Julian Lennon opowiada o sobie z okazji 50 urodzin
2013-04-08, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Julian Lennon w wywiadzie wyjaśnił jak doszło do użycia słynnego wersu z piosenki "Baby, You’re a Rich Man":Po raz pierwszy wprowadziłem element z Beatlesów.Wpadłem na Stevena Tylera i poprosił mnie, żebym zaśpiewał coś na nowym albumie Aerosmith, więc zasugerowałem, żebyśmy spróbowali coś napisać. I tak zrobiliśmy, z paroma przyjaciółmi. W końcu Tyler zjawił się, żeby nagrać wokal wspierający na mniej niż godzinę przed odjazdem autokaru Aerosmith. Odprowadziłem go, żeby powiedzieć dziękuję i się pożegnać. Pamiętałem, że poprzedniego wieczora słyszałem w głowie: "How does it feel to be…", nie mam pojęcia, skąd to się wzięło. Nie mógł słyszeć, jak o tym rozmawiałem. Powiedziałem: "Zanim pójdziesz, możesz spróbować czegoś jeszcze?". A on odparł: "How does it feel to be one of the beautiful people?". Obu nas przeszedł dreszcz. Nie chciałem, żeby odwracało to uwagę od samej piosenki, ale uważaliśmy, że robimy w ten sposób ukłon w stronę staruszków. Chyba nikt tego wcześniej nie zrobił. Chyba nie wydano na to licencji. |
Sony/ATV, właściciel praw autorskich do utworów Beatlesów, nie zamierzał robić przysług ani przyznawać zniżek rodzinnych.
Julian wspomina:
Nagraliśmy piosenkę, a potem zdaliśmy sobie sprawę: o kurczę, trzeba to wyjaśnić. Ponieważ są potęgą, mogą powiedzieć: chcemy 100 proc. I prawie na tym się skończyło, co trochę napsuło mi krwi, ale musieliśmy to przełknąć. Teraz nie potrafię wyobrazić sobie utworu bez tego kawałka, ale mam 50 lat, podobnie jak Beatlesi, więc nawet jeśli będzie nas to kosztować krocie, i tak to zrobimy. Zabawne jest to, że pozostała część "Baby, You’re a Rich Man" aż tak bardzo mi się nie podoba. Brzmi dla mnie, jakby scalono dwa różne utwory. Ale zawsze uwielbiałem ten konkretny wers i melodię.
Czy Paul o tym wie? – Oczywiście, poprosiłem go nawet, żeby się za mną wstawił – dodaje Lennon. – Powiedział mi, że z powodu tej sytuacji z prawami autorskimi nawet on musi prosić o pozwolenie, jeśli chce coś zrobić ze swoją dawną twórczością. Kto by pomyślał?
Cytat z piosenki daje również szanse pozytywnego spojrzenia na stosunki rodzinne, w oczywisty sposób dwuznaczne. – Chyba większość ludzi nie rozumie, że patrzę na te sprawy bardziej jak fan, niż jak rodzina, ponieważ wszystko skończyło się tak, jak się skończyło, a rodzice rozeszli się, gdy miałem cztery czy pięć lat. I ponieważ uważam, że Beatlesi byli jednym z najlepszym zespołów na świecie, jeśli nie najlepszym.
Singiel "Someday", razem z innymi piosenkami z uzupełnionej, mającej się niedługo ukazać wersji albumu "Everything Changes" z 2011 roku, jest tylko częścią wypełnionego grafiku Lennona. W przeszłości Julian był w kilku poważnych związkach, ale obecnie pozostaje samotny i rzuca się w wir pracy jak nigdy wcześniej. – Mógłbym bez problemu usiąść i nic nie robić, ale nie potrafię – mówi. – Mój umysł jest zbyt aktywny.
Tylko w tym roku ma przynajmniej cztery wystawy swojej fotografii artystycznej i portretowej, w czerwcu jedzie na Biennale w Wenecji. W jego portfolio znajdziemy pejzaże, sceny z chmurami oraz zdjęcia jego przyrodniego brata (i bliskiego przyjaciela) Seana czy Bono podczas próby, z oprawioną fotografią ojca Juliana wiszącą za nim na ścianie.
Gdy po raz pierwszy robiłem wystawę, myślałem: znowu stanę pod pręgierzem – jakim błotem tym razem obrzucą mnie krytycy? Sądziłem, że skupią się na U2. Ku mojemu zachwytowi, większość recenzji była entuzjastyczna i koncentrowała się na pochwale malarskiego charakteru moich fotografii artystycznych. Autentycznie, opadła mi wtedy szczęka.
Lennon przekazuje 10 proc. swoich zarobków na konto własnej fundacji, White Feather Foundation, która zajmuje się kwestiami ochrony środowiska i pomocą humanitarną, w tym walczy z ubóstwem w Kenii, dorzeczu Amazonki, na Sri Lance i innych rejonach świata. Lennon często mówił ze smutkiem, jakim bólem było dla niego dzieciństwo bez miłości ojca, ale nazwa organizacji charytatywnej wywodzi się z okresu, kiedy pod koniec lat 70. spędzili ze sobą więcej czasu. John powiedział mu kiedyś, że jeśli umrze, to skomunikuje się za pośrednictwem białego pióra (ang. white feather – przyp. Onet). Dziesięć lat później, takie pióro sprezentował Julianowi członek starszyzny plemiennej australijskich Aborygenów.
Lennon jest też moderatorem swojego konta na Facebooku, co często przypomina mu, że każdy znajdujący się w orbicie sławy Beatlesów jest najwyraźniej łatwym celem napaści. I choć podziela idealizm ojca, to wytworzył znacznie większą niż on odporność, by sobie z tym radzić. Tyle tam tchórzostwa – mówi. – Ludzie chowają się pod fałszywymi tożsamościami, żeby móc obrażać i ranić innych. Chyba robią to dla zabawy. Ktoś niedawno naprawdę paskudnie zaatakował Seana na Twitterze. Nawet nie sprawdzałem. Doszedłem do punktu, w którym spływa to po mnie jak po kaczce. Wykasuj, wyloguj – dziś już się nie waham. Wystarczająco długo żyłem w kręgu zainteresowania mediów.
Julian Lennon kończy 50 lat z poczuciem odpowiedzialności – przede wszystkim wobec samego siebie, ale też wobec jeszcze jednej osoby, z którą łączy go nierozerwalna więź. Irytuje mnie, kiedy ludzie mówią: ojciec byłby z ciebie dumny Odpowiadam im zawsze: cóż, moja matka jest ze mnie dumna i to ona się dla mnie liczy.
Więcej na temat White Feather:
2015-12-16: Szalik za wsparcie fundacji Juliana Lennona ,
2014-12-15: Ukazały się charytatywne single Juliana Lennona,
2013-07-09: Paul McCartney wspiera fundacjÄ™ Juliana Lennona,
2013-04-08: Julian Lennon opowiada o sobie z okazji 50 urodzin,
2015-12-16: Szalik za wsparcie fundacji Juliana Lennona ,
2014-12-15: Ukazały się charytatywne single Juliana Lennona,
2013-07-09: Paul McCartney wspiera fundacjÄ™ Juliana Lennona,
2013-04-08: Julian Lennon opowiada o sobie z okazji 50 urodzin,
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania