatlesów w Polsce" Macieja Hena jest podobny, choć bardziej ambitny. Jego opowieść została rozpisana nie na kwartet, ale na cały chór głosów, przedstawicieli różnych środowisk i pokoleń. O swoich Beatlesach i przede wszystkim o sobie przez Beatlesów opowiadają poeta i pisarka, marynarz i polityk, aktorka i muzyk (niejeden zresztą), kompozytorka i reżyser, nauczyciel i uczeń.
Rola tego ostatniego jest aż nadto oczywista – ma udowodnić, że Beatlesi to nie przeszłość, nie fetysz emerytów wzdychających przy trzeszczącej płycie, że kiedyś to było, ale tradycja żywa i niezmiennie inspirująca. Są wreszcie ludzie, o których prywatnym życiu wiemy niewiele, bo identyfikują się – przynajmniej tutaj – po prostu jako fani, jak jeden mąż zeznając, że John, Paul, George i Ringo odmienili ich życie. Na lepsze, jakżeby inaczej.
Są też dziennikarze, ale co ciekawe, nie ci, których kojarzymy z Beatlesami. Nie wypowiadają się tu więc ani Piotr Kaczkowski, ani Wojciech Mann, ani Piotr Metz, ani Małgorzata Halber, ani Daniel Wyszogrodzki, choć mieliby zapewne dużo do dodania, a niektórzy z nich często pojawiają się w opowieściach innych. Nie ma w ogóle dziennikarzy muzycznych, jakby Maciej Hen z rozmysłem unikał profesjonalnego spojrzenia (za to obszernie cytuje materiały źródłowe, w tym pierwsze wzmianki o zespole w polskiej prasie – doskonały pomysł). Może po prostu nie chciał, żeby mu się jakiś samozwańczy ekspert wtrącał do jego własnych, obszernych recenzji płyt Beatlesów. Te, choć szczegółowe, więcej niż o muzyce mówią o autorze książki i jego osobistym stosunku do opisywanego zjawiska. Jeśli ktoś szuka obiektywnego, chłodnego stosunku do Beatlesów, ich fenomenu i dorobku – to nie tutaj.
Muzyka pod rękę z historią
Do tej plątaniny losów i narracji dołożona jest trzecia nitka – historii in statu nascendi, polityki globalnej i lokalnej. To świetny pomysł, bo mamy skłonność do myślenia o dobrach kultury ahistorycznie, a przecież kontekst jest nie tylko interesujący. Przede wszystkim jest znaczący: XX-wieczna muzyka pop to nie tylko dźwięki i słowa, ale też społeczne napięcia, z których się rodziła, oraz kostki domina, które trącała, by uruchomić kolejne procesy o dziejowym znaczeniu. A więc tak, ja również uważam, że to ważne, kogo w swoich przemówieniach czepiał się Władysław Gomułka, kiedy pierwsze egzemplarze płyty "Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band" docierały do Polski, i jaki singel Beatlesów był na topie, gdy Neil Armstrong stawiał stopę na Księżycu.
Nie jest to książka bez wad. Przede wszystkim brakuje kilku słów wprowadzenia, wtajemniczenia czytelnika w metodę autora – możemy się tylko domyślać, skąd się biorą kolejni bohaterowie i narratorzy, próżno też szukać na końcu porządkującej ich listy nazwisk. Czasem też może się wydawać, że Hen traci cel z oczu, że za bardzo pozwala swoim gościom na dygresje i można się zastanawiać, czy to wciąż jeszcze "Beatlesi w Polsce", czy już "Stonesi w Warszawie" albo "Skaldowie w Ameryce". Z drugiej strony śmiało można założyć, że dla kogoś, komu Beatlesi napisali soundtrack do całego życia, nie będą to wątki poboczne, bo wszystko jest częścią tej samej opowieści. Beatlemania story – ile to już lat?
Maciej Hen "Beatlesi w Polsce", Wydawnictwo Agora
Więcej na temat Beatlesi w Polsce:
2022-04-11: Beatlesi w Polsce 2053/111,
2021-10-15: Maciej Hen odwiedzi Aglomerację Wrocławską,
2021-08-05: Beatlesi w Indiach - wykład z udziałem Macieja Hena w Warszawie,
2021-06-30: Spotkanie autorskie z Maciejem Henem w Warszawie,
2021-06-28: Komu napisali soundtrack do całego życia? The Beatles a sprawa polska. Jarek Szubrycht (Gazeta Wyborcza),
2021-06-24: Z cyklu piszą o nas...,
2021-06-02: Ukazała się książka Macieja Hena "Beatlesi w Polsce",
2022-04-11: Beatlesi w Polsce 2053/111,
2021-10-15: Maciej Hen odwiedzi Aglomerację Wrocławską,
2021-08-05: Beatlesi w Indiach - wykład z udziałem Macieja Hena w Warszawie,
2021-06-30: Spotkanie autorskie z Maciejem Henem w Warszawie,
2021-06-28: Komu napisali soundtrack do całego życia? The Beatles a sprawa polska. Jarek Szubrycht (Gazeta Wyborcza),
2021-06-24: Z cyklu piszą o nas...,
2021-06-02: Ukazała się książka Macieja Hena "Beatlesi w Polsce",
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
