Nowość Wydawnictwa SQN
Aktualności roku 2018

24 lut 24 lutego w Operze i Filharmonii Podlaskiej zagra grupa The Backwards + konkurs
23 lut Kawiarnie Starbucks świętują 75. urodziny George'a Harrisona
23 lut W lutym ukaże się specjalna edycja "Concert For George"
18 lut Zdjęcia z 85 urodzin Yoko Ono
15 lut Paul McCartney dokończył prace nad nowym krążkiem w studiu Abbey Road
11 lut Ringo Starr na śniegu
10 lut The Beatles na dwie piątki prezentują Monika i Grzegorz Wasowscy
9 lut Podczas otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pjongczang 2018 zaśpiewano "Imagine" Johna Lennona
8 lut Watykan cytuje Johna Lennona
8 lut Quincy Jones: "Beatlesi byli najgorszymi muzykami na świecie"
5 lut Walentynkowa zniżka w oficjalnym sklepie Paula McCartneya
4 lut Justin Timberlake wystąpi na Super Bowl 2018 w stroju projektu Stelli McCartney
3 lut Facebook zmienia zasady wyświetlania strony - Komunikat
1 lut Ginger Spice kupiła Mini należące do Ringo Starra
31 sty Styczniowe pytanie do Paula w ramach You Gave Me The Answer
28 sty Wyraź swoją miłość na murach Abbey Road
21 sty Yoko Ono wzięła udział w Marszu Kobiet 2018
20 sty Wystawa kolekcji Piotra Metza
16 sty Kubańska restauracja upamiętniła pomnikiem wizytę McCartneya sprzed laty
16 sty Paul i Ringo znowu razem... na pokazie Stelli McCartney
15 sty Dolores O'Riordan, wokalistka The Cranberries nie żyje.
15 sty Żółta Łódź Podwodna na ekranach kin
15 sty Zimowa promocja w oficjalnym sklepie Paula McCartneya
10 sty Czy "High in the Clouds" zobaczymy wkrótce w kinach?
9 sty "Maybe I'm Amazed" na ścieżce dźwiękowej nowego filmu z serii "50 twarzy Greya". Z utworem zmierzył się tytułowy Grey...
9 sty Wspominając Paula Goresha
6 sty David Bowie odbierał ze szkoły Seana Lennona
5 sty Końcówka światecznego urlopu Paula McCartneya
4 sty Pomyłka Ringo na Twitterze
4 sty Honda XUC 91H Johna Lennona trafi pod młotek
4 sty Najlepiej sprzedające się winyle w USA w 2017 roku. The Beatles na szczycie
2 sty Reakcja Yoko Ono na przyznanie tytułu szlacheckiego Ringo Starrowi
2 sty Zmarł Tony Calder
1 sty Nasza strona w 2017 roku. Statystyki.
1 sty "Imagine" Lennona w pierwszej dziesiątce Trójkowego Topu Wszech Czasów
Płyty wydane w lutym:

2 Off The Ground (LP - 1993)
4 Maybe I'm Amazed/ Soily (S - 1977)
6 Instant Karma! / Who Has Seen The Wind? (S - 1970)
6 This Guitar (Can't Keep From Crying) / Maya Love (S - 1976)
6 Yes, Im Witch (LP - 2007)
6 Kisses On The Bottom (LP - 2012)
7 All My Loving (EP - 1964)
8 You're Sixteen / Devil Woman (S - 1974)
11 True Love / Pure Smokey (S - 1977)
15 Jet / Let Me Roll It (S - 1974)
16 Blow Away / Soft Touch (S - 1979)
16 George Harrison (LP - 1979)
17 Penny Lane / Strawberry Fields Forever (S - 1967)
19 Another Day / Oh Woman Oh Why (S - 1971)
21 Snookeroo / Oo-wee (S - 1975)
21 Rock And Roll (LP - 1975)
22 C'Mon People / I Can't Imagine (S - 1993)
24 Live In New York City (LP - 1986)
25 Give Ireland Back To The Irish (S - 1972)
26 Ecce Cor Meum (DVD - 2008)
28 Cry For A Shadow / Why (S - 1964)
28 Dark Horse / Hari's On Tour (Express) (S - 1975)
Klasyka rocka wydana w lutym:

