Polscy fani wspominają dzień, w którym dowiedzieli się o śmierci Johna Lennona
2010-12-08, autor: kasia
[...powrót do newsów]
Dzięki Johnowi nie kłóciłam się z dziećmi o fryzury, muzykę...Byłam 12-letnią dziewczynką, kiedy zaczęto wyświetlać w kinach "A Hard Day's Night" pod nazwą "The Beatles". Już wcześniej byłam zakochana w Lennonie (niestety bez wzajemności), ale po filmie, który obejrzałam 13 razy, oszalałam zupełnie. Koleżanki na ogół wolały McCartney'a (bo ładniejszy), a ja jakoś instynktownie wybrałam sobie do tej nastoletniej miłości Johna. Po filmie wracałam do domu, zamykałam się w łazience i płakałam jak głupia, godzinami. Rodzice zupełnie nie rozumieli co się dzieje; pukali i błagali, żebym otworzyła drzwi, przerażeni.
Jako 18-letnia panienka tuż przed maturą, spędziłam wakacje u wujostwa w Londynie i wypatrywałam oczy na Trafalgar Square i Carnaby St. z nadzieją, że Go gdzieś zobaczę... I z nadzieją, że Beatlesi się zejdą z powrotem (bo był już 1970 rok).
O Jego śmierci dowiedziałam się 9 grudnia z polskiej telewizji w głównym wydaniu dziennika, wbrew temu, co wszyscy opowiadają teraz, jakoby nikt nic oficjalnie nie mówił na ten temat. Pamiętam to dokładnie; może nie był to dla naszych władców ówczesnych naczelny news, ale powiedziano o tym. Byłam wówczas młodą matką z półrocznym synkiem na rękach. Płakałam jak szalona, nie mogąc uwierzyć. Drogocenny alkohol na kartki wypiłam do dna ze szczętem z tej rozpaczy; synek, całe szczęście spał grzecznie. Nawet mój mąż się nic nie odzywał.
Po latach, będąc w N.Y. i mieszkając na Central Park West, dwa kroki od Dakoty i Strawberry Fields w Central Parku, skierowałam tam właśnie moje pierwsze kroki - to był rodzaj pielgrzymki...
Śmiało mogę wyznać, że dla mnie i pewnie dla większości ludzi z mojego pokolenia, Beatlesi byli kamieniem milowym. Mieli wpływ na wszystkie właściwie dziedziny życia... zmienili wszystko. Johnowi zawdzięczam, że moje dorosłe już teraz dzieci wychowały się na Jego muzyce, poczuciu humoru, charakterystycznym dla Niego sposobie bycia, absurdalnej poezji. I że jestem pewnie pierwszym pokoleniem bez konfliktu z następnym pokoleniem, na temat zachowań, stroju, fryzury, makijażu czy gustów muzycznych; nic mnie nie gorszy ani niczemu się nie dziwię. Zabawne, że się traktuje kogoś takiego jak On, jako kogoś bardzo bliskiego, kogoś, kogo podświadomie ma się zawsze "z tyłu głowy".
Dziękuję Ci, Johnie Lennonie, że byłeś; hoduję teraz na Tobie następne pokolenie, moją wnuczkę. Dorota z Łodzi
Bo tata słuchał zawsze "Głosu Ameryki"
Dnia, kiedy dowiedziałam się o śmierci Johna Lennona nie zapomnę do końca życia. Było to 9 grudnia 1980 r. o godz. ok. godz. 5.30 rano; w naszym domu od zawsze słuchało się "Głosu Ameryki", "Radia Wolna Europa" oraz BBC. Mój ojciec usłyszał tę wiadomość z serwisu "Głosu Ameryki" i natychmiast dał mi znać.
Po czym ja, dając jeszcze pospać mojej koleżance, zawiadomiłam ją telefonicznie pół godziny później. Do dziś ryczę na dźwięk "Imagine" i w ogóle był to najgorszy dzień w mym - jeszcze wtedy młodym - życiu.
Tym bardziej, że wtedy ciągle pałało się jakąś nadzieją, że dojdzie do ponownego zejścia się exBeatlesów i że "The Beatles" długo jeszcze będzie istnieć, a Owego Dnia wszelkie nadzieje prysły jak bańka mydlana... Norita
Czarny sweter ubrałam przez przypadek
Miałam wtedy 16 lat. Przyszłam do szkoły jak zwykle w ostatniej chwili, ubrana w ukochany, czarny, powyciągany sweter. Moja przyjaciółka Agnieszka powiedziała "to już wiesz". A ja nic nie wiedziałam, bo mama, która usłyszała tę wiadomość w radiu, nie wiedziała jak mi powiedzieć, czarny sweter to był przypadek.
Dla mnie, fanki Beatlesów, która nie ominęła żadnej projekcji filmów z nimi w kinie Śląsk (pamiętacie takie kino przy Żurawiej?) i która znała na pamięć wszystkie ich teksty (dzięki Johnowi Lennonowi i Jimowi Morrisonowi nauczyłam się angielskiego) to było jak koniec świata.
A gdy pięć lat później, latem 1985 r., znalazłam się w Nowym Jorku pod bramą Dakota House popłakałam się jak bóbr.
Do dziś uważam, że piosenki Johna, od "Girl" po "Woman" i od "Norwegian Wood" poprzez "A Day in the Life" po "Instant Karma" to jedne z najmądrzejszych tekstów XX wieku. Joanna z Warszawy
Dzienniki nie pisały o jego śmierci
9 grudnia 1980 roku dzienniki nie pisały o śmierci Johna. To może wydawać się nieprawdopodobne z dzisiejszej perspektywy, ale tak było. Dopiero 10 grudnia w partyjnej "Trybunie Ludu", na siódmej stronie (!) ukazała się trzyzdaniowa notka na temat tragedii, a dzień później kolejna, równie zdawkowa. Szybciej jednak zareagowało radio. I to dobrze pamiętam.
Miałem 14 lat, byłem w ósmej klasie. We wtorki wcześniej kończyłem lekcje, i udawało mi się zdążyć na końcówkę audycji "W tonacji Trójki" prowadzonej przez Dariusza Michalskiego. Tam, przed 13.00, usłyszałem informację o tragedii. Zaczynałem wówczas swoją, trwającą do dzisiaj, przygodę z muzyką rockową - od Beatlesów oczywiście - i to był koniec złudzeń. Koniec nadziei na to, że jeszcze kiedykolwiek zagrają razem, że dopiszą kolejny po "Let it be" rozdział. A do tego ten trudny do wyrażenia niesmak i niepokój, że oto życie legendarnego muzyka, który zdawał się łapać drugi oddech twórczy, zostało w jakiś surrealistyczny sposób zakończone przez osobnika niezrównoważonego psychicznie. Na jakim świecie ja żyję? - zapytywałem.
Niestety, to pytanie zadałem sobie również dzisiaj, poczytawszy, nie tylko na polskich portalach, komentarze pod artykułami poświęconymi Johnowi. Wiele z nich stanowi swoisty festiwal nienawiści skierowany przeciw Artyście.
Komuch, satanista, ćpun, degenerat, zboczeniec, beztalencie, "dobrze, że wykonał na nim wyrok - sam się prosił" - to mają do powiedzenia dzisiejsi ludzie na temat Johna Lennona... Na jakim świecie my żyjemy? kwaki z Wałbrzycha
Zdjęcia zgubiłem, miejsce pamiętam
Dnia śmierci Lennona nie pamiętam, bo miałem wtedy 6 lat, ale pamiętam, że mając lat 23 po raz pierwszy byłem w NYC. Koniecznie chciałem zobaczyć Dakota House, ale ponieważ nie był to jeszcze czas google.maps, to wiedziałem jedynie, że jest to elegancki budynek położony mniej więcej w połowie Central Parku. Wybrałem się na długie, jak się okazało, poszukiwania. Minąłem wielu portierów stojących przy wejściach do różnych apartamentowców. W pewnym momencie znalazłem się przy bramie prowadzącej do eleganckiego małego dziedzińca i klatki schodowej. Tam też stał portier w liberii. To był Dakota House. Ale ku mojemu zdziwieniu nie dostrzegłem czegokolwiek oznaczającego, że jest to tak ważne dla wielu milionów ludzi, jak sądzę, miejsce.
Czujny portier podszedł i zapytał grzecznie, czy może mi w czymś pomóc. Odpowiedziałem, że szukam miejsca zastrzelenia Johna Lennona. Uśmiechnął się, rozejrzał dookoła i wskazał mi dwie małe świeczki ustawione pod murem budynku. - To tam. Jak chcesz, możesz zrobić zdjęcie, ale nie możesz długo tu przebywać. I odszedł. Wyciągnąłem aparat i zrobiłem kilka niedoświetlonych zdjęć. Tak jak nie było google.maps, nie było też aparatów cyfrowych i twardych dysków, więc zdjęcia po kilku latach zgubiłem. Ale miejsce pamiętam. I to chyba jest ważniejsze. Michał
Więcej na temat John Lennon. Śmierć przed Dakotą:
2018-12-08: Zwierzenia nietypowego fana - Wojciech Mann wspomina Johna Lennona,
2017-12-08: Elliot Mintz wspomina Johna,
2016-08-30: Sąd odrzucił kolejny wniosek mordercy Lennona o warunkowe zwolnienie ,
2015-12-08: Specjalny serwis o Johnie Lennonie w Polskim Radiu,
2015-12-08: W Poznaniu odbędzie się koncert z okazji rocznicy śmierci Johna Lennona ,
2015-12-08: Czy John wciąż mnie kochał? - Andy Peebles odpowiada Paulowi McCartneyowi,
2015-12-08: Marta Grzywacz: John Lennon. Śmierć przed Dakotą [Gazeta Wyborcza],
2015-12-07: Zapowiedź wydania specjalnego tygodnika "Ale Historia" poświęconego Lennonowi,
2015-12-07: Justin Bieber wykonał "Let It Be" dla Lennona,
2013-12-08: Polscy muzycy wspominają Johna Lennona,
2011-12-08: Ringo Starr apeluje o wyższe wyroki dla osób złapanych z bronią,
2010-12-08: Profesor Tadeusz Sławek o śmierci Johna Lennona,
2010-12-08: 30 lat od śmierci, która wstrząsnęła światem. Centrum światowych obchodów jest Liverpool.,
2010-12-08: Polscy fani wspominają dzień, w którym dowiedzieli się o śmierci Johna Lennona,
2010-12-07: Syn Lennona panicznie boi się sławy,
2005-12-08: 25 rocznica śmierci Johna Lennona,
1980-12-10: John Lennon został poddany kremacji,
1980-12-08: Ostatni autograf Johna Lennona,
1980-12-08: John Lennon został zastrzelony. ,
2018-12-08: Zwierzenia nietypowego fana - Wojciech Mann wspomina Johna Lennona,
2017-12-08: Elliot Mintz wspomina Johna,
2016-08-30: Sąd odrzucił kolejny wniosek mordercy Lennona o warunkowe zwolnienie ,
2015-12-08: Specjalny serwis o Johnie Lennonie w Polskim Radiu,
2015-12-08: W Poznaniu odbędzie się koncert z okazji rocznicy śmierci Johna Lennona ,
2015-12-08: Czy John wciąż mnie kochał? - Andy Peebles odpowiada Paulowi McCartneyowi,
2015-12-08: Marta Grzywacz: John Lennon. Śmierć przed Dakotą [Gazeta Wyborcza],
2015-12-07: Zapowiedź wydania specjalnego tygodnika "Ale Historia" poświęconego Lennonowi,
2015-12-07: Justin Bieber wykonał "Let It Be" dla Lennona,
2013-12-08: Polscy muzycy wspominają Johna Lennona,
2011-12-08: Ringo Starr apeluje o wyższe wyroki dla osób złapanych z bronią,
2010-12-08: Profesor Tadeusz Sławek o śmierci Johna Lennona,
2010-12-08: 30 lat od śmierci, która wstrząsnęła światem. Centrum światowych obchodów jest Liverpool.,
2010-12-08: Polscy fani wspominają dzień, w którym dowiedzieli się o śmierci Johna Lennona,
2010-12-07: Syn Lennona panicznie boi się sławy,
2005-12-08: 25 rocznica śmierci Johna Lennona,
1980-12-10: John Lennon został poddany kremacji,
1980-12-08: Ostatni autograf Johna Lennona,
1980-12-08: John Lennon został zastrzelony. ,
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
