Fryzjer Beatlesów wydał książkę "„The Cutting Edge: The Story of the Beatles’ Hairdresser Who Defined an Era”
2017-08-24, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Nie tylko muzyka The Beatles zmieniła świat. Ku przerażeniu wszystkich rodziców włosy Beatlesów zrewolucjonizowały kulturę i modę lat sześćdziesiątych. W środku samego szaleństwa pojawił się Leslie Cavendish, który próbował ujarzmić głowy Wielkiej Czwórki. Fryzjer spisał swoje wspomnienia w książce „The Cutting Edge: The Story of the Beatles’ Hairdresser Who Defined an Era”. Pozycja ukazała się w sprzedaży już 24 sierpnia.Na stronie Muzeum The Beatles Story umieszczono wywiad z Lesliem Cavendishem.
Kiedy zacząłeś ścinać włosy Beatlesom?
Jane Asher poprosiła mnie abym ściął włosy jej chłopakowi. I tak pierwszy raz spotkałem Paula McCartneya w październiku 1966 roku. Po dwóch wizytach domowych, obciąłem jego włosy bardzo krótko, aby mógł pojechać nie rozpoznany na safari. Prasa napisała „Fryzjer, który zrobił skina z Beatlesa”. Pozostałą trójkę spotkałem w biurach przy Baker Street i Wigmore Street w 1967 roku i zacząłem im strzyc włosy w firmie Apple.
Prowadziłeś salon fryzjerski finansowany przez Apple Corprs w Londynie. Jak do tego doszło i kim byli twoi klienci?
Obcinałem włosy Paulowi w jego domu w listopadzie 1967 roku i wspomniał mi, że zamierza przejąć sklep na King’s Road, a w piwnicy utworzyć salon fryzjerski. Otworzyliśmy interes 23 maja 1968 roku. Moimi klientami byli: included George Harrison, Ringo Starr, The Bee Gees, Keith Moon, DC5, Bob Weir James Hunt, Peter Asher, James Taylor, Jackie Lomax, Graham Nash, Emperor Rosko I wielu innych, znanych arystów.
Fryzury Wielkiej Czwórki zmieniały się w czasie ich kariery, podobnie jak ich muzyka. Jaki wpływ miałeś na ich uczesanie i czy Beatlesi decydowali o własnych fryzurach?
Nigdy nie dyskutowaliśmy o stylizowaniu. Ich włosy, podobnie jak muzyka zmieniały się, ale zawsze były przystrzyżone. John nie miał tak grubych włosów jak pozostali Beatlesi, potrzebował innego przycinania, bo wtedy końcówki jego włosów by się rozdwajały. W okresie Sierżanta Pieprza jego włosy były krótsze, miał bokobrody.
Świętujemy 50. rocznicę albumu „Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band”. Obcinałeś włosy w tym czasie Beatlesom. Czy spodziewałeś się, że ta płyta stanie się taka ikoniczna?
Czuło się, że ten album będzie wyjątkowy ponieważ Lennon i McCartney włożyli w nią sporo wysiłku. I kiedy dowiadujesz się, że Orkiestra Filharmonii Królewskiej zagra z The Beatles, to już wiesz, że szykuje się coś nadzwyczajnego.
Towarzyszyłeś Beatlesom podczas Magical Mystery Tour, byłeś obecny na koncercie na dachu oraz kilku sesjach nagraniowych przy Abbey Road. Jakie to uczucie, doświadczać wszystkiego tak z peirwszej ręki?
Po pierwsze jestem wielkim fanem The Beatles, więc możliwość obcinania im włosów była jak wygrana na loterii, a bonusem było oglądanie ich podczas nagrywania w studiach Abbey Road i Trident. Można to porównać do oglądania muzycznch bogów w pracy. Możliwość ich ogladania w pracy, odbywanie rozmów z nimi, szczególnie podczas MMT było bardzo wyjątkowe.
Proszę opowiedz nam o swojej książce.
Po pierwsze, to historia piętnastolatka, który pochodzil z przedmieścia północnego Londynu, opuścił szkołę bez kwalifikacji, z wyjątkiem zdrowego przekonania o swoim potencjale, który w ciągu 5 lat stał się jednym z najbardziej poszukiwanych fryzjerów czeszących celebrytów. Jest to opowieść o tym, jak pewnego dnia w 1966 zajmował się włosami pewnej młodej aktorki, której chłopakiem był Paul McCartney.
Po drugie, jest to historia o tym jak wyglądało od środka Apple Corps, jako że Beatlesi z sukcesywnej grupy popowej stali się światowym fenomenem.
Wreszcie jest to opowieść o muzyce, modzie i rewolucji kulturalnej mającej miejsce w latach sześćdziesiątych i na początku siedemdziesiątych. Byłem tam, żyjąc i obserwując wszystko, a teraz opowiadam moim czytelnikom jak było naprawdę w tamtych czasach.
Czy miałeś ulubionego Beatlesa któremu obcinałeś włosy albo ulubioną piosenkę?
Ulubionego niekoniecznie, ale często chodzenie do domu Paula stało się znacznie bardziej osobistym doświadczeniem niż obcinanie włosów pozostałym dwóm w Apple.
Lubiłem gdy Geoge przychodził do salonu. Zawsze gawędziliśmy. Myłem mu włosy, a potem je suszyłem, a George miał zamknięte oczy i słuchał muzyki. Lubiłem puszczać Ninę Simon, The Door i Fleetwood Mac.
Zawsze lubiłem piosenkę Beatlesów „Things We Said Today”, ale za każdym razem gdy słyszę „Ob-La-Di, Ob-La-Da” wspominam noc w Trident, keidy Paul zagrał mi kawałke o pierwszej nad ranem. Wróciłem do domu podśpiewując refren.
Lesliego Cavendisha można spotkać na odbywającym się International Beatleweek w Liverpoolu. Pierwsze recenzje ze światka beatlesowskiego są zachęcające: Bardzo fajnie napisana książka. Zawiera sporo ciekawych i nieznanych anegdotek. Polecamy gorąco wszytkim fanom The Beatles.
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
.jpg)