8 grudnia - Warszawa

Tu można się przedstawić, umówić się na spotkania w realu, itd.

8 grudnia - Warszawa

Postprzez thatoneonthehill » Pon Gru 07, 2015 1:21 am

Drodzy Beatlefani,

W najbliższy wtorek 8 grudnia mamy kolejne spotkanie na uliczce Johna Lennona w Warszawie. Dla wielu z Was jest to temat od dawna znany, ale ponieważ pojawiają się nowi fani, więc warto przypomnieć (swoją drogą spotkanie ogłaszane jest już od kilku tygodni na FB). Tradycja spotkań sięga już trzydziestu paru lat, więcej o tym można przeczytać np. tutaj:

http://hpc.amu.edu.pl/the-beatles/viewt ... d77477f7a5

Spotkanie jak zawsze o 18-tej. Uliczka (dla tych, co jeszcze nie byli) znajduje się na tyłach Parku Ujazdowskiego przy osiedlu domków fińskich - dojście od Pięknej lub od Trasy Łazienkowskiej. Przy Pięknej (koło ambasady francuskiej) jest tabliczka z nazwą, gdzie zwykle palą się świeczki i wiszą zdjęcia - same spotkania odbywają się jednak dalej w głębi ulicy - idźcie prosto, szukając śpiewu i ogniska.

Do zobaczenia - każdy fan i każdy instrument mile widziany!
People say I'm crazy, doing what I'm doing...
Awatar użytkownika
thatoneonthehill
młodszy fan
 
Posty: 23
Rejestracja: Nie Paź 04, 2015 10:59 pm

Re: 8 grudnia - Warszawa

Postprzez bobski66 » Wto Gru 08, 2015 11:00 am

Niestety nie będę mógł być (wstrzymane urlopy w pracy i odległość nie zachęca), ale będę o Was myślał i wyobrażał sobie co tam porabiacie ile osób się zebrało, kto jest ze znajomych itp. itd.
Jeśli wrzucicie jakieś fotki ze spotkania (może jakieś grupowe zdjęcie), chętnie umieszczę je w grudniowej gazetce FC wraz z newsami.
Trzymam kciuki za udane spotkanie.
Z beatlesowskim pozdrowieniem.
bobski66
Awatar użytkownika
bobski66
Beatlesiak
 
Posty: 1690
Rejestracja: Wto Kwi 11, 2006 10:21 pm
Miejscowość: New Salt

Re: 8 grudnia - Warszawa

Postprzez thatoneonthehill » Śro Gru 09, 2015 12:40 am

No i się działo!

Spotkanie udało się świetnie i z dodatkowymi atrakcjami - przed 18-tą pojawiła się ekipa z TVP Info, przy czym nie zdążyłem być (może ktoś coś dopisze na ten temat). Gdy przybyłem nieco po 18-tej było już dobrze ponad 20 osób, a wciąż dochodzili następni - w szczycie było chyba koło pięćdziesięciu, i tych znanych z poprzednich spotkań i zupełnie nowych. Jak zawsze płonęło ognisko, rozpalone przez niezawodnego Michała, były świeczki, kwiaty, zdjęcia, plakaty, nawet duży olejny portret Johna (brawo, Grzegorz). Poszły w ruch 3 gitary - Pawła, Jarka (także harmonijka) i niżej podpisanego, znalazły się ze dwa tamburyny i jeszcze jakieś "przeszkadzajki", i przy wtórze zgromadzonych fanów ulica rozbrzmiała Naszą muzyką. Po jakimś czasie dołączył Maciej z czwartą gitarą (i niezłymi umiejętnościami). Koło ósmej zjawił się Hubert z Maćkiem, czyli połowa The Rookles, wprawdzie bez własnych instrumentów, ale chętnie użyczyliśmy i od razu zrobiło się ciekawie - chłopaki sięgnęli do wczesnych kawałków, włącznie z "Twenty Flight Rock" - szkoda, że nie mogliście być dłużej!