1 Runaway (Del Shannon) (S - 1961)
1 Tragedy (Bee Gees) (S - 1979)
3 Difficult To Cure (Rainbow) (LP - 1981)
8 Jealous Guy / To Turn You On (Roxy Music) (S - 1981)
10 Van Halen (Van Halen) (LP - 1978)
12 Moving Pictures (Rush) (LP - 1981)
18 Five Miles Out (Mike Oldfield) (S - 1982)
22 These Boots Are Made for Walking (Nancy Sinatra) (S - 1966)
23 Cum On Feel The Noize (Slade) (S - 1973)
26 The Last Time / Play with Fire (Rolling Stones) (S - 1965)
28 Yesterdays (Yes) (LP - 1975)

The Beatles Polska: Quincy Jones: "Beatlesi byli najgorszymi muzykami na świecie"

Quincy Jones: "Beatlesi byli najgorszymi muzykami na świecie"

2018-02-08,  autor: kasia   ...powrót do newsów

W nowym wywiadzie dla magazynu "Vulture" Quincy Jones nie przebierał w słowach. W rozmowie producent był bezlitosny dla The Beatles, nazywając ich najgorszymi muzykami na świecie.

Byli niepotrafiącymi grać "sk****ynami. Paul McCartney to najgorszy basista, jakiego kiedykolwiek słyszałem. A Ringo? Nawet nie chcę o nim rozmawiać - opowiadał Jones.

Twórca wielu hitów opowiedział m.in. o współpracy ze Starrem w 1970 roku nad jego albumem "Sentimental Joruney".


Trzy godziny męczył się nad czterema taktami, które chciał poprawić. Nie dawał rady. Powiedzieliśmy mu: „Wiesz co? Skocz na piwo, przekąś coś i odpocznij z pół godziny”. Kiedy poszedł, wzięliśmy jazzowego perkusistę, Ronniego Verrella, który nagrał to w kwadrans. Ringo wrócił i poprosił George’a [Martina]: „Mógłbyś mi to jeszcze raz puścić?”. George puścił, a Ringo: „Wcale nie brzmi tak źle”. Odparłem: „Tak, stary, bo to nie ty grasz”. Ale świetny z niego gość. - wspominał Jones


Dotychczasowe komentarze:

Argus9 (2018-02-09 01:47:20):
Quincy Jones jest bezdyskusyjnie Wielką Postacią Świata Muzyki. Jego najnowsze opinie o Beatlesach, McCartneyu, Ringo - choć zaskakujące, są JEGO OPINIAMI i już. Ale zawsze powtarzam: ODDZIELAJMY OPINIE OD FAKTÓW!

Według wszystkich dostępnych mi źródeł (chyba że o czymś nie wiem?) pierwszy solowy album Ringo Starra "Sentimental Journey" jest jego JEDYNĄ płytą, gdzie NIE GRAŁ NA PERKUSJI, tylko śpiewał i nie miał żadnego (w tym perkusyjnego) udziału w orkiestrowych podkładach instrumentalnych.

A zatem, sugestie (84-letniego) Quincy Jonesa, że Ringo jakoby NIE BYŁ SOBIE W STANIE PORADZIĆ Z BĘBNIENIEM w "Love Is A Many Splendoured Thing", i że trzeba było zatrudnić innego perkusistę (mógłby to być chichot historii - patrz sesje "Love Me Do") są PODWÓJNIE NIEWIARYGODNE: raz - że Ringo w ogóle na tej płycie za perkusją nie zasiadł, dwa - nawet gdyby tak się jednak stało, to chyba nawet głuchy laik słyszy, że partia rytmiczna w tym utworze nie jest specjalnie wymagająca...

PS. A "tłumaczenie" na polski wypowiedzi Q.Jonesa (dostępnej w oryginale w sieci) dokonane przez Interię (nie przez Kasię)... a raczej za pomocą prymitywnego "translatora" kupionego chyba na odpuście, na pogwarancyjnej posezonowej wyprzedaży brzmi... ludzie! czy ktoś coś rozumie z tego zdania: "Ringo spędził trzy godziny na naprawieniu czterotaktowej rzeczy w piosence"... - kurcze, nie powtarzajmy GŁUPOT napisanych przez innych!
kasia (2018-02-09 08:13:40):
Zaraz dam tłumaczenie ze strony "Teraz Rock". Przeważnie sprawdzam oryginalne tłumaczenie, ale z powodu lekkiej niedyspozycji poszłam na łatwiznę i dałam gotowca. I I shepherd's pie przełożyli jako placek pasterski, a przecież to z plackiem nie ma niczego wspólnego - powinno być jako zapiekanka pasterska (mięso mielone z tłuczonymi ziemniakami i serem pieczone w piekarniku)
. No nic, dobrze, że Argus zawsze czuwa.
kasia (2018-02-09 08:24:31):
Z rana też nie powinnam się wypowiadać, bo dopiero kawa mi przywraca wzrok :) Dzięki Argu!
Argus9 (2018-02-09 09:25:56):
A tak gwoli ścisłości, sesje do "Love Is A Many Splendoured Thing" (bo do tego nawiązuje Quincy Jones) wyglądały następująco - wg Marka Lewisohna:

