Dotychczasowe komentarze:
staszek (2004-12-29 23:51:50):
Zawsze uważałem, że to wredzizna.
Zawsze uważałem, że to wredzizna.
Tomek (2004-12-30 19:26:56):
Z tego McCartneya to jedna leniuch .Love Songs!!! Paul to już powtórka z rozrywki my chcemy nowego świerzego materiału( może sie taki pojawi) ale z Yesterday.Tyklko nie toooooooooooooooooooooooooooooooo
Pozdrawiam i życze wytrwałosci może w 2010 roku doczekamy sie nowego materiału pana Sir Paula James'a McCartney'a:-)
Z tego McCartneya to jedna leniuch .Love Songs!!! Paul to już powtórka z rozrywki my chcemy nowego świerzego materiału( może sie taki pojawi) ale z Yesterday.Tyklko nie toooooooooooooooooooooooooooooooo
Pozdrawiam i życze wytrwałosci może w 2010 roku doczekamy sie nowego materiału pana Sir Paula James'a McCartney'a:-)
gietek (2004-12-30 22:45:45):
Spólkę Lennon/McCartney zawsze uważałem za idiotyczną.
Chciałbym chociaż raz zobaczyć podpis Lennon/Harrison.
Spólkę Lennon/McCartney zawsze uważałem za idiotyczną.
Chciałbym chociaż raz zobaczyć podpis Lennon/Harrison.
McCartney (2004-12-31 00:35:56):
Nie ma nic prostrzego Gietek sięgnij po Cry For A Shadow na Antologi :):):)
Nie ma nic prostrzego Gietek sięgnij po Cry For A Shadow na Antologi :):):)
Tomek (2004-12-31 16:10:37):
Gietek napisał:
Spólkę Lennon/McCartney zawsze uważałem za idiotyczną.
Chciałbym chociaż raz zobaczyć podpis Lennon/Harrison.
Oj tak i juz inaczej brzmi!
Gietek napisał:
Spólkę Lennon/McCartney zawsze uważałem za idiotyczną.
Chciałbym chociaż raz zobaczyć podpis Lennon/Harrison.
Oj tak i juz inaczej brzmi!
Shelly Holmes (2004-12-31 19:18:24):
Co za baba!
Co za baba!
wojtek (2004-12-31 20:38:26):
Porąbało kobitę...Po rozpadzie Beatlesów, wiele razy odbierając telefon od McCartneya (kiedy był w Nowym Jorku a Lennon jeszcze żył), odpowiadała, że go nie ma, albo, że sobie nie życzy by się spotkali. A to były takie momenty, które mogły sie odbić dużym echem (wspólny jam seassion, albo nawet..koncert)...Hmm, niestety kobity rządzą tym światem, tylko dlaczego takie?...
Porąbało kobitę...Po rozpadzie Beatlesów, wiele razy odbierając telefon od McCartneya (kiedy był w Nowym Jorku a Lennon jeszcze żył), odpowiadała, że go nie ma, albo, że sobie nie życzy by się spotkali. A to były takie momenty, które mogły sie odbić dużym echem (wspólny jam seassion, albo nawet..koncert)...Hmm, niestety kobity rządzą tym światem, tylko dlaczego takie?...
Michellle (2005-01-01 02:38:04):
pffff jak na moj gust to ona jest zwyczajnie powalona i prawde mowiac to nie ma nic do gadania.....
pffff jak na moj gust to ona jest zwyczajnie powalona i prawde mowiac to nie ma nic do gadania.....
gietek (2005-01-01 11:55:09):
No jednak Yoko ma cos do gadania, skoro Misio nie moze nagrac Yesterday :>
No jednak Yoko ma cos do gadania, skoro Misio nie moze nagrac Yesterday :>