W międzyczasie w krótkiej przerwie Kasia poinformowała nas o inicjatywie postawienia na ulicy małego pomnika, "obelisku" czy też kamienia pamiątkowego (duży pomnik to i większe koszty i trudniejsze formalności). Pomysł jest super - oczywiście będzie wymagał pewnej "zrzutki" wśród fanów ale chyba warto. Zachęcam do śledzenia tematu na stronie: https://pl-pl.facebook.com/UlicaJohnaLennona/

Z czasem zaczęło nas stopniowo ubywać, ale nieoczekiwanie pojawili się nowi słuchacze - gdzieś w pobliżu odbywał się jakiś koncert bodaj pieśni ukraińskich i grupka wychodzących osób dołączyła do nas, wyraźnie zaskoczona sytuacją. Na dobre zaczęliśmy się rozchodzić koło 21:30, a Paweł i kilku najwierniejszych trwało jeszcze dalej.

A w drodze powrotnej Michał oznajmił mi dobrą nowinę - dziewczyny z (nie wydawanego już) "Nyguska" przekazały mu wiadomość, że miasto ostatecznie zrezygnowało z rozbiórki osiedla domków fińskich - więc razem z nimi, nasza uliczka również przetrwa.

Dziękuję wszystkim i do zobaczenia za rok!
People say I'm crazy, doing what I'm doing...
Awatar użytkownika
thatoneonthehill
młodszy fan
 
Posty: 23
Rejestracja: Nie Paź 04, 2015 10:59 pm

Re: 8 grudnia - Warszawa

Postprzez Yer Blue » Śro Gru 09, 2015 1:03 am

Dzięki za błyskawiczną relację, Leszku! Widać, że rocznica został godnie uczczona (mnóstwo pięknych zdjęć na fejsbukowej stronie. I znajomych twarzy :)).

Czekam na więcej informacji o ekipie z TVP - co z tego wynikło i kiedy będzie można obejrzeć jakąś migawkę ze spotkania.
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4267
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Re: 8 grudnia - Warszawa

Postprzez Rita » Czw Gru 10, 2015 12:40 am

O kurczę!

Nie mogę uwierzyć!

To tyle fajnych rzeczy zadziało się, jak już opuściłyśmy spotkanie?

A musiałyśmy, bo niemożebnie zmarzły nam stopy (w liczbie dwóch) i łapki (w liczbie czterech). Na przyszły rok pamiętać o cieplejszych butach dla siebie i skarpetkach dla czworonoga ;) A w przyszłym roku na pewno zamierzam się pojawić, bo spotkanie było znakomite. Cieszyła też frekwencja i widok wielu znajomych twarzy :) No i pogoda nam dopisała, bo chociaż mroźno było, to przynajmniej nie lało :)

PS A moja Lala cały czas wpatrywała się gdzieś w dal.
Są tacy, którzy twierdzą, że psy widzą duchy... ;)
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz
Psia dusza większa jest od psa
My mamy dusze kieszonkowe
Maleńka dusza, wielki człowiek
Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie
Rita
Beatlesiak
 
Posty: 1946
Rejestracja: Śro Lut 11, 2004 11:07 pm
Miejscowość: Warszawa

Re: 8 grudnia - Warszawa

Postprzez Yer Blue » Pon Sty 04, 2016 1:24 pm

Reportaż z 35 rocznicy na alejce Lennona:
https://www.youtube.com/watch?v=bFUXuIkarAw
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4267
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Re: 8 grudnia - Warszawa

Postprzez thatoneonthehill » Nie Lut 21, 2016 1:35 pm

Fajny filmik, tylko szkoda, że zabrakło żywej muzyki - wszyscy (z wyjątkiem osób w wywiadach) robimy za niemych statystów...
People say I'm crazy, doing what I'm doing...
Awatar użytkownika
thatoneonthehill
młodszy fan
 
Posty: 23
Rejestracja: Nie Paź 04, 2015 10:59 pm

Re: 8 grudnia - Warszawa

Postprzez thatoneonthehill » Nie Gru 04, 2016 8:58 pm

No i kolejna rocznica 8 grudnia za pasem...