14.01.1970, Olympic Sound Studios
Ringo dogrywa wokal do gotowego podkładu orkiestrowego zarejestrowanego uprzednio w USA (taśmy przysłano do Londynu)

03.02.1970, Studio 2 EMI
przeróbka "Love Is A Many Splendoured Thing" - Quincy Jones dyryguje 16-osobową orkiestrą nagrywając nowy podkład instrumentalny (osiem tejków), do którego następnie dogrywa się Billy Preston na organach, a na końcu Ringo dokłada wokal

05.02.1970, Studio 2 EMI
Ringo poprawia wokal na take 8 z sesji z 03.02.1970

06.02.1970, Studio 2 EMI
Quincy Jones miał dograć do powyższej wersji 25-osobową orkiestrę, ale sesja została odwołana

17.02.1970, Studio 2 EMI
Francis Shaw dyryguje 15-osobową orkiestrą, która dogrywa swoją partię do take 8 z sesji z 03.02.1970

19.02.1970, Studio 2 EMI
do take 8 z sesji z 03.02.1970 dograne zostają następujące elementy: 8-osobowe chórki, dwa flety, organy i wibrafon

20.02.1970, Studio 2 EMI
mix stereo "Love Is A Many Splendoured Thing"

Quincy Jones pracował z Ringo Starrem tylko podczas jednej sesji - 03.02.1970, a Ringo jedynie udzielał się wokalnie, nie grał na perkusji. Zresztą trochę dziwne byłoby, gdyby Ringo podłączył się pod orkiestrę zastępując perkusistę-symfonika.

Wygląda na to, że Quincy'ego Jonesa zawodzi pamięć...

fangorn (2018-02-09 14:14:07):
Wystarczy umieścić opinie Quincy'ego Jonesa w kontekście całego wywiadu (czego nikt nie zrobi, bo wtedy nie byłoby newsa i Teraz Rock nie miałby o czym pisać). Jones krytykuje całą muzykę rockową, hip hopową, popową (chwali za to... Eda Sheerana i jeszcze kilka osób) i współczesny przemysł muzyczny. Pokazuje za to jazz jako prawdziwą muzykę. Nie krytykuje także swojego dorobku. Coś w stylu: "Za moich czasów to było lepiej, a teraz szkoda gadać". Akurat redaktor zapytał Jonesa o Beatlesów, a mógł o każdy inny zespół rockowy i odpowiedź byłaby pewnie taka sama.

PS. Wydaje mi się, że Ringo nie grał na perkusji jeszcze podczas sesji do niewydanego albumu z Chipsem Momanem. Ale pewności nie mam :)
kasia (2018-02-09 17:37:32):
A mi się właśnie przypomniało jak to pewnego dnia Quincy Jones odebrał Oscara w imieniu The Beatles za muzykę do filmu "Let It Be". Sam opowiada w tym filmiku: https://www.youtube.com/watch?v=GbyXnkdS8po&feature=youtu.be (w sumie to nie wiem co Jones powiada, bo nie mogę go zrozumieć)
Argus9 (2018-02-10 00:00:29):
Jeżeli z taką samą "klarownością" i "dykcją" (jak pod powyższym linkiem) Quincy Jones sformułował tą (jednak dziwną) wypowiedź o Beatlesach, to nikt NIKT może być pewien CO tak naprawdę powiedział ;)))
Argus9 (2018-02-10 00:01:49):
KOREKTA
Jeżeli z taką samą "klarownością" i "dykcją" (jak pod powyższym linkiem) Quincy Jones sformułował tą (jednak dziwną) wypowiedź o Beatlesach, to NIKT nie może być pewien CO tak naprawdę powiedział ;)))

Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:

komentarz dnia 2018-02-24 18:37:38,
Komentarze mogą zamieszczać tylko redaktorzy serwisu. Pytaj admina joryk2@wp.pl