Kolejne dzieło Lennona sprzedane
2014-03-25, autor: agoosia
[...powrót do newsów]
21 marca 2014 w Londynie poprzez dom aukcyjny Cooper Owen sprzedany został rzadki rysunek autorstwa samego Johna Lennona. Szkic wykonany został długopisem. Rysunek przedstawia trzy osoby, które siedzą w jakiejś kolejce, a za nimi przedstawiony jest bliżej nieokreślony pejzaż. Za tym dziełem stoi historia, otóż powstał on w następstwie przejażdżki na słynnej Aerial Tramway w Palm Springs. Lennon narysował siebie samego w towarzystwie ówczesnej dziewczyny May Pang i Harrego Nilssona.
W swojej książce, May Pang szczegółowo opisuje wspólną przejażdżkę z Lennonem w marcu 1974:
"Po kolacji, złapaliśmy ostatni tramwaj (wagonik kolejki linowej) w dół, wraz z innymi szczęśliwymi wczasowiczami. Myślałam właśnie, jak przyjemne i fajne było to popołudnie, gdy nagle w kolejce zgasło światło i zatrzymaliśmy się w pół drogi, z czterdziestką nieznajomych, podpitych ludzi. Wagon stał się sceną znaną z filmów Feliniego: ludzie błądzą, ręce są wszędzie, obmacują, Ja wariuję, ale John, który wyrósł wśród takiego szaleństwa i przyzwyczaił się do tego, powiedział po prostu, żebym się zrelaksowała, bo i tak nic nie da się zrobić wisząc w kolejce górskiej nad ziemią."
Niesamowite 10 minut jazdy tym tramwajem dostarcza niesamowitych przeżyć, podobno należy zobaczyć, by uwierzyć.Tramwaj jest położony na północnym końcu Palm Springs. Jazda tramwajem zaczyna się na dole klifów Chino Canyon na wysokości 2 643 stóp, a kończy się na wysokości 8 516 metrów.
May Pang "Tajemnica Johna Lennona" tłum. Stanisław Czaja (Literatura 1986 r.):
"Samochodem pojechaliśmy do stacji kolejki linowej. Był to jeden mały wagonik zdolny pomieścić najwyżej trzydzieści osób. Nie miał siedzeń i kiedy był pełny, pasażerowie stali ściśnięci, jak śledzie. Restauracja na szczycie okazała się czarująca. Harry zamówił kawę i brandy dla nas wszystkich. Byłam tak rozluźniona, że pozwoliłam sobie na szklaneczkę.
- Czas na następną kolejkę - oznajmił Harry.
- Nie dla mnie - odparłam.
Harry zamówił drinki. Kiedy je skończyli, dostrzegłam, że John jest już lekko podcięty. I nagle stało się bardzo zimno.
Pogawędziliśmy jeszcze przez chwilę, a potem Harry dał hasło do odwrotu.
Kolejka, ostatnia tego wieczoru, była piekielnie zatłoczona i dobrych kilku pasażerów, wnioskując z ich hałaśliwego zachowania, miało w czubie. Machali do Johna, a on im odpowiadał.
Podczas jazdy w dół wysiadł prąd i zrobiło się ciemno. Rozbrzmiał ogólny śmiech. Potem ludzie wokół nas zaczęli się pieścić. Nagle poczułam na pupie czyjąś dłoń i zobaczyłam inną dłoń sunącą w stronę Johna. Ktoś gładził mnie po piersiach. Było ciemno, ale nie aż tak ciemno, bym nie mogła dostrzec dłoni pełzających po Harrym. Cały wagonik ożywiało pragnienie, żeby pomacać Johna i jego kompanów, na których też przypuszczalnie spłynęła magia Beatlesów. Patrzyłam sparaliżowana, jak obcy ludzie zaczynają masturbować Johna i Harry'ego.
John popatrzył na mnie i powiedział spokojnie. - To nic. Takie coś zdarzało się zawsze, kiedy pokazywaliśmy się publicznie.
- Co mam robić? - zapytałam.
- Baw się.
Potem kobieta, która musiała być dobrze po pięćdziesiątce, przecisnąwszy się do nas, popatrzyła na Johna i powiedziała: - Złap mnie za cycki. Proszę, złap mnie za cycki.
Coraz więcej kobiet ocierało się o Johna i Harry'ego.
Było to zadziwiające, zabawne i okropne jednocześnie. Kiedy w końcu znaleźliśmy się na ziemi, daliśmy nogę do samochodu, ścigani przez tłum, który pragnął jeszcze jednej chwili fizycznego kontaktu z nami. John całe wydarzenie skwitował śmiechem, ale mnie uzmysłowiło ono, jak nierzeczywiste było życie Johna, któremu przez wiele lat niesamowita sława uniemożliwiała dosłownie jakiekolwiek eskapady w świat realny."
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
