Paul McCartney w programie Howarda Sterna
2013-10-08, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Paul McCartney udziela wielu wywiadów w ramach promocji albumu „New”. Kilka dni temu muzyk gościł w programie radiowym Howarda Sterna. Stern nie zadawał pytań dotyczących nowej płyty, bardziej interesowały go zagadnienia związane z The Beatles. Z wywiadu dowiemy się jak powstały utwory takie jak „Helter Skelter”, „Getting Better” „Eight Days A Week” czy „Carry That Weight”. McCartney wyjaśnił swoją i jego dwóch kolegów z zespołu niechęć do Yoko Ono oraz sprostował słynne kontrowersyjne zdanie Johna Lennona „jesteśmy popularniejsi od Jezusa”. Nie zabrakło również pytań dotyczących solowej kariery Paula. Artysta zdradził komu dedykował piosenkę „Maybe I’m Amazed”, opowiedział o swojej pierwszej żonie Lindzie. Na koniec wywiadu Stern zapytał Paula, dlaczego wydał on nowy album. McCartney odpowiedział: Ponieważ piszę piosenki i lubię to zajęcie. Nie zajmowałem się tym przez jakiś czas. Pora wrócić do mojej codziennej pracy.|
Stern: Kiedy nagrywaliście "Get Back" Yoko była w studiu i za każdym razem kiedy śpiewałeś słowa Get Back, John oskarżał cię, że spoglądasz na nią. Odebrał to, jako obrazę, że kazałeś jej wracać skąd przyszła (Get Back).
Macca: To oczywiście nie jest prawda, ale nie lubiliśmy, kiedy była w studio, bo uważaliśmy, że to zajęcie dla facetów (guy thing). Normalnie nie było w tym nic złego, że kobiety przychodziły na wizyty do studia ale na dłuższą metę ...sorry, my tu pracujemy.
Stern: Czy miałeś jaja, żeby powiedzieć to Johnowi?
Macca: Nie ...ale to było raczej oczywiste.
Stern: I zachowywałeś się pasywnie, agresywnie próbując mu zakomunikować, że jej obecność w studiu ci bardzo przeszkadza, zamiast po prostu mu powiedzieć, że nie możesz tak pracować, kiedy ktoś cię obserwuje i dogryzacie sobie nawzajem.
Macca: Nie dogryzaliśmy sobie raczej. Ciężko nam było razem ze sobą wytrzymać w tym studio, to było coś w stylu początkowego szoku, kiedy Yoko siedziała na jednym z moich wzmacniaczy. Wiecie: SORRY, ale to mój wzmacniacz! To było bardzo irytujące. Jednak potem doszliśmy do wniosku, że skoro John zakochał się w tej dziewczynie, to jakoś sobie z tym poradzimy. I w końcu nauczyliśmy się sobie z tym radzić, w końcu miał do tego prawo. Oczywiście, że fajniej by było gdyby zalatwił to bardziej dyplomatycznie: "wiecie, chłopaki, zakochałem sie w niej i chciałbym być cały czas blisko niej". Niestety sami musieliśmy się tego domyślić i faktycznie to zrobiliśmy, jednak zabrało nam to trochę czasu, a po drodze spotkało nas kilka dziwnych spojrzeń.
Stern: Mówiłem dzisiaj rano, że powiedziałeś, że Yoko odegrała bardzo ważną rolę w solowej karierze Johna, ponieważ czujesz, że inspiracja dla "Imagine" i tego wszystkiego pochodziła od Yoko, że to była jego muza.
Macca: Tak, wiesz zatoczyliśmy wtedy pełne koło i rozpadliśmy się wtedy, kiedy powinniśmy to byli zrobić.
Stern: Byliście mlodymi chłopakami i kazdy chciał iść w pewnym sensie w swoją stronę.
Macca: Tak. Tak, jak wspomniałeś Yoko była dla Johna muzą, prawdziwą inspiracja i pociągnęła go w zupełnie inną stronę, w innym kierunku. Wtedy przyszła pora na niego, zaczął tworzyć inną muzykę - tą, którą, kiedyś u innych docenialiśmy i lubiliśmy.
Dotychczasowe komentarze:
kasia (2013-10-13 23:08:43):
Kto ma chęci i czas by przetłumaczyć wywiad?
Kto ma chęci i czas by przetłumaczyć wywiad?
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania