Brian Epstein spotyka Beatlesów.
1961-11-09, autor: joryk
[...powrót do newsów]
Brian Epstein prowadził w Liverpoolu sklep muzyczny. Pytano go w sklepie o płyty The Beatles, czytał też o nich w prasie muzycznej (Mersey Beat) i widział plakaty na mieście, w końcu postanowił sprawdzić jak grają i 9 listopada 1961, w porze lunchu, pojawił się na ich koncercie w The Cavern.Przez następne tygodnie bywał tam często, aż 24 stycznia 1962 r. podpisał z Beatlesami pięcioletnią umowę managerską.
Ze strony Beatlesbible.com
Nazwa „The Beatles” coraz częściej rzucała się w oczy Brianowi Epsteinowi. Widział ją w magazynie „Mersey Beat” i na plakatach rozwieszonych w Liverpoolu, co wzbudziło jego rosnącą ciekawość.
Legenda głosi, że Epstein zdał sobie sprawę z potencjału grupy, gdy klient nazwiskiem Raymond Jones wszedł do jego sklepu muzycznego NEMS i zapytał o singiel „My Bonnie”, który zespół niedawno nagrał w Hamburgu.
Byłem tam, kiedy Brian Epstein przyszedł do Cavern. Był eleganckim mężczyzną w nienagannym garniturze i wyglądał, jakby kompletnie tam nie pasował. Wiedziałem, kim jest, chociaż nigdy z nim nie rozmawiałem. David Blackhouse, architekt z Liverpoolu. (Z książki „The Cavern” Spencera Leigha)
Asystent Epsteina, Alistair Taylor, twierdził później, że sam wymyślił nazwisko Jones, zamawiając kopie singla dla NEMS po licznych prośbach fanów. Historia Taylora była jednak zmyślona – Raymond Jones był autentycznym klientem. Ciekawość Epsteina rosła, ponieważ słyszał nazwę zespołu w wielu miejscach. Ostatecznie Bill Harry z „Mersey Beat” załatwił Epsteinowi i Taylorowi wejście na ich występ.
Brian Epstein dowiedział się, że Beatlesi grają blisko jego sklepu w Whitechapel. Zaintrygowało go, jacy są naprawdę, więc zadzwonił do Billa Harry'ego z „Mersey Beat” i poprosił go o ułatwienie wejścia do Cavern. Bill załatwił to z Rayem McFallem i Paddym Delaneyem, który stał na drzwiach. Bob Wooler (Z książki „The Cavern” Spencera Leigha)
9 listopada 1961 roku Beatlesi grali w Cavern Club popołudniowy koncert. Epstein i Taylor zostali wpuszczeni bez kolejki. Rezydent klubu, DJ Bob Wooler, powitał nawet Epsteina przez mikrofon.
9 listopada 1961 roku Brian zabrał ze sobą dla wsparcia swojego asystenta, Alistaira Taylora. Stanęli z tyłu tłumu i słuchali Johna, Paula, George'a i Pete'a [Besta] na scenie, choć niewiele mogli zobaczyć. Mimo to Brian był nimi zachwycony. Miał szczęście, że trafił na dobry występ. Spodobało mu się też ich zachowanie; uznał ich za bardzo "zwierzęcych". Byli niechlujni, nie czesali włosów, ale co najważniejsze – byli zwinni i fizycznie atrakcyjni. Bob Wooler (Z książki „The Cavern” Spencera Leigha)
Epstein opisał później swoje pierwsze wrażenia w autobiografii (której ghostwriterem był Derek Taylor):
Od razu uderzyła mnie ich muzyka, rytm i poczucie humoru na scenie. A także później, gdy ich poznałem, uderzył mnie ich osobisty urok. I to właśnie tam wszystko się zaczęło. Brian Epstein
Po występie Epstein i Taylor weszli do garderoby zespołu – „wielkiej jak schowek na szczotki”. Beatlesi rozpoznali Epsteina. George Harrison zaczął rozmowę, pytając: „A co tu sprowadza pana Epsteina?”.
Brian Epstein był zadbany, ubrany w elegancki, ciemny garnitur i zupełnie nie pasował do otoczenia. Kiedy wszystko się skończyło, on wciąż się kręcił. Podszedłem więc i powiedziałem: „To już koniec, proszę pana”. Odpowiedział: „W porządku, zamierzam poznać Beatlesów”. Paddy Delaney (Z książki „The Cavern” Spencera Leigha)
Przez kilka następnych tygodni Epstein wielokrotnie oglądał Beatlesów w Cavern Club. 10 grudnia zaproponował, że zostanie menedżerem zespołu. Pięcioletni kontrakt menedżerski podpisali 24 stycznia 1962 roku.
Co ciekawe, wieczorem 9 listopada (tego samego dnia, w którym poznał ich Epstein) Beatlesi zagrali po raz ostatni w nieco podupadłej sali balowej Litherland Town Hall w Liverpoolu. W sumie wystąpili tam 20 razy, a ich pierwszy koncert 27 grudnia 1960 roku, tuż po powrocie z Hamburga, okazał się wielkim triumfem.
Spotkałem już wcześniej Briana Epsteina i zapytałem go, co robi w Cavern. Powiedział: „Przyszedłem obejrzeć Beatlesów. Słyszałem, że są bardzo dobrzy”. Nie wspomniał nic o podpisywaniu z nimi kontraktu. Ray Ennis, wokalista Swinging Blue Jeans
(Z książki „The Cavern” Spencera Leigha)
(wizyt: 827)
Dotychczasowe komentarze:
Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:
Copyright 2002 - 2021 by Blue Meanies: Andrzej, Kasia, Agata, macho, Ania