Tym razem mały jubileusz: to już 35 grudniowe spotkanie w tym miejscu - pierwsze było w 1981 roku (ukłony dla tych, co byli od początku!). Mam nadzieję, że spotkamy się licznie i niezależnie od pogody będzie gorąco.

Spotkanie zaczyna się jak zawsze o 18-tej. Uliczka (dla tych, co jeszcze nie byli) znajduje się na tyłach Parku Ujazdowskiego przy osiedlu domków fińskich - dojście od Pięknej lub od Trasy Łazienkowskiej. Spotkania odbywają się w głębi ulicy - nie zatrzymujcie się na początku ulicy, tylko idźcie prosto, szukając śpiewu i ogniska.

Do zobaczenia - każdy fan i każdy instrument mile widziany!
People say I'm crazy, doing what I'm doing...
Awatar użytkownika
thatoneonthehill
młodszy fan
 
Posty: 23
Rejestracja: Nie Paź 04, 2015 10:59 pm

Re: 8 grudnia - Warszawa

Postprzez bobski66 » Nie Gru 04, 2016 9:35 pm

Miłego spotkania. Nie wiem czy będzie to wyczuwalne, ale będę myślami przy Was Liczę na choć krótką relację okraszoną zdjęciami.
Awatar użytkownika
bobski66
Beatlesiak
 
Posty: 1690
Rejestracja: Wto Kwi 11, 2006 10:21 pm
Miejscowość: New Salt

Re: 8 grudnia - Warszawa

Postprzez thatoneonthehill » Pią Gru 09, 2016 1:40 am

Krótka relacja na gorąco:

W tym roku spotkanie było mniej liczne niż w zeszłym - w szczycie gdzieś koło 30-40 osób. Pogoda potraktowała nas łagodnie - nic nie padało, był jedynie dość silny wiatr. Ze względu na obciążenia zawodowe spóźniłem się trochę - gdy dotarłem, było już kilkanaście osób, płonęło ognisko, a Jarek przygrywał na gitarze i harmonijce. Jednak największe wrażenie robił wielki plakat ze zdjęciem TB wysoki na całe ogrodzenie (co najmniej 2,5 metra, a może i trzy), przywieziony przez Grzegorza z Piaseczna. Dołączyłem do Jarka, po chwili przyszedł Maciek z gitarą - i ruszyliśmy w trzech (+ Michał na tamburynie). Zwłaszcza Maciek był pełen energii i ciągle tryskał nowymi pomysłami - wyrasta na mocną podporę naszych spotkań. Nie dotarł niestety Hubert, podobno ze względu na jutrzejszy koncert.

Stopniowo przybywało ludzi, atmosfera się rozgrzewała, i nagle zaczęły dziać się dziwne rzeczy: podobno przyszedł ktoś z mieszkańców (nie zarejestrowałem tego momentu) ze skargą na ognisko - dym i ryzyko pożaru. Po chwili przyjechała policja samochodem, zatrzymali się, nie wysiadając pogadali chwilę bodaj z Kasią i pojechali. Wydawało się, ze sprawa rozeszła się po kościach, aż tu w głębi ulicy zaczęło coś błyskać na niebiesko - na uliczkę wtoczył się wielki wóz strażacki i podjechał do nas. Maszyna robiła wrażenie - można było powiedzieć "it's a clean machine", co zresztą zaraz zaśpiewaliśmy. Wysiadła załoga - jakieś sześć do ośmiu chłopa, kilka osób z Kasią na czele podeszło do nich i przekonywało, ze nic takiego się nie dzieje. Sytuacja ważyła się kilka minut, aż w końcu dzielni chłopcy ruszyli do akcji. Ściślej - ruszył jeden, podszedł do tyłu wielkiego wozu, wyjął małą ręczną sikawkę, podszedł do ogniska i zaczął puszczać skromne strumyczki - takie psik... psik... psik... Chodził tak dłuższa chwilę dookoła aż ogień zgasł (zresztą nie do końca, bo potem udało się żar rozdmuchać - już na skromniejszą miarkę). po czym dzielna załoga wsiadła do wozu i odjechała żegnana przez nas serdecznie.

W międzyczasie pojawiły się dwie dziewczyny z "Ladomku" (jeden z domków fińskich z jakąś działalnością artystyczną), zapraszając do przeniesienia imprezy pod dach przy herbacie. Wśród nas zdania były różne, przeważyła jednak chęć pozostania na tradycyjnym miejscu. Przyznam, że trochę mi szkoda - zaproszenie było sympatyczne, myślałem nawet by wpaść tam po zakończeniu, ale zmęczenie przeważyło. Wybaczcie, dziewczyny - może następnym razem uda się lepiej!

I tak stopniowo dotrwaliśmy gdzieś do wpół do dziesiątej, kończąc wspólnie zaśpiewanym "Hey Jude". Dziękuję wszystkim obecnym - do zobaczenia za rok!

PS. Sporo osób robiło zdjęcia, jeden z gości miał nawet lustrzankę na statywie - postaram się parę wstawić, o ile jakieś do mnie dojdą.
Ostatnio edytowany przez thatoneonthehill, Nie Gru 18, 2016 2:52 am, edytowano w sumie 1 raz
People say I'm crazy, doing what I'm doing...
Awatar użytkownika
thatoneonthehill
młodszy fan
 
Posty: 23
Rejestracja: Nie Paź 04, 2015 10:59 pm

Re: 8 grudnia - Warszawa

Postprzez Yer Blue » Pią Gru 09, 2016 4:44 pm

Dzięki za relację, Leszku. Na brak niecodziennych wrażeń nie mogliście narzekać :)

Wklejam zbiorcze zdjęcie fanów z wczoraj, które krąży po facebooku. Może nie wszyscy widzieli:

Image
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4267
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Re: 8 grudnia - Warszawa

Postprzez bobski66 » Sob Gru 10, 2016 12:12 am

Ja nie widziałem tego zdjęcia i słabo kojarzę uczestników. Fajnie, że był pies. To kolejne potwierdzenie, że muzyka Beatlesów nie zna granic.
Awatar użytkownika
bobski66
Beatlesiak
 
Posty: 1690
Rejestracja: Wto Kwi 11, 2006 10:21 pm
Miejscowość: New Salt

Re: 8 grudnia - Warszawa

Postprzez thatoneonthehill » Nie Gru 18, 2016 2:46 am

Fotorelację ze spotkania można obejrzeć tutaj:
https://www.facebook.com/UlicaJohnaLenn ... =3&theater

Dla tych co nie są na FB: okno upominające się o zalogowanie można zbyć naciśnięciem "nie teraz" i obejrzeć wszystko, co trzeba.

Istotnie, było sporo nowych twarzy - ale to chyba może cieszyć. W poprzednim roku też był pies (inny) - chyba coś w tym jest...
People say I'm crazy, doing what I'm doing...
Awatar użytkownika
thatoneonthehill
młodszy fan
 
Posty: 23
Rejestracja: Nie Paź 04, 2015 10:59 pm

Re: 8 grudnia - Warszawa

Postprzez bobski66 » Nie Gru 18, 2016 12:14 pm

Dzięki za fotki. Fajnie by było gdyby ktoś jeszcze opisał je trochę. Jeśli nie dla nas to dla potomnych.
Awatar użytkownika
bobski66
Beatlesiak
 
Posty: 1690
Rejestracja: Wto Kwi 11, 2006 10:21 pm
Miejscowość: New Salt

Re: 8 grudnia - Warszawa

Postprzez Rita » Nie Gru 18, 2016 1:19 pm

thatoneonthehill napisał(a): W poprzednim roku też był pies (inny) - chyba coś w tym jest...


No właśnie ja już miałam składać zażalenie, że w poprzednim roku obecność mojego psa Lali (bo ona to była - widoczna jest zresztą na mojej profilowej fotce) - nie została jakoś odnotowana ani (chyba) utrwalona na żadnej fotce ;)

Lala już od kilku miesięcy biega za Tęczowym Mostem. W tym roku nie mogłam uczestniczyć w spotkaniu na ul. Lennona, a w przyszłym chętnie przyszłabym z obecnym psem, ale nie wiem, czy będzie to możliwe. Raz, bo Luna chyba niespecjalnie jest fanką muzyki (zawsze wychodzi z pokoju, gdy zaczynam czegoś słuchać ;) ), a dwa - że jako pies "po przejściach" jest dość silnie podatna na stres i na dzień dzisiejszy nie bardzo może podróżować komunikacją miejską. Ale może do kolejnego ósmego grudnia to się zmieni.

Miałam niedawno okazję wysłuchać relacji z "pierwszej ręki" o akcji gaśniczej i uśmiałam się jako norka :D Naprawdę, gdybym wiedziała, że ominie mnie widok sikawek gaszących ognisko na ul. Lennona, zrobiłabym wszytko, by się pojawić! Mam jednak nadzieję, że takie "interwencje" nie staną się na naszej uliczce nową świecką tradycją... Jak to jest, że przez 35 lat nikomu nic nie przeszkadzało, a nagle zaczęło? To bardzo smutne. Gdyby na mojej ulicy z jakiejś okazji co roku pojawiała się grupa ludzi z jakąś inicjatywą, to by mnie to nawet cieszyło, bo jestem fanką wszelkich pokojowych inicjatyw łączących ludzi ze sobą :)

Dziękuję za zdjęcia. Super było to duże zdjęcie The Beatles jak z okładki Live at the BBC :) Czy dobrze widzę, że wydrukowane na jakimś płótnie (?)
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz
Psia dusza większa jest od psa
My mamy dusze kieszonkowe
Maleńka dusza, wielki człowiek
Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie
Rita
Beatlesiak
 
Posty: 1946
Rejestracja: Śro Lut 11, 2004 11:07 pm
Miejscowość: Warszawa

Re: 8 grudnia - Warszawa

Postprzez thatoneonthehill » Pon Gru 09, 2019 12:16 am

8 grudnia 2019 roku - i znów tradycyjne spotkanie na Ulicy Johna Lennona. Zaczęło się około 18-tej, stopniowo zebrało się ponad 30 osób, 4 gitary i tamburyn. Zabrakło trochę starych znajomych, ale pojawiło się też trochę nowych twarzy. Z gitarzystów, obok Maćka i niżej podpisanego, przybył Doug, Anglik z Manchesteru, ożeniony i osiadły w Warszawie, oraz kolega, którego imienia nie zapamiętałem - jeśli się dowiem, to wpiszę. Michał jak zawsze rozpalił ognisko i ruszyliśmy. Na początek zagraliśmy z Dougiem i Tadeuszem (bez gitary) program, który wykonywaliśmy na imprezie w Błoniu (dobrą muzykę trzeba propagować!), potem repertuar wybieraliśmy spontanicznie - nie bez "koncertów życzeń". Dużo inicjatywy w wyborze wykazywał Maciek, skądinąd jeden z laureatów tegorocznej "Beatlemanii". W międzyczasie Kasia poinformowała nas o odnowieniu inicjatywy budowy "obelisku" Johna - może tym razem się uda? Przeprowadziła też konkurs z nagrodą za obecność - wpisaliśmy się na karteczkach, jako "sierotkę" został wytypowany Andrzej, który (z zamkniętymi oczami) wylosował - samego siebie:DDD i w ten sposób wygrał książkę "Wolność kocham i rozumiem". Nawiązywaliśmy też łączność ze spotkaniem fanów w Lublinie.
Po raz drugi zaliczyliśmy wizytę dzielnych strażaków, którzy przyjechali zgasić nam nasze - istotnie trochę nielegalne - ognisko :-( Nam jednak to nie przeszkodziło, a muzyka Johna i The Beatles brzmiała ponad 3 godziny. Dziękuję wszystkim, którzy byli i zapraszam za rok, na 40-tą, okrągłą rocznicę - to musi być wydarzenie!
People say I'm crazy, doing what I'm doing...
Awatar użytkownika
thatoneonthehill
młodszy fan
 
Posty: 23
Rejestracja: Nie Paź 04, 2015 10:59 pm


Wróć do Fani o sobie, nasze spotkania, zainteresowania_

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości