Polski Serwis Informacyjny The Beatles

Istnieje od 2001 roku. Codzienna aktualizacja, ksiazki, filmy, plyty.
jesteś na Forum Polskiego Serwisu Informacyjnego The Beatles
Obecny czas: Sob Mar 14, 2026 8:01 am

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 6 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Man on the Run
PostWysłany: Pon Mar 02, 2026 12:32 am 
Offline
Admiral Halsey
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Cze 10, 2013 10:41 pm
Posty: 608
Miejscowość: Cieszyn
Ciekawe czy uda mi się wywołać dyskusję? Uwaga Spoilery! Przyznaję, że w streamingach nie posiadałem Prime Video, ale właśnie dla tego film...nadrobiłem. Niespodziewanie, choć zaskakiwać mnie już to chyba nie powinno, najpierw nie umiałem go znaleźć, nawet w wyszukiwarce :( . Dopiero pełne wpisanie tytułu ...Paul McCartney itd...pomogło. Obejrzałem i jestem oczarowany klimatem tego filmu, świetnie zrealizowany dokument. Były łzy wzruszenia, kilka nowych, nieznanych mi faktów (ryzykowne pływanie przy klifie). Urzekła mnie wypowiedź Seana, o zdartych płytach Paula w domu, świadczących o tym, że jego ojciec, choć publicznie tym nie epatował...słuchał :D
Dla mnie bomba, choć mam świadomość, że to film raczej do fanów.
A jak u Was? Obejrzane?


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Man on the Run
PostWysłany: Pon Mar 02, 2026 7:44 pm 
Offline
młodszy fan

Rejestracja: Śro Gru 07, 2005 1:04 pm
Posty: 24
Miejscowość: okolice Poznania
Oglądało się bardzo przyjemnie ( jak każdy film o Nich ), nie wiedziałem że „Mull of Kintyre” nagrywali na zewnątrz. Zawsze jak słyszę tam te dudy to mam ciary.
Jedyna wada - zbyt szybko się skończył.Więc obejrzę raz jeszcze :)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Man on the Run
PostWysłany: Pon Mar 02, 2026 7:59 pm 
Offline
młodszy fan

Rejestracja: Wto Lut 25, 2014 8:52 am
Posty: 21
Witajcie,
no cóż... jestem fanem Makki od jakichś 45 lat, łykam wszystko, co z nim związane, ale może dlatego jednak trochę mnie ten zapowiadany od pół roku obraz rozczarował.
Owszem, fajnie jest obejrzeć kolejne archiwalne filmiki, zwłaszcza te niepublikowane, natomiast jednak obiektywnie trzeba przyznać, że Paul czasami poszedł trochę w stronę już utartych historii, a pewne, bardziej kłopotliwe dlań wątki, skomentował jakoś tak "obok" albo w ogóle. Myślę tu zwłaszcza o kwestii ciągle zmieniającego się składu - naprawdę nie wiedział, ile płaci pozostałym członkom Wings? Przecież wtedy, na początku lat 70., nie miał jeszcze żadnego biura rachunkowego i sztabu księgowych od tych spraw, zresztą muzycy regularnie przebąkiwali mu o tym problemie. Poza tym tak szybko przeszedł do porządku dziennego nad faktem, że dwóch muzyków odeszło nagle - nic go nie zastanowiło, nie zmusiło do przemysleń organizacyjno-finansowych? "Nie to nie - ja wam jeszcze pokażę!". Trochę to słabe jak a takiego muzycznego giganta...
Z bólem serca piszę te uwagi, ale choćby w książce o Wingsach, która wyszła parę miesięcy wcześniej i w której pojawia się ten sam materiał z wywiadów, ale znacznie obszerniejszy, temat pieniędzy (mówiąc delikatnie, bo tak naprawdę chodiz o skąpstwo) jest lejtmotywem całej tamtej dekady. A jeszcze dosadniej brzmi to w książce "The McCartney Legacy" - szczerze mówiąc, pamiętam, że po jej lekturze trochę ochłonąłem w swoim bezgranicznym podziwie dla Paula. Teraz już jest inaczej, ale jednak obecny film, moim zdaniem, to taka uładzona wersja "dla wszystkich" i jakieś marudzenie Paula, że może niepotrzebnie pozostały tam pewne fragmenty, są śmieszne, bo żadnych kontrowersji ani mniej wygodnych kwestii jednak nie umieszczono.
No, jest to laurka, nie ma co ukrywać. I dobrze, bo wielkość talentu i dokonań Makki jest bezsprzeczna. Jednak obawiam się, że już nie ma szans w przyszłości na dokument nieco bardziej szczery albo... po prostu obiektywny.
Pozdrawiam,
SixtyFour


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Man on the Run
PostWysłany: Wto Mar 03, 2026 4:58 pm 
Offline
Admiral Halsey
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Sie 26, 2013 9:36 am
Posty: 530
Miejscowość: Nowhere Land:)
Podpisuję się pod ostatnim obszernym omówieniem filmu, co - no bo jak - nie zmąciło moje miłości do Paula. Był skąpcem, może i jest. Takim geniuszom się to wybacza. Moja miłość od Fabsów jest bezkrytyczna. Nawet nie denerwowała mnie ta cała świętoszkowatość, duchowość George'a w książce-biografii i w wielu wywiadach. Takim ...

_________________
Ryszard. Mój blog o The Beatles: http://fab4-theBeatles.blogspot.com


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Man on the Run
PostWysłany: Śro Mar 04, 2026 12:23 pm 
Offline
Admiral Halsey
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Sie 26, 2013 9:36 am
Posty: 530
Miejscowość: Nowhere Land:)
Wrócę jeszcze raz do tego wątku odnośnie filmu. Wczoraj potraktowałem go krótko, z telefonu. Cóż, temat "kasy", "zarabiania u Paula" mogł być potraktowany inaczej. Wyobraźcie sobie: jesteś muzykiem, grasz w zespole z najsłynniejszym basistą świata, wypełniacie hale w Europie, a Twoja tygodniówka to... 70 funtów. Tyle dostawali Denny Seiwell i Henry McCullough. To były pieniądze, za które ledwo można było utrzymać rodzinę, podczas gdy Paul (mimo zamrożonych kont przez procesy z Apple) wciąż operował w zupełnie innej stratosferze finansowej. Paul po rozpadzie The Beatles był w trybie przetrwania. Chciał udowodnić całemu światu (i Lennonowi), że potrafi zacząć od zera. Jeździł vanem po uniwersytetach, spał w kiepskich hotelach. Problem w tym, że dla niego to była przygoda i powrót do korzeni, a dla muzyków Wings to była po prostu ciężka praca za marne grosze. Sir Paul zawsze był pracoholikiem. Zakładał, że skoro on daje z siebie 200%, to inni powinni być szczęśliwi, że mogą przy nim stać. To, że dziś mówi: "nie miałem wglądu w księgowość", brzmi trochę jak tania wymówka. On był szefem. Kropka. Myślę - tekst, który teraz piszę, tzn. wiedzę w nim zawartą czerpię z wielu innych źródeł, nie tylko na podstawie najnowszego filmu o McC - że Seiwell i McCullough rzucili papierami tuż przed wylotem do Nigerii, to nie był kaprys. To była kumulacja frustracji. Wyjazd do Lagos, gdzie panowała cholera, dyktatura i fatalne warunki w studio, za te same 70 funtów? Nic dziwnego, że powiedzieli "dość". Dlaczego Denny zopstał, który też nie sypiał na kasie - dokładnie nie wiemy i nie dowiemy się. Denny, pomimo pewnych przyszłych utarczek biznesowych o prawo do Mull of Kintyre NIGDY nie wypowiadał się źle, negatywnie o Paulu czy Lindzie. Szkoda, że w filmie nie padło proste: "Byłem wtedy dupkiem, jeśli chodzi o kasę, mogłem im zapłacić więcej". Ale Paul to Paul – zawsze dba o to, żeby historia zapamiętała go w dobrym świetle. Inna sprawa. Tutaj na portalu były już opublikowane wypowiedzi Paula na temat filmu. Bardzo wzruszyły mnie słowa o Lindzie, i wszystkie kadry w filmie, gdy ona się pojawia. Prywatnie tak sobie pomyślałem, że fajnie byłoby wiedzieć co o filmie sądzie Jane Asher. Pozdrawiam. Niebawem na blogu opublikuję oddzielny post o tym filmie, jak będzie już dobrze udokumentowany jego odbiór przez świat. Aaaa, pełna zgoda z zdaniem kochanego Seana na temat albumu "Ram". Wczoraj wieczorem około północy przed snem przesłuchałem go w całości na słuchawkach. Tak, to małe arcydzieło, które doskonale broni się teraz po latach.

_________________
Ryszard. Mój blog o The Beatles: http://fab4-theBeatles.blogspot.com


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Man on the Run
PostWysłany: Śro Mar 04, 2026 7:55 pm 
Offline
Admiral Halsey
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Cze 10, 2013 10:41 pm
Posty: 608
Miejscowość: Cieszyn
Ryszard napisał(a):
wieczorem około północy przed snem przesłuchałem go w całości na słuchawkach.(...) doskonale broni się teraz po latach.

Miałem podobnie z ..."Off the Ground". Wiele takich płyt, które w swoich czasach były krytykowane, zyskują w miarę upływu lat.
P.S Co do "dusigroszowania", pełna zgoda...widać ta stereotypowa Szkocja mu się w księgowości mocno zakorzeniła. :D


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 6 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 7 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY