Paul McCartney nigdy nie traktował zbyt poważnie tekstów piosenek, dopóki nie przekonał się, jak wielki mają wpływ na uczucia słuchaczy. Muzyk uważał, że teksty jego autorstwa nie są niczym ważnym, do czasu, kiedy matka przyjaciela powiedziała mu, jak bardzo poruszyły ją jego słowa.
"Po raz pierwszy zrozumiałem, że ludzie znajdują w moich tekstach swój własny sens, w 1963 roku, kiedy wróciłem do Liverpoolu i odwiedziłem dom matki mojego kumpla Rorye'go Storma. Puściłem jej piosenkę "From Me To You", a ona powiedziała 'Nie wiedziałam, że można myśleć w taki sposób.' Uświadomiłem sobie wtedy, że w piosenkach rzeczywiście tkwi pewna moc" - wspomina muzyk.