Aktualnosci roku 1954

24 wrz Ukazuje się singiel Elvisa Presleya "Jailhouse Rock"
23 lip John Lenno jedzie do Szkocji koncertując na harmonijce ustnej
19 lip Ukazuje się singiel Elvisa Presleya "ThatThat's All Right (Mama) / Blue Moon Of Kentucky"
1 maj Rozpoczyna się epoka rock and rolla
https://miro.medium.com/v2/resize:fit:1100/format:webp/1*CpVhuKD9hJnm9vXYY0o6NA.png

John Lenno jedzie do Szkocji koncertując na harmonijce ustnej

1954-07-23,  autor: joryk  
[...powrót do newsów]

Kiedy latem 1954 roku John wyruszył w swoją coroczną podróż do Szkocji, Mimi po raz pierwszy pozwoliła mu jechać samemu. Odbył podróż autobusem z Liverpoolu do Edynburga, przez całą drogę grając na harmonijce. Nie był to bynajmniej nieśmiały chłopak. Zabawiał swoją publiczność – kierowcę i współpasażerów – wiązanką podróżnych melodii, pośród których królował The Happy Wanderer (Wesoły wędrowiec), największy przebój tamtego roku.
Tymczasem w Liverpoolu Armia Zbawienia zaadaptowała The Happy Wanderer, podkładając pod melodię religijny tekst, a chór dziecięcy ze Strawberry Field wykonywał tę wersję podczas lokalnych wydarzeń; John (który podobno nauczył się tej melodii przy ognisku z 3. Drużyną Skautów z Allerton, do której przez pewien czas należał) również napisał do niej własne słowa, by skandować je podczas lekcji w Quarry Bank, ku wielkiej irytacji nauczycieli. Nikt nie pamięta, jak brzmiała jego wersja, ale z pewnością nie była religijna. Dołączyła ona do lennonowskiego katalogu rymowanek i przyśpiewek, z których większość krążyła w domenie publicznej. Wszystkie brytyjskie dzieciaki śpiewały wierszyk o tym, że Adolf Hitler miał tylko jedno jądro („a drugie jest w Albert Hall”), zaś inny utwór, który John recytował w Quarry Bank, wchodził w skład repertuaru niejednego liverpoolskiego ucznia:

"Yellow matter custard, green slop pie,
All mixed together with a dead dog’s eye.
Slap it on a butty, ten foot thick,
Then wash it all down with a cup of cold sick.
"

Budyń z żółtej ropy, z zielonych pomyj ciasto,
Wymieszane wszystko z okiem zdechłego psa.
Walnij to na pajdę, na dziesięć stóp grubą,
A potem popij zimnych rzygowin strugą.

Imponująca gra Johna utworu The Happy Wanderer w autobusie do Edynburga przyniosła mu nieoczekiwaną i istotną korzyść: kierowca autobusu zapytał, czy chłopak nie chciałby wejść w posiadanie naprawdę dobrej harmonijki. John wciąż grał na instrumencie, który w 1947 roku dostał w prezencie od Świętego Mikołaja (za pośrednictwem Harolda Phillipsa), a zatem nadszedł już czas na zmianę sprzętu na lepszy. Kierowca powiedział, że jakiś czas wcześniej jeden z pasażerów zostawił taką w autobusie i nikt się po nią nie zgłosił; jeśli John pojawi się następnego ranka na dworcu autobusowym w Edynburgu, będzie jego. Uprzejmość nieznajomych. Od tamtej pory harmonijka, którą John zabawiał swoich kumpli na The Bank, była już tą nową. Siedemnaście lat później opowiedział dziennikarzowi Mike'owi Hennesseyowi, jak brzemienny w skutki był to moment w jego muzycznej edukacji, wspominając, że tamten instrument „[był] fantastyczny – to on tak naprawdę dał mi kopa do działania”.

Powyższy fragment pochodzi z książki Marka Lewisohna "The Beatles - All These Years - Extended Special Edition: Volume One: Tune In: 1".