Wild Life na prześwietleniu

Opinie na temat twórczości McCartneya i osób z nim związanych.

Trzy najlepsze utwory Wild Life

Mumbo
2
5%
Bip Bop
1
2%
Love Is Strange
2
5%
Wild Life
11
27%
Some People Never Know
7
17%
I Am Your Singer
3
7%
Tomorrow
8
20%
Dear Friend
7
17%
 
Razem głosów : 41

Re: Wild Life na prześwietleniu

Postprzez Helter-Skelter » Czw Cze 27, 2013 9:57 pm

Yer Blue napisał(a):
Helter-Skelter napisał(a): 9.Dear Friend - piosenka która bankowo powstała po przesłuchaniu "Plastic Ono Band" , Paul zawsze wiedział jak przypodobać sie Johnowi


Bankowo nie, gdyż utwór powstał jeszcze w 70 roku, co prawda w końcówce (sesje do "Ram") ale Plastic wyszedł dopiero w grudniu.


Oczywiście, mądrego to i przyjemnie posłuchać. Takie moje luzne skojarzenie. Pewnie gdyby wówczas nie darli kotów ze sobą, słyszeli by wersje przedpremierowe :wink:
Awatar użytkownika
Helter-Skelter
Admiral Halsey
 
Posty: 571
Rejestracja: Pon Cze 10, 2013 10:41 pm
Miejscowość: Cieszyn

Re: Wild Life na prześwietleniu

Postprzez Bogey Music » Śro Mar 30, 2016 10:20 pm

Przesłuchałem dziś tę płytę po dłuższej przerwie i odkryłem ją jakby na nowo. Tzn. posłuchałem jej nie jako zrealizowany w studiu kolejny album po "Ram" ale jako taki swojski zapis próby wczesnych Wingsów i jako taki nawet mi się spodobał :)
Nasunęła mi się też inna myśl - dlaczego ta płyta jest powszechnie uważana za słabą, często nawet najsłabszą w postbeatlesowym dorobku Paula, a taki debiut "McCartney" uważany jest za przynajmniej dobrą płytę, jeśli nie jedną z lepszych, podczas gdy muzyka na oby tych płytach jest praktycznie taka sama? Bardzo podobna muzycznie, podobnie zrealizowana jako półsurowy materiał. Również pozycje na listach potwierdzają wspomniany przeze mnie wcześniej fakt ("McCartney" miejsca 2/1, "Wild Life" miejsca 11/10") a przecież takie "Man we was lonely" spokojnie mogłoby się zamienić miejscami z "Some people never know" czy "That would be something" z "Bip Bop" i nikt by nawet nie zauważył różnicy ;) Wydaje mi się, że takie "Mumbo" uważane na "Wild Life" za zapchajdziurę, na debiucie zachwycałoby ludzi ekspresją a takie "Bip Bop" byłoby uważane za dobry kawałek, tak jak "That would be something".
Czy stało się tak dlatego, gdyż ludzie byli świeżo po doskonale zrealizowanym albumie "Ram" i ta surowość, która zachwycała na debiucie teraz wydała się już "uciążliwa"? A co by było, gdyby "Wild Life" wyszła bezpośrednio po "McCartney"?
http://www.facebook.com/BogeyMusic - moja muzyka.
http://www.mondaysession.pl - coverband. "Help": http://www.youtube.com/watch?v=h7q6IeF3S0w
Szukam osób do coverbandu Beatlesów.
Awatar użytkownika
Bogey Music
Musketeer Gripwood
 
Posty: 83
Rejestracja: Nie Lut 03, 2013 2:35 am
Miejscowość: Żuromin

Re: Wild Life na prześwietleniu

Postprzez Yer Blue » Pią Kwi 01, 2016 7:17 pm

Bogey Music napisał(a): a takie "Bip Bop" byłoby uważane za dobry kawałek, tak jak "That would be something".


W życiu. W każdym kontekście coś tak denerwującego jak "Bip Bop" byłoby koszmarkiem.

Bogey Music napisał(a): Czy stało się tak dlatego, gdyż ludzie byli świeżo po doskonale zrealizowanym albumie "Ram" i ta surowość, która zachwycała na debiucie teraz wydała się już "uciążliwa"? A co by było, gdyby "Wild Life" wyszła bezpośrednio po "McCartney"?


Może gdyby tak było to los "Wild Life" byłby łaskawszy. Pewne jest natomiast, że gdyby "Wild Life" było płytą wydaną zaraz po rozpadzie Beatlesów i to jeszcze chwilkę po publicznym oświadczeniu, że ten skład nie zagra już razem - byłby, podobnie jak to się stało z albumem "McCartney" mega popularny.
Zakładam też, że debiut Paula wydany zaraz po "Ram" byłby klęską komercyjną i dzisiaj mało kto by o nim ciepło mówił.
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4267
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Re: Wild Life na prześwietleniu

Postprzez svarog » Sob Gru 07, 2019 12:28 pm

Tak. Do tej płyty można się zniechęcić słuchając pierwszych utworów. Pomyślałem kiedyś, że byłby to świetny album gdyby tylko zacząć go od czwartego utworu. Jednak przy okazji reedycji wysłuchałem wspaniałych wykonań koncertowych m.in. Mumbo i muszę przyznać, że prawdopodobnie Paul zrobił błąd śpiesząc się podczas nagrywania wersji studyjnych. Te koncertowe brzmią lepiej, są wyraźnie lepiej przećwiczone i pełne życia.
you can boogie if you try
Awatar użytkownika
svarog
Sun King
 
Posty: 426
Rejestracja: Pią Kwi 08, 2005 3:13 pm
Miejscowość: Kłobuck

Re: Wild Life na prześwietleniu

Postprzez svarog » Sob Gru 07, 2019 12:50 pm

Bogey Music napisał(a):A co by było, gdyby "Wild Life" wyszła bezpośrednio po "McCartney"?


Muszę przyznać, że długo byłem przeświadczony, że Paul wydał tę płytę właśnie w tej kolejności... Ram ma wiele więcej wspólnego z Band On The Ram niż z Wild Life. Ale przypuszczam, że Paul wydawał na zmianę: jeden mocny album, potem słabszy z odrzutami.
you can boogie if you try
Awatar użytkownika
svarog
Sun King
 
Posty: 426
Rejestracja: Pią Kwi 08, 2005 3:13 pm
Miejscowość: Kłobuck

Poprzednia

Wróć do McCartney - utwory, płyty, koncerty - recenzje.

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości