napisz do mnie

thanx for beige inspirations www.bootlegzone.com
 
THE BEATLESby joryk
Welcome to!
  english version
  dołącz do nas
  log on, log off
 
 
Forum Dyskusyjne:
Leksykon Bootlegów użytkownicy trade list strona główna
+ dodaj nowy CD
+ edytuj ostatnio dodane
+ szukaj piosenki
+ wszyscy
+ kolekcjonerzy
+ dołącz - zapisz się
+ dodaj bootlegi do Trade List
+ kto ma ten bootleg...
+ lista podwójnych płyt
+ download
+ ostatnio dodane...
 
start center
bootlegs
  bootleg lexicon
* add new CD,
* edit,
* last added by you
  trade list
  double bootlegs list
  most owned boots
our collectors
  traders
  my profile edit, view
  log on, log off
  register
 
  users list
 
wg.daty

do góry


Wszystkie dzieci kochają wujka Paula

Na całym świecie fani uganiają się za Paulem McCartney'em. Zupełnie inaczej było z Agnieszką Czarnecką z Krakowa. Po nią jedną ex-Beatles chciał wysłać swój prywatny samolot do Polski i dla niej właśnie zarezerwował miejsce w pierwszym rzędzie na wszystkie siedem koncertów, jakie odbyły się w styczniu tego roku na londyńskim stadionie Wembley...

Po maturze wybrała pracę w przedszkolu - bo tak jak Paul uwielbia dzieci.Piosenki McCartneya wraz z nią przekroczyły przedszkolne progi. Poczatkowo nieśmiało, maksymalnie wyciszone budziły maluchy z poobiedniej drzemki. Dzieci domagały się więcej. Wkrótce Yellow Submarine i All Together Now stały sie przebojami przedszkola. Nic dziwnego All Together Now zostało skomponowane przez Paula jako wyliczanka dla dzieci. Jeśli one coś załapią i zanucą, to dla mnie oznacza, że jest to dobre - powiedział kompozytor w jednym z wywiadów. Załapały. Przynajmniej w krakowskim przedszkolu. Aż wreszcie padło długo oczekiwane pytanie. O czym śpiewa wujek Paul? Dzieci chciały wiedzieć i tak w zupełnie naturalny sposób rozpoczęła się nauka angielskiego.....

Wielka muzyczna wrażliwość dzieci nasunęła pomysł założenia przedszkolnego zespołu muzycznego. Repertuar miały stanowić przede wszystkim piosenki skomponowane przez wujka Paula, śpiewane po angielsku.

18 czerwca 1986 roku Paul ukończył 44 rok życia. W tym dniu urządzono wielki urodzinowy bal. Dzieci bawiły się przy muzyce Beatlesów.

... Nie był to jedyny sposób uczczenia sławnego jubilata. Wcześniej Agnieszka wysyła cztery listy wszystkie identycznej treści, ale w cztery różne miejsca. Ostatecznie dotarł do niego tylko jeden. W ten sposób Paul dowiedział się, że ma swoje własne "little place in the heart of Poland in Cracow" W liście nie tylko życzono mu wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, ale równiez najzupełniej oficjalnie poproszono o pozwolenie nadania placówce jego imienia.
Poczatkowo byli ostrożni wspomina Agnieszka. Nie ufali nam - bali się, że ich naciągamy. Pierwszy McCartney pochwalił się w wywiadzie dla BBC One. W przedszkolu pojawili się dziennikarze. Wykorzystano obecność radiowców z krakowskiej rozgłośni i dzięki nim 3-letnia wówczas Magdalenka, brawurowo zaśpiewała i nagrała po angielsku Let It Be. Taśmę wysłano na Soho Square. Nagranie zachwyciło państwa McCartney. Lody zostały ostatecznie przełamane. Przedszkole otrzymało nowa porcje płyt i albumów...........I tak co miesiąc.

Za pośrednictwem pisma Sandwich Club Agnieszka dowiedziała się, że ósmego stycznia 1990 Paul zaczyna koncertem w Londynie swoje nowe wielkie tourne. Agnieszka nawiazała już wtedy kontakt z 40-letnią Marian Rushby, wieloletnią fanką Paula. Marian przysyła Agnieszcze zaproszenie. Był grudzień 1989, a procedura załatwienia wizy dla polskiego obywatela trwa pół roku. Agnieszka jest zrozpaczona. Marian chwyta się ostatniej deski ratunku. Po jednym z koncertów Paula rzuca na scenę bukiet kwiatów z dołączonym listem - podaje mu swój numer telefonu i pisze o kłopotach dziewczyny z Krakowa. Jeszcze tego samego dnia w mieszkaniu Marian odzywa się telefon i dzwoni sam Paul McCartney. W poniedziałek rano McCartney usiłuje dodzwonić się do Ambasady Brytyjskiej w Warszawie, a następnie do konsulatu. Po kilku godzinach spędzonych przy telefonie (nie rozumie tych trudności) udaje mu się wreszcie uzyskać połączenie. "Chce mieć tę dziewczynę tutaj" wali reką w stół...... Wiza dla Agnieszki miała być gotowa za 3 dni. Nastepnej nocy, kiedy nawet jeszcze nie świtało w mieszkaniu Agnieszki dzwoni telefon. Cały sztab McCartneya już wie, że do Polski można dodzwonić się tylko nocą. Radosną wiadomość przekazała sekretarka Paula: wiza załatwiona i wszelkie koszty pokrywa sam McCartney. I zapytała, czy mają wysłać po nią prywatny samolot?

Ostatecznie Agnieszka poleciała do Londynu samolotem British Airways....
Na kilka godzin przed wyjazdem jeszcze telefon z Anglii (o piątej nad ranem) Dzwoni Geoff Baker, osobisty asystent Paula. Pyta w imieniu szefa, czy wszystko w porządku, czy Agnieszka nie boi sie podróży samolotem i obiecuje, że będzie na nią czekał na lotnisku. Ostatecznie o 18-tej Agnieszka ląduje w Londynie. Za dwie godziny na Wembley rozpoczyna sie koncert. Baker i sam McCartney zdecydowali, że tego dnia Agnieszka ma już tylko odpoczywać. Natomiast nastepny koncert miał już być tylko dla niej. Przed koncertem zaplanowano dla gościa z Polski wizytę w biurowcu na Soho Square.....

Mijałam kolejne pokoje - wspomina Agnieszka witana przez znaną mi już z rozmów telefonicznych sekretarkę panią Jones, potem otoczył mnie tłumek dzinnikarzy - znowu drzwi i nastepny pokój, a ja cały czas zastanawiałam się, gdzie jest On, czy przyjmie mnie osobiscie. Jeszcze spotkanie z Lindą, wymiana prezentów. ..... I wreszcie Agnieszka staje przed ostatnimi drzwiami. Nie odstepujący jej przez cały czas Geoff Baker puka i mówi: tutaj już jest Paul. McCartney podnosi się na jej widok. Jest wyższy niz sądziła. Młodzieńcza twarz pod leciutko juz siwiejąca czupryną. Paul trzyma w reku jakąś kartkę i mówi do niej coś, czego zdenerwowana dziewczyna nie rozumie. Od lat szlifowany angielski zawodzi ją właśnie w takiej chwili. Na szczęście to nie to. Dopiero po chwili orientuje się, że McCartney próbuje wymówić jej imię po polsku. Jeszcze krótka rozmowa, a nieodłączny goryl ex-Beatlesa wypycha ją już na widownię, z przypiętą plakietką "Paul McCartney Vip Treatment". Agnieszka zostaje posadzona w pierwszym rzędzie. Tuż przed nia śpiewa Paul - nie miała wątpliwości, bo sam to zapowiedział, że tylko dla niej i dla swoich "tiny fans" z Krakowa. Przedtem w wywiadzie dla BBC-One przeprosił, że nie mógł ich zaprosić na koncert......(wizy)
Żegnając się z Agnieszką McCartney przyrzeka, że na pewno odwiedzi swoje dzieciaki w Krakowie i wspólnie zaśpiewają wszystko od Let It Be po Mary
Had A Little Lamb............

Rok później w kolejną rocznicę urodzin odbywa się następny bal z okazji urodzin patrona.

(opracowane na podstawie artykułu Barbary Kaweckiej)





Copyright Š  2002, 2003, 2004, 2005, 2006, 2007 joryk