Sir Paul McCartney wybrał się na spacer po Londynie w przebraniu, gdzie z powodzeniem wmieszał się w tłum podróżujących londyńskim metrem i przyznaje, że został rozpoznany tylko przez kilka osób.
"Ubrałem się dosyć niedbale, przykleiłem sobie sztuczną brodę i założyłem ciemne okulary. Kiedy jechałem metrem ze stacji na Leicester Square podeszło do mnie dwoje ludzi, którzy zapytali -'Czy to ty?' ale ja odpowiedziałem szybko 'Nie, to nie ja!' i oddaliłem się.
Dotychczasowe komentarze:
Ania1 (2005-07-08 08:40:29): Uffff - szczęście, że Paula nie było w metrze podczas zamachów w Londynie!
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles: