Dotychczasowe komentarze:
joryk (2015-04-19 11:19:18):
Bardzo zgrabne, literackie tłumaczenie i ciekawy tekst :-)
Bardzo zgrabne, literackie tłumaczenie i ciekawy tekst :-)
kasia (2015-04-19 11:32:38):
Zawiera pewnie mnóstwo błędów, bo pisałam go po moim długachnym dyżurze i po przespaniu 5 godzin. Muszę wyjść na powietrze i zajrzeć do tekstu ponownie :)
Zawiera pewnie mnóstwo błędów, bo pisałam go po moim długachnym dyżurze i po przespaniu 5 godzin. Muszę wyjść na powietrze i zajrzeć do tekstu ponownie :)
argus9 (2015-04-20 10:49:30):
Nawiązując do powyższego pytania: Paul McCartney najprawdopodobniej nie miał wpływu na fakt i moment wprowadzenie Ringo Starra.
Wyboru wykonawców do wprowadzenia do Rock And Roll Hall Of Fame dokonuje komitet nominacyjny złożony z historyków-dziennikarzy muzycznych. Następnie kandydatury poddawane są głosowaniu przez kilkuset wybranych przedstawicieli branży muzycznej na całym świecie (dziennikarze, producenci). Jednak najważniejszy jest ten pierwotny wybór - przez komitet nominacyjny, o którym mówi się, że jest kontrolowany przez garstkę osób, na czele z najbardziej w tej kwestii wpływowym (i znanym fanom Beatlesów) Jannem Wennerem - współzałożycielem Rock And Roll Hall Of Fame. Krytykuje się go, że w doborze nominacji kieruje się nie rzeczywistymi zasługami artystów, tylko własnym gustem. Sam proces selekcji jest szczelnie chronioną tajemnicą (nawet dla muzyków), nigdy nie wiadomo dlaczego akurat tacy, a nie inni wykonawcy zostali nominowani, i dlaczego akurat w tym, a nie w innym roku. Wiadomo, że są różnego rodzaju powiązania i rozgrywki zakulisowe, natomiast petycje fanów, czy naciski ze strony artystów nie mają żadnego wpływu i znaczenia. Przewodniczący komitetu nominacyjnego - Jon Landau twierdzi, że ta nieprzejrzystość procesu selekcji to zaleta ich działania i taki sposób postępowania zostanie utrzymany.
Czyli, znowu o wszystkim decydują panowie w garniturach, z cygarami…
Nawiązując do powyższego pytania: Paul McCartney najprawdopodobniej nie miał wpływu na fakt i moment wprowadzenie Ringo Starra.
Wyboru wykonawców do wprowadzenia do Rock And Roll Hall Of Fame dokonuje komitet nominacyjny złożony z historyków-dziennikarzy muzycznych. Następnie kandydatury poddawane są głosowaniu przez kilkuset wybranych przedstawicieli branży muzycznej na całym świecie (dziennikarze, producenci). Jednak najważniejszy jest ten pierwotny wybór - przez komitet nominacyjny, o którym mówi się, że jest kontrolowany przez garstkę osób, na czele z najbardziej w tej kwestii wpływowym (i znanym fanom Beatlesów) Jannem Wennerem - współzałożycielem Rock And Roll Hall Of Fame. Krytykuje się go, że w doborze nominacji kieruje się nie rzeczywistymi zasługami artystów, tylko własnym gustem. Sam proces selekcji jest szczelnie chronioną tajemnicą (nawet dla muzyków), nigdy nie wiadomo dlaczego akurat tacy, a nie inni wykonawcy zostali nominowani, i dlaczego akurat w tym, a nie w innym roku. Wiadomo, że są różnego rodzaju powiązania i rozgrywki zakulisowe, natomiast petycje fanów, czy naciski ze strony artystów nie mają żadnego wpływu i znaczenia. Przewodniczący komitetu nominacyjnego - Jon Landau twierdzi, że ta nieprzejrzystość procesu selekcji to zaleta ich działania i taki sposób postępowania zostanie utrzymany.
Czyli, znowu o wszystkim decydują panowie w garniturach, z cygarami…

