Czerwone Gitary

"Muzyka środka" i inne brzmienia lżejsze od metalu: King Crimson, Pink Floyd... i inni.

Czerwone Gitary

Postprzez Ania1 » Nie Lip 24, 2011 12:36 pm

Przeglądałam forum , lecz nie znalazłam osobnego wątku poświęconego Czerwonym Gitarom. Był tylko odnośnie linków. Może warto poświęcić trochę uwagi- zwłaszcza, że zespół nadal istnieje, koncertuje i nagrywa nowe piosenki.
Wczoraj byłam na koncercie. Z ciekawością wybrałam się zobaczyć i posłuchać utworów w nowo-starym składzie. Ze "starych" członków pozostali Jurek Kosela i Jurek Skrzypczyk, który to jest "frontmenem" grupy, zaś nowa krew to Arkadiusz Wiśniewski,Mieczysław Wądołowski, Marek Kisieliński. Nowa krew to gitarzyści plus wokal. I miłe zaskoczenie - brzmienie, tembr utrzymane w stylu jakim znamy i lubimy! Popłynęły przeboje stare i nowe, publiczność śpiewała, tańczyła.
Prowadzącym był Jurek Skrzypczyk perkusista. Świetnie radzi sobie w tej roli. Właściwie zawsze o tym wiedziałam, że perkusja nadaje rytm - to pod jej dyktando muszą płynąć dźwięki. To na bębniarzu spoczywa najodpowiedzialniejsze zadanie w formacji- to rodzaj swoistej dyrygentury.
I tu mała dygresja odnośnie perkusistów i niedawnego warszawskiego koncertu Ringo. Otóż faceci od bębnów zachowują super formę fizyczną do późnych lat! Podobnie jak Ringo tak i Skrzypczyk niezmordowanie nadawali rytm.
Dziesięć w skali Beauforta, Ciągle pada!, Niebo z moich stron, Matura, Nie zadzieraj nosa, Kwiaty we włosach i wiele wiele innych w wersji live i.... nie wykonywany do tej pory Biały Krzyż. Ten utwór wykonawcy poświęcili nieżyjącym swoim kolegom- Krzysztofowi Klenczonowi ( w tym roku minęło 30 lat od śmierci muzyka - polskiego Johna), oraz zmarłemu w tym roku i pochowanemu w Opolu Henrykowi Zomerskiemu.
Ponieważ pojawiły się głosy odnośnie reaktywacji The Beatles w nowo-starym składzie ( otwarcie Igrzysk Olimpijskich) to myślę, że jest to możliwe tak jak w przypadku Czerwonych Gitar.
Jeśli będziecie mieli okazję być na koncercie Cz.G- to serdecznie polecam, naprawdę warto!
Awatar użytkownika
Ania1
Beatlesiak
 
Posty: 1052
Rejestracja: Śro Kwi 13, 2005 8:27 am
Miejscowość: Warmia

Re: Czerwone Gitary

Postprzez beatl68 » Wto Lip 26, 2011 12:33 am

Dziwnym trafem szukałem w Yotube piosenek Czerwonych Gitar, które zespól nagrał po niemiecku. Ku mojemu zaskoczeniu, znalazłem kilkanaście utworów i bardzo ładny film-dedykację oczywiście po niemiecku. To chyba każdy wie, że w NRD-ówku Red Guitar wygrywali dość często z Wielką Czwórką nie pomijając całego Układu Warszawskiego. Cieszy mnie to, że mogę od czasu do czasu porozmawiać z panem Wądołowskim o Czerwonych Gitarach. Po za tym warto posłuchać jak polscy Beatlesi grali na koncertach utwory swoich Mistrzów. Rewelacja!
Świetnie Aniu1, że zaczęłaś wątek o Czerwonych Gitarach. Zapewne super bawiłaś się na koncercie :o). Ja rok temu na dniach Szczytna, na koncertach Beatlesów z Czech i naszych gwiazdach szalałem, że :oops:
Pozdrawiam
Ostatnio edytowany przez beatl68, Pon Lip 14, 2014 10:26 pm, edytowano w sumie 1 raz
Awatar użytkownika
beatl68
Taxman
 
Posty: 229
Rejestracja: Nie Maj 28, 2006 10:40 am
Miejscowość: Warmia

Re: Czerwone Gitary

Postprzez Yer Blue » Wto Lip 26, 2011 1:40 pm

Moze mi ktos powiedziec na jakis plytach, ewntualnie singlach wyszły utwory "Żeglarska przyspiewka" i "Jest wszystko tak samo a jednak nie tak" i w których latach? Są to 2 moje ulubione kompozycje Czerwonych Gitar i komplenie nigdzie nie moge ich znależć (ta druga jest jedynie na składance z balladami co nie wiele mi mowi).
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4267
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Re: Czerwone Gitary

Postprzez Pennylane » Wto Lip 26, 2011 6:33 pm

Sprawdziłam w dyskografii opracowanej przez M. Gaszyńskiego w książce "CG Nie Spoczniemy".
Wygląda na to, że te piosenki są nagraniami radiowymi (Jest wszystko tak samo (...) zarejestrowano w Polskim Radiu w listopadzie 1973 r., a Śpiewkę Żeglarską latem 1978 r.) później publikowanymi właśnie na singlach/składankach w tej wersji.

Śpiewka Żeglarska

1978 - Singiel na winylu (TONPRESS): Remedium/Śpiewka żeglarska

2003 - 9-płytowy box CD CZERWONE GITARY TO WŁAŚNIE MY ( na krążku CD 2 WRACAĆ DO TEGO)

2005 - 9-płytowy box z nagraniami S. Krajewskiego PRZEMIJA URODA W NAS ( Śpiewka (...) w wykonaniu Krajewskiego jako nagranie Czerwonych Gitar po raz pierwszy na CD)

1997 - ROTE GITARREN. THE BEST OF w wersji niemieckojęzycznej Das ist ein Tag


Jest wszystko tak samo, a jednak nie tak


1991 - Składanka CZERWONE GITARY 2

2003 - 9-płytowy box CD CZERWONE GITARY TO WŁAŚNIE MY ( na krążku CD 5 Ballady)
Pełny rock'n'roll od A do Ą
Awatar użytkownika
Pennylane
Mean Mr Mustard
 
Posty: 167
Rejestracja: Wto Mar 30, 2010 9:27 pm

Re: Czerwone Gitary

Postprzez Rita » Śro Lip 27, 2011 3:49 pm

Ja bardzo lubię Czerwone Gitary, ale mam z tym zespołem pewien problem. Doceniam ogromny talent kompozytorski (szkoda, że nie tekściarski) Klenczona (zwłaszcza) i Krajewskiego, wśród dorobku zespołu (do 1970, ponieważ dla mnie Czerwone Gitary to zespół z Klenczonem i tyle) znajduje się wiele utworów, za które dałabym się pokroić, ale z bólem serca muszę przyznać, że nasi polscy Beatlesi w pewnym momencie tak jakby zapomnieli, że muzyka młodzieżowa idzie naprzód i że śpiewanie w 1968 roku o "takich ładnych oczach" na melodię i aranżację wyjęte jak gdyby z połowy lat 60. trochę zgrzyta... głownie ze względu na fakt, że w owym czasie grupa ta byli absolutni giganci polskiej sceny muzycznej i nikt nie sprzedawał więcej od nich płyt.

Nie mówię, większość polskich zespołów w owym czasie co prawda kombinowala melodycznie, ale suma summarum prezentowała się na tym polu podobnie lub jeszcze gorzej, wciąż kierując się popularną we wcześniejszych latach dekady zasadą "Polska młodzież śpiewa polskie piosenki" i konsekwentnie wplatając do swojej twórczości, z mniej lub bardziej zachwycającym efektem, motywy słowiańsko-ludowe. Tego typu koszmarków zbyt wielu u CzG nie ma, nagrali wprawdzie utwór "Hosa Dyna", ale od słuchania tego uszy nie bolą. I o ile ten cały słowiański prąd prowadził do efektów bardziej (Skaldowie lub mniej (trochę dla mnie za mało strawni Trubadurzy) udanych, to szacunek się Czerwonym Gitarom należy za trzymanie się gitarowego grania. No i mieli przynajmniej w miarę przyzwoitą nazwę, w odróżnieniu od całej hordy grup o nazwach w stylu Skaldowie-Trubadurzy (trend historyczny) czy inni tam Polanie-Wiślanie-Chochoły (trend słowiański) ;)

Niemniej jednak, jak pisałam wcześniej, rok 1968 a nasi chłopcy nie dość, że melodycznie i tekstowo stoją w miejscu, to jeszcze wyprawcowują koncepcję ubrania zespołu w stroje edwardiańskie, co w Wielkiej Brytanii było popularne 4-5 lat wstecz. Wiem, że do Polski w owym czasie wszystko docierało z opóźnieniem, ale jednak trochę to dziwne. Tym bardziej, że były zespoły (trochę wcześniej Polanie - mój obecny nr 1 jeśli chodzi o polskie lata sześćdziesiąte, a nieco później Breakout), które jakoś lepiej nadążały :) Niby Czerwone Gitary dalej sprzedawały się wyśmienicie, ale krytyki związanej z brakiem muzycznego rozwoju i infantylnymi tekstami

Nie zrozumcie mnie źle ;o) Tak jak pisałam ogromnie lubię CzG i wiele ich piosenek, uwielbiam np. "Kwiaty we Włosach", piękny utwór, ale czy pod względem muzycznym to jest kompozycja na miarę 1968 roku? Albo Krajewski i Klenczon uparcie marnowali swoje talenty, albo po prostu nie mieli natury eksperymentatorów, co bardzo jest w sumie smutne. Jakieś próby były - tu fujarka (Ballada Pasterska), tam chórek dziecięcy (Anna Maria), ale kurczę, coś tego było za mało i za przaśnie. Potem Klenczon, już z Trzema Koronami, jakoś nabrał więcej wiatru w żagle i potafił przyzwoicie przyostrzyć na przykład (Port, Nie przejdziemy do historii) :) Natomiast Krajewski z zespołem, po skręceniu totalnie w stronę jakiejś dziwnej i nie bardzo mi podchodzączej muzyki środka, to już totalny odwrót od grupy, która jeszcze nie tak dawno "grała i darła się najgłośniej w Polsce".

Niemniej jednak Czerwonych Gitar słucha mi się lepiej od uważanych za o wiele bardziej wyrafinowanych muzycznie Skaldów, których styl jakoś średnio mi podpadł i których słucham raczej pojedyńczych piosenek niż całych albumów.

Moje ulubione utwory Czerwonych Gitar:
- Kwiat we włosach - absolutny nr 1
- Historia jednej znajomości
- Byle co (no i proszę, niby dziewczyny w listach do Filipinki skarżyły się, że teksty utwórów chłopaków prezentują zawsze płeć piękną jako tą "niedobrą i nieczułą", a tu proszę, jaki uczciwy utwór o męskich przywarach ;o)
- Jesień idzie przez park
- Barwy jesieni
- Co za dziewczyna
- Wróćmy na jeziora
- Co z nas wyrośnie
- Gdy kiedyś znów zawołam cię

PS A co do dzisiejszych Czerwonych Gitar to hmmm... Nie przeczę, że na ich koncertach można się wyśmienicie bawić (aczkolwiek nie wiem, bo nigdy na takowym nie byłam), ale gdy widzę taki skład pod tym szyldem to normalnie zęby mi zgrzytają. Nie bronię im śpiewać utworów Czerwonych Gitar, w końcu Skrzypczyk i do pewnego momentu Zomerski oraz Kossela to członkowie tej grupy, ale no błagam. Litości. To tak, jakby Ringo i świętej pamięci George skrzyknęli się, dobrali trzech 30 lat młodszych muzyków i występowali pod nazwą The Beatles. Albo - jeszcze lepiej - George, Pete Best i Stuart. No jakoś cholera wyjątkowo mi to nie podchodzi.
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz
Psia dusza większa jest od psa
My mamy dusze kieszonkowe
Maleńka dusza, wielki człowiek
Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie
Rita
Beatlesiak
 
Posty: 1949
Rejestracja: Śro Lut 11, 2004 11:07 pm
Miejscowość: Warszawa

Re: Czerwone Gitary

Postprzez Yer Blue » Śro Lip 27, 2011 6:07 pm

Pennylane napisał(a):Sprawdziłam w dyskografii opracowanej przez M. Gaszyńskiego w książce "CG Nie Spoczniemy".
Wygląda na to, że te piosenki są nagraniami radiowymi (Jest wszystko tak samo (...) zarejestrowano w Polskim Radiu w listopadzie 1973 r., a Śpiewkę Żeglarską latem 1978 r.) później publikowanymi właśnie na singlach/składankach w tej wersji.


Dzieki wielkie za odpowiedz! Żyłem w nieświadomosci przez blisko 20 lat, bo mniej wiecej tyle lat znam te utwory, a sa one moimi absolutnie ulubionymi Czerwonych Gitar ale nigdy nie mogłem ich znalezc (miałem je nagrane tylko na kasecie). Dziwne, że takie perły nie weszły na zadna powazna plyte, a tak swoja droga "Śpiewka żeglarska" zaskakujaco dobrze brzmi jak na 78 rok, podejrzewałem raczej, że to poczatek lat 70-tych.
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4267
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Re: Czerwone Gitary

Postprzez Ania1 » Pią Lip 29, 2011 7:45 am

Rita napisała:
PS A co do dzisiejszych Czerwonych Gitar to hmmm... Nie przeczę, że na ich koncertach można się wyśmienicie bawić (aczkolwiek nie wiem, bo nigdy na takowym nie byłam), ale gdy widzę taki skład pod tym szyldem to normalnie zęby mi zgrzytają. Nie bronię im śpiewać utworów Czerwonych Gitar, w końcu Skrzypczyk i do pewnego momentu Zomerski oraz Kossela to członkowie tej grupy, ale no błagam. Litości. To tak, jakby Ringo i świętej pamięci George skrzyknęli się, dobrali trzech 30 lat młodszych muzyków i występowali pod nazwą The BeatLubimy to co znamy, osobiście mało coverówles. Albo - jeszcze lepiej - George, Pete Best i Stuart. No jakoś cholera wyjątkowo mi to nie podchodzi.

Zanim wybrałam się z tzw. czystej ciekawości miałam podobne odczucia. Pewnie, że nikt nie jest w stanie zastąpić Klenczona i Krajewskiego ( jak Lennona i MacCartney'a), lecz cóż - zaczęli śpiewać i podobało mi się! Wokal fundowali młodzi i całkiem im to wychodziło.
I gdyby Paul i Ringo skrzyknęli się np. z Julianem/ Seanem, i synem Georga, to nie poszłabyś na koncert?

I Rita napisała jeszcze:
- Kwiat we włosach - absolutny nr 1
- Historia jednej znajomości
- Byle co (no i proszę, niby dziewczyny w listach do Filipinki skarżyły się, że teksty utwórów chłopaków prezentują zawsze płeć piękną jako tą "niedobrą i nieczułą", a tu proszę, jaki uczciwy utwór o męskich przywarach ;o)
- Jesień idzie przez park
- Barwy jesieni
- Co za dziewczyna
- Wróćmy na jeziora
- Co z nas wyrośnie
- Gdy kiedyś znów zawołam cię


No to mamy początek zaczątek listy pt. The Best off , czyli ranking najlepszych kawałków.....Yer Blue co Ty na to? Pociągniesz temat ? Może zrobimy też rankingi innych proponowanych i znanych zespołów?
Awatar użytkownika
Ania1
Beatlesiak
 
Posty: 1052
Rejestracja: Śro Kwi 13, 2005 8:27 am
Miejscowość: Warmia

Re: Czerwone Gitary

Postprzez Noelka » Pią Lip 29, 2011 8:57 am

Również uwielbiam te piosenki, które podała Rita w swoim zestawieniu :) Jednak osobiście wolę Krzyśka Klenczona i jego zespół Trzy Korony.
Image
Strawberry Fields Forever
Awatar użytkownika
Noelka
Beatlesiak
 
Posty: 1437
Rejestracja: Czw Lip 06, 2006 10:52 am

Re: Czerwone Gitary

Postprzez Rita » Pią Lip 29, 2011 10:21 am

Ania1 napisał(a):I gdyby Paul i Ringo skrzyknęli się np. z Julianem/ Seanem, i synem Georga, to nie poszłabyś na koncert?


Z dużym prawdopodobieństwem bym poszła, ale nie jestem pewna, czy chciałabym, by doszło do takiego koncertu. A już na pewno nie chciałabym, żeby ta czwórka wystąpiła pod nazwą The Beatles i pod takim mianem wydawała jakieś nowe płyty, funkcjonując tym samym jako regularnie nagrywający i koncertujący zespół. Mógłby być to jakiś krótkoterminowy projekt pt. "Paul and Ringo sing The Beatles", albo coś w ten deseń, ale nigdy pod nazwą The Beatles. Trzeba sobie szczerze powiedzieć, że siła The Beatles, jak w przypadku rzadko której kapeli, leżała m.in. w ich składzie, w unikalnej "kompozycji" grupy, do której nie można było nikogo dołączyć (nawet Keitha Moona, lol), ani z której nie można było nikogo zabrać. I tak jak The Beatles nie istnieją bez Johna i George'a, tak wg mnie nie ma Czerwonych Gitar bez Klenczona, Krajewskiego (dwóch kompozytorskich filarów tej kapeli, come on!) i Dornowskiego.

Zaznaczam, że nie ma się to nijak do tego, czy na koncertach dzisiejszych, hm, Czerwonych Gitar można się fajnie bawić i czy młodzi członkowie grupy "dają radę" czy nie. Proszę bardzo,ale nie pod tą nazwą, nie jako CzG! Jak dla mnie to aż za bardzo rażąca jazda na tym, co było kiedyś.

Chyba jestem trochę przewrażliwiona na tym punkcie, bo wg mnie nawet The Who, w momencie śmierci Moona a już na pewno Entwistle'a, powinno dobić do mety, a Townshend i Daltrey powinni założyć jakąś nową kapelę. Jeszcze parę takich przykładów by się znalazło.

Ania1 napisał(a):I Rita napisała jeszcze:
Rita napisał(a):- Kwiaty we włosach - absolutny nr 1
- Historia jednej znajomości
- Byle co (no i proszę, niby dziewczyny w listach do Filipinki skarżyły się, że teksty utwórów chłopaków prezentują zawsze płeć piękną jako tą "niedobrą i nieczułą", a tu proszę, jaki uczciwy utwór o męskich przywarach ;o)
- Jesień idzie przez park
- Barwy jesieni
- Co za dziewczyna
- Wróćmy na jeziora
- Co z nas wyrośnie
- Gdy kiedyś znów zawołam cię


No to mamy początek zaczątek listy pt. The Best off , czyli ranking najlepszych kawałków.....Yer Blue co Ty na to? Pociągniesz temat ? Może zrobimy też rankingi innych proponowanych i znanych zespołów?


Zapomniałam jeszcze dodać Wędrowne Gitary.

Noelka napisał(a):Jednak osobiście wolę Krzyśka Klenczona i jego zespół Trzy Korony.


Chyba mam tak samo. Cały ich pierwszy longplay jest świetny. Z "Portem" zaznajomiłam kilku moich zagranicznych znajomych i wszyscy byli pod wrażeniem :) "Nie przejdziemy do historii" to już w ogóle mój No. 1. Ech, Krzychu, czemu nie "przyostrzyłeś" parę lat wcześniej?
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz
Psia dusza większa jest od psa
My mamy dusze kieszonkowe
Maleńka dusza, wielki człowiek
Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie
Rita
Beatlesiak
 
Posty: 1949
Rejestracja: Śro Lut 11, 2004 11:07 pm
Miejscowość: Warszawa

Re: Czerwone Gitary

Postprzez Yer Blue » Pią Lip 29, 2011 12:59 pm

Aniu1, nie ma u nas szans na jakikolwiek ranking na utowry zespołów spoza beatlesowskiej rodziny. Jesli istnieje forum Czerwonych gitar to tylko tam moze takie cos zaistniec.

Wracajac do pierwszego postu Rity - Polska i wszystkie kraje byłego bloku socjalistycznego były bardzo opoznione w rozwoju muzyki rockowej wzgledem Zachodu, a wobec Wlk. Brytanii zacofana była nawet cała kontynentalna Europa (Francja, Hiszpania itd.). Dlatego porownywanie PRL-wskiej Polski do wyznaczajcej tredny Anglii jest troche nie na miejscu i nie powinno nikogo dziwic co u nas grano w 68 roku.
I nie moge sie zgodzic, że Cz. G. od 70 roku poszli wyłącznie droga muzyki środka, bo pierwsze płyty bez Klenczona były tez oznaka sporej dojrzałosci (jak na ten zespół i nasz kraj - bez porownan do Wlk. Brytanii)

Posłuchajcie chocby moich dwoch ulubionych nagran zespołu:

Śpiewka żeglarska:
http://www.youtube.com/watch?v=YtFmXw7xCSQ

Jest wszystko tak samo, a jednak nie tak:
http://www.youtube.com/watch?v=RUIZXI9iZWI

Pierwszy ma niebanalna konstrukcje, stopniowanie napiscia, jest mellotron i dosc otwarty finał (szkoda, że go nie wydłuzyli), drugi ma przytłaczajacy klimat dzieki użyciu jakiegos ciekawego instrumentu (chyba waltroni). I tak Cz. G. sobie troche kombinowali i jak dla mnie przynosiło to znakomite efekty. Zdecydowanie wole ten zespoł bez Klenczona, bez niego stali sie bardziej kreartywni (choc to tez oznaka trendow lat 70-tych).
Swoja droga, co sadzicie o tych nagraniach?

Wczesne Czerwone Gitary tez bardzo lubie, szczegolnie pierwsze 2 płyty (trzecia jest dla mnie oznaka zmecznia), ktore sa kopalnia beatlesowo-podobnych hitów, do tego sopnia, że okreslanie ich polskimi Beatlesami nie jest wcale przesada ani naduzyciem. Szczegolnie lubie druga płyte, ktora mam na winylu i słuchałem moze od 5 roku życia. Gdy leciało "Co za dziewczyna" to przykladałem ucho do głosnikow podczas srodkowej wstawki dialogowej by wyłapac wszystkie słowa tej "dyskusji"; był to wtedy moj ulubiony numer zespołu i do dzis go najbardziej lubie sposrod pierwszych trzech płyt.
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4267
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Re: Czerwone Gitary

Postprzez Ania1 » Pią Lip 29, 2011 2:44 pm

Yer Blue napisał:
Aniu1, nie ma u nas szans na jakikolwiek ranking na utowry zespołów spoza beatlesowskiej rodziny. Jesli istnieje forum Czerwonych gitar to tylko tam moze takie cos zaistniec.


Pytanie: Dlaczego?
Awatar użytkownika
Ania1
Beatlesiak
 
Posty: 1052
Rejestracja: Śro Kwi 13, 2005 8:27 am
Miejscowość: Warmia

Re: Czerwone Gitary

Postprzez Yer Blue » Pią Lip 29, 2011 2:46 pm

Odpowiedz: za mało nas jest tu na forum, a fanow CzG pewnie jescze mniej.
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4267
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Re: Czerwone Gitary

Postprzez bobski66 » Sob Lip 30, 2011 7:07 pm

Yer Blue napisał(a):Posłuchajcie chocby moich dwoch ulubionych nagran zespołu:
Śpiewka żeglarska:
http://www.youtube.com/watch?v=YtFmXw7xCSQ
Pierwszy ma niebanalna konstrukcje, stopniowanie napiscia, jest mellotron i dosc otwarty finał (szkoda, że go nie wydłuzyli).

Rewelacyjny utwór, można go słuchać na okrągło. Zgadzam się z Piotrem, mogli pociągnąć zdecydowanie końcówkę, coś w stylu zakończenia Depeche Mode - "Walking In My Shoes" było by wręcz idealne.
http://www.youtube.com/watch?v=-4YEW8uibkY
Awatar użytkownika
bobski66
Beatlesiak
 
Posty: 1769
Rejestracja: Wto Kwi 11, 2006 10:21 pm
Miejscowość: New Salt

Re: Czerwone Gitary

Postprzez Yer Blue » Nie Lip 31, 2011 12:49 pm

Ciesze sie Robercie, że Ci sie podoba :) To genialny numer, przebiajajacy całe wczesne CzG o kilka długości.
Co do końcówki - ja bym widział ja jako coś w stylu finału Hey Jude, mogło by sie to zapetlac w nieskończonosc, melodia i motywy maja niesamowita siłe, prawie hymn.
Zaś co do Walking In My Shoes - kocham ten utwor, jak i cała płyte DM z 93 roku....ale końcówke ten utwor ma raczej standardowa.
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4267
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Re: Czerwone Gitary

Postprzez Rita » Nie Sie 07, 2011 8:27 pm

Yer Blue napisał(a):Wracajac do pierwszego postu Rity - Polska i wszystkie kraje byłego bloku socjalistycznego były bardzo opoznione w rozwoju muzyki rockowej wzgledem Zachodu, a wobec Wlk. Brytanii zacofana była nawet cała kontynentalna Europa (Francja, Hiszpania itd.). Dlatego porownywanie PRL-wskiej Polski do wyznaczajcej tredny Anglii jest troche nie na miejscu i nie powinno nikogo dziwic co u nas grano w 68 roku.


Absolutnie nie oczekiwałabym od Czerwonych Gitar eksperymentów muzycznych na poziomie ówczesnych Bitli czy Pink Floyd. Zgadzam się, żelazna kurtyna istniała i jakiś efekt to miało.Dalej jednak stoję na stanowisku, że albumy CzG z lat 60. opóżnione były aż nadto. Myślę zwłaszcza o niewykorzystanym potencjalne wydanej w 1968 roku płyty "Czerwone Gitary 3". O wiele bardziej brzmieniowo eksperymentowali wtedy Skaldowie (aczkolwiek, jak wspominałam, niekoniecznie w kierunku, który mi odpowiada), rok wcześniej Polanie a rok później - Breakout. Owszem, to nadal nie było to, co w owym czasie powstawało w Wlk. Brytanii i w Stanach, ale mimo wszystko płyty tych dwóch ostatnich zespołów brzmią jakoś dojrzalej. Może dlatego, że oba były raczej kapelami rhytm'n'bluesowymi. Ale progress w muzyce przecież nie zna podziału na gatunki.

I nie zgodzę się z tym, że cała kontynentalna Europa była tak samo zapóźniona. Francja, Hiszpania, Włochy itd. to faktycznie był obszar nieco specyficzny, gdzie muzyka rock('n'roll)owa zdaje się nie była aż tak popularna - pamiętacie chłodne przyjęcie Beatli w Paryżu? Ale mam taką "przekrojową" składankę holenderskich zespołów z tamtych lat i wiele kapel brzmi zupełnie przyzwoicie, w każdym razie bez porównania do tego, co grało i nagrywało się w owym czasie na południu Europy czy np. w Szwecji.

YerBlue napisał(a):Wczesne Czerwone Gitary tez bardzo lubie, szczegolnie pierwsze 2 płyty (trzecia jest dla mnie oznaka zmecznia), ktore sa kopalnia beatlesowo-podobnych hitów, do tego sopnia, że okreslanie ich polskimi Beatlesami nie jest wcale przesada ani naduzyciem. Szczegolnie lubie druga płyte, ktora mam na winylu i słuchałem moze od 5 roku życia. Gdy leciało "Co za dziewczyna" to przykladałem ucho do głosnikow podczas srodkowej wstawki dialogowej by wyłapac wszystkie słowa tej "dyskusji"; był to wtedy moj ulubiony numer zespołu i do dzis go najbardziej lubie sposrod pierwszych trzech płyt.


To różnimy się bardzo, jeśli chodzi o CzG :) Ja wolę zespół z Klenczonem, Ty bez ;) a podczas gdy Ty lubisz najbardziej dwie pierwsze płyty i trzecią uznajesz za objaw zmęczenia, ja właśnie ten album cenię najbardziej. Na drugim miejscu jest u mnie Dwójka.
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz
Psia dusza większa jest od psa
My mamy dusze kieszonkowe
Maleńka dusza, wielki człowiek
Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie
Rita
Beatlesiak
 
Posty: 1949
Rejestracja: Śro Lut 11, 2004 11:07 pm
Miejscowość: Warszawa

Re: Czerwone Gitary

Postprzez Yer Blue » Pon Sie 08, 2011 2:46 pm

Rita napisał(a):I nie zgodzę się z tym, że cała kontynentalna Europa była tak samo zapóźniona. Francja, Hiszpania, Włochy itd. to faktycznie był obszar nieco specyficzny, gdzie muzyka rock('n'roll)owa zdaje się nie była aż tak popularna - pamiętacie chłodne przyjęcie Beatli w Paryżu? Ale mam taką "przekrojową" składankę holenderskich zespołów z tamtych lat i wiele kapel brzmi zupełnie przyzwoicie, w każdym razie bez porównania do tego, co grało i nagrywało się w owym czasie na południu Europy czy np. w Szwecji.


Ja nie napisałem, ze tak samo opozniona co kraje PRLu, ale opozniona wzgledem Wlk. Brytanii. Najmniej opoznione były Niemcy (ale tylko RFN, bo w NRD rockowa scena rozwijała sie ..dopiero w drugiej połowie lat 70-tych!)), Holandia i Kraje Skandynawskie (68-69 to poczatek wiekszego tam zrywu) ale już np. Włochy rozpedziły sie dopiero gdzies od 70-71 roku, a w takiej Hiszpanii dużo zaczęło sie dziać dopiero po obaleniu dyktatury, czyli gdzieś od 75 roku. I w rezultacie opoznienie w Polsce nie wyglada na ich tle tak tragicznie. Tyle, że to co sie u nas "działo" w porownaniu z zachodem było dośc słabe i wtórne, a to że wychwalamy tak Niemena, Breakotów czy SBB to nasz taki lokalny patriotyzm.
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4267
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Re: Czerwone Gitary

Postprzez Ania1 » Wto Sty 03, 2012 12:16 pm

Dziś 3 stycznia 2012 roku przypadają 65 urodziny Seweryna Krajewskiego!
Na onecie jest dostępny artykuł:"Polscy Beatlesi"
http://muzyka.onet.pl/publikacje/polscy-beatelsi,1,4987171,wiadomosc.html
Awatar użytkownika
Ania1
Beatlesiak
 
Posty: 1052
Rejestracja: Śro Kwi 13, 2005 8:27 am
Miejscowość: Warmia

Re: Czerwone Gitary

Postprzez Pennylane » Pon Kwi 02, 2012 8:48 am

Komiks o Czerwonych Gitarach
O przewrotnym tytule i z królikiem w roli głównej. Komiks „Baby In Blue. Prawdziwa historia Czerwonych Gitar” opowiada o zespole The Beatles. Rysunkowa historia niemieckiego autora zafascynowała pracowników Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu. Wystawę komiku w trzech językach można oglądać od dziś przy placu Kopernika w Opolu.

Opowiadać o muzyce poprzez komiks? Taka forma przekazu, według Muzeum Polskiej Piosenki, może intrygować. Rysunkową wystawę historii big beatu zamontowano dziś przy placu Kopernika. Jednak organizatorzy pragną ją pokazać nie tylko opolanom.

- Chcemy wyjść z tą wystawą w Polskę, planujemy pojechać z takim blokiem tematycznym na Woodstock, stąd pomysł, żeby zrobić to w trzech językach – zdradza plany Agnieszka Surdy z Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu.

Po polsku, angielsku i niemiecku. W tym ostatnim języku zostało napisane opowiadanie „Baby In Blue. Prawdziwa historia Czerwonych Gitar”. Komiks o mylnym tytule, będący parodią rysunkowej historii o Beatlesach, szczególnie zaciekawił Pawła Panica.

- Tutaj nie ma żadnego zbędnego kadru, każdy jest do czegoś nawiązaniem, każdy coś opowiada. Ktoś, kto nawet skrótowo orientuje się w biografii Beatlesów, spokojnie odnajdzie te nawiązania – zauważa Paweł Panic z Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu.


Jeśli jednak zmysł orientacji w czytaniu komiksu i znajomości zespołu z Liverpoolu zawodzi, organizatorzy udzielają wskazówek. Jak podkreślają, niezbędne jest zapoznanie się z planszą tytułową.

- Ona wprowadza i od razu mówi, jak należy odbierać ten komiks, bo nie chcielibyśmy, żeby był źle odebrany, żeby nikt nie patrzył na to, jak na historię Czerwonych Gitar, bo może dojść do niepotrzebnych nieporozumień – podkreśla Paweł Panic.

Przedstawienie bohaterów komiksu jako króliki i czytanie go przez pryzmat historii angielskiej formacji, może jednak mylić. Ale 1 kwietnia nic nie powinno dziwić.

TVP

Image
Pełny rock'n'roll od A do Ą
Awatar użytkownika
Pennylane
Mean Mr Mustard
 
Posty: 167
Rejestracja: Wto Mar 30, 2010 9:27 pm

Re: Czerwone Gitary

Postprzez Dżejdżej » Wto Kwi 24, 2012 7:08 am

Yer Blue napisał(a):Ciesze sie Robercie, że Ci sie podoba :) To genialny numer, przebiajajacy całe wczesne CzG o kilka długości.
Co do końcówki - ja bym widział ja jako coś w stylu finału Hey Jude, mogło by sie to zapetlac w nieskończonosc, melodia i motywy maja niesamowita siłe, prawie hymn.
Zaś co do Walking In My Shoes - kocham ten utwor, jak i cała płyte DM z 93 roku....ale końcówke ten utwor ma raczej standardowa.

Mnie podobają się także, ale z małym zastrzeżeniem - to w zasadzie już solowa twórczość Krajewskiego ( stylistycznie i chronologicznie) , zespół jako taki przestał chyba realnie istnieć ok.1973 i stał się tylko marketingowym wehikułem Pana Seweryna , który zresztą gdy stwierdził ,że i to nie jest mu potrzebne w sprzedaży własnej muzyki , zrezygnował z dotowania mało kreatywnych kolegów. Tak naprawdę już album Spokój serca nagrany jako trio po odejściu Klenczona , w swych akustycznych fragmentach zwiastował taki finał , choć po drodze zdarzyły się jeszcze fujarkowe eksperymenty Dominika Kuty( jedyny partner muzyczny Krajewskiego w zespole) , utwory takie jak Rytm ziemi (nie wiem czyj jest główny wokal, ale za to solo na skrzypcach w środkowej części znakomite) i mój ulubiony singiel pokazujący jak usiłowali konkurowac z Trzema Koronami - Pejzaż miasta (znakomity tekst korespondujący z muzyką , choć głosu rockowego to Seweryn nie miał , w przeciwieństwie do Krzyśka)
http://www.youtube.com/watch?v=SBWwo3ocOyM
http://www.youtube.com/watch?v=kUq0oo6Fwow
Próby discofunkowego grania a la wczesny Moroder
http://www.youtube.com/watch?v=iEVQL852C9s
Dla mnie najbardziej beatlesowski kawałek w dorobku CzG , a przy okazji widać jak bardzo potrzebny Krajewskiemu był jakiś zdolny muzyk/aranżer w grupie
http://www.youtube.com/watch?v=rQ8rNcWQtYg
Awatar użytkownika
Dżejdżej
Mean Mr Mustard
 
Posty: 158
Rejestracja: Wto Lut 07, 2012 7:49 am
Miejscowość: Chicago

Re: Czerwone Gitary

Postprzez Dżejdżej » Wto Kwi 24, 2012 7:57 am

Yer Blue napisał(a):
Pennylane napisał(a):Sprawdziłam w dyskografii opracowanej przez M. Gaszyńskiego w książce "CG Nie Spoczniemy".
Wygląda na to, że te piosenki są nagraniami radiowymi (Jest wszystko tak samo (...) zarejestrowano w Polskim Radiu w listopadzie 1973 r., a Śpiewkę Żeglarską latem 1978 r.) później publikowanymi właśnie na singlach/składankach w tej wersji.


Dzieki wielkie za odpowiedz! Żyłem w nieświadomosci przez blisko 20 lat, bo mniej wiecej tyle lat znam te utwory, a sa one moimi absolutnie ulubionymi Czerwonych Gitar ale nigdy nie mogłem ich znalezc (miałem je nagrane tylko na kasecie). Dziwne, że takie perły nie weszły na zadna powazna plyte, a tak swoja droga "Śpiewka żeglarska" zaskakujaco dobrze brzmi jak na 78 rok, podejrzewałem raczej, że to poczatek lat 70-tych.


Śpiewka żeglarska była drugą stroną singla "Wschód słońca w stadninie koni" i w warstwie produkcji dźwiękowej ,że tak określę jest typowa dla drugiej połowy lat 70-tych ( na początku 70-tych były bardziej archaiczne klawisze ; choćby Rytm ziemi) - już wtedy(78) Krajewski komponował dla innych (Rodowicz śpiewała wówczas jego Kamyk zielony ). Jest wszystko tak samo -przypomina klimatem ballady z albumu Spokój serca -czyli znowu Seweryn solo.Tak czy inaczej trudno tu mówić o zespole ( co wcale nie umniejsza wartości samej muzyki - ta brzmi po latach tak samo świeżo i frapująco , co najlepiej świadczy o jej ponadczasowości - w przeciwieństwie do kawałków przytoczonych przeze mnie , które są tylko interesującą ciekawostką tamtych czasów i dziś brzmią właśnie archaicznie (jako ciekawy- ale jednak relikt muzyczny)
Awatar użytkownika
Dżejdżej
Mean Mr Mustard
 
Posty: 158
Rejestracja: Wto Lut 07, 2012 7:49 am
Miejscowość: Chicago

Następna

Wróć do Lżejsze brzmienia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron