| tytuł |
opis |
w kolekcji autora |
na witrynie |
| John spiewa fragment "Too Many People" oraz "The Back Seat Of My Car" z płyty Paula "Ram". |
John podśpiewuje kilkusekundowy zaledwie fragment "Too Many People" oraz "The Back Seat Of My Car" z płyty Paula "Ram". Są to pierwszy oraz ostatni numer na płycie. Chciałoby się usłyszeć komplet czyli komentarz do wszystkich utworów. Z tych kilku sekund, które mamy, jasno wynika, że John nie jest zachwycony tekstami produkowanymi przez przyjaciela.
John często twierdził, że idzie własną drogą i nie interesują go wyczyny kolegów z branży, a już samego Paula nie słucha zupełnie ...hmm... "Ram" została jednak przez John'a przesłuchana do?ć dokładnie i o ile dobrze pamiętam, dwa utwory z tej płyty John odczytał jako atak na swoją personę: m.in. właśnie "Too Many People" oraz inny kawałek "Dear Boy". Podobno odpowiedzią na te kawałki było "How Do You Sleep" nagrane z George'm i zamieszczone na "Imagine". Daty ukazania się płyt "Ram" i "Imagine" są jednak tak bliskie siebie, ze jest to chyba mało prawdopodobny scenariusz.
Dla porządku dodam, że pojednawcza piosenka "Let Me Roll It" Paula zakończyła formalnie tą wymianę złośliwości obydwu muzyków. W 1974 chłopcy się spotkali na sesji Harry Nilssona i walki z użyciem ciężkiego sprzętu (prawnicy, płyty) już się zakończyły ...ale nasz utworek został. Bawcie się wiec, a Bartkowi dziękuję za upload.
|
ok |
no |
| Linda McCartney śpiewa "Hey Jude" |
Dochody z wszystkich piosenek, które napisali członkowie zespołu The Beatles - nawet po jego rozpadzie - zasilały kieszenie właścicieli praw autorskich do tych piosenek. Prawa należały do firmy Northern Songs: 50% Dick James, po 15% Paul i John, po 1,6% Ringo i George, a reszta Epstein i NEMS. Potem udziałowców przybywało, dotychczasowi właściciele kupowali je i sprzedawali.
Ponieważ w ten sposób tylko mała część tantiem dostawała się w ręce Paula, postanowił on uczynić żonę współautorem swoich kompozycji. Dzięki temu zabiegowi połowa kasy od razu zostawała w rodzinie (Linda), a tylko dalsza połowa szła do podziału między współwłaścicieli praw autorskich piosenek Beatlesów (m.in. i do Paula). Najpierw objawienie talentu Lindy rozśmieszyło fachowców z branży, ale zaraz potem zaciągnięto Paula do sądu. Do ugody doszło dopiero wtedy, gdy Paul zagroził, że nie napisze już nigdy żadnej piosenki.
Wczeniej jednak - w czasie rozprawy przed sšdem - zarówno Paul, jak i jego prawnicy zupełnie serio starali się udowodnić talenty muzyczne Lindy.
Lubię Lindę i trochę mi brak teraz jej klawiszy. Zawsze jednak z rozbawieniem myślę o sytuacji, w której sšd miałby wysłuchać tego fragmentu z koncertu, gdy Linda - okropnie fałszując - piewa "Hey Jude" Dźwięk dobiega z mikrofonu Lindy, w tle słyszymy Paula. .
Nagranie prezentuję dzięki uprzejmości Bartka.
|
ok |
no |
| Linda McCartney - "Cow" - autorskie wykonanie. |
Dlaczego brakuje mi Lindy ? ...a słyszeliście kiedyś równie uroczą piosenkę ? Taką piosenkę mógł napisać i zaaranżować tylko ktoś o nazwisku McCartney. Gorąco polecam przesłuchanie tego kawałka ...zwłaszcza na wiosnę.
|
ok |
no |
| Jak Ringo ukradł show George'owi |
Oto George ! Gitara prowadząca ! Ten utwór stworzono przez sklejenie (jeden po drugim) pięciu solówek gitarowych George'a z różnych podejść (take) do nagrania 'I Saw Her Standing There'.
Głównym bohaterem tego mixu nie jest jednak George lecz ...Ringo. W opisie tego kawałka nie ma żadnej wzmianki na temat korekt dźwięku (nie był zwalniany lub przyśpieszany - nie ma pitch correction). Okazuje się więc, że Ringo bębnił z takim wyczuciem czasu, że można było bez żadnych korekt połączyć kilka różnych fragmentów taśmy, z różnych ujęć w jedn całość.
Taaak, George gra jakby od tego zależało jego życie, ale kto wie, czy Ringo nie robi większego wrażenia swoją solidnością.
Nagranie kończy się nietypowo. Znane jest jako Outfake, Monser Version. Rejestracji dokonano na sesji 11 lutego 1963 r.
|
ok |
no |
| Beatlesi w repertuarze operowym. |
Orkiestra George'a Martina rżnie Cyrulika Sewilskiego a Beatlesi - cóż, bitlesi śpiewają pięknie. Nagranie odpowiednie na każdą porę roku.
|
ok |
no |
| Beatlesi grają Szekspira. |
28 kwietnia 1964 r. "Around the Beatles".
Beatlesi grają Akt 5, Scenę 1 z "A Midsummer Night's Dream" Williama Shakespeare'a. Brytyjska TV wypuszczala specjalny program "Around the Beatles."
Paul i John grają kochanków: Pyramusa i Thisbe,
George gra Człowieka Na Księżycu
Ringo jest Lwem.
|
ok |
no |
| You Are Bastard czyli Ringo i Paul nagrywają Flamming Pie. |
Podczas nagrywania piosenki Beatiful Night na płytę Flamming Pie doszło do przyjacielskiej wymiany pomysłów na temat tekstu tego utworu. Pozostaje żałować, że Paul dał na płytę konwencjonalny tekst.
Nagranie pochodzi z bootlega "Veggie Pie". |
ok |
no |
| John śpiewa My Sweet Lord. |
No cóż, nie ma się co spodziewać, że John wydał na płycie "Something" czy "Uncle Albert". Były jednak okazje, przy których John śpiewał te piosenki i zostało to nagrane. Prezentuję kilkusekundowe nagranie z przyjęcia wydanego z okazji 31 pierwszych urodzin Johna Lennona 9-10-1971. |
ok |
no |
| John w repertuarze Paula - Uncle Albert/Admiral Hasley. |
Urodziny Johna trwają. |
ok |
no |
| Paul śpiewa o truskawkach. |
Prawdopodobnie pochodzące z sesji Get Back nagranie, w którym Paul śpiewa "Strawberry Fields Forever". |
ok |
no |
| Hey Buldog DVD center |
"Earopener" - powiedział o tej płycie znajomy fan. "Otwierająca uszy". Miał rację. To jest - obok koncertów z USA - najczęściej słuchana przeze mnie ostatnio płyta. Trochę się jej obawiałem. "5.1 degrees Of Separation" zawiera kilka zremasterowanch piosenek dla potrzeb DVD. Każda z pięciu ścieżek DVD została podana osobno. Każdy kanał przesyła inne partie. W związku z czym każdy utwór występuje w pięciu odsłonach ...ale dzięki temu słychać wszystko.
1) Słychać, jak doskonała jest linia basu Paula. Pamiętatamy, że muzyk ten, grając pierwszy raz często stosował najprostsze rozwiązania ale potem na płytę przgotowywał wersję specjalną - ścieżka basu była rozbudowana i skomplikowana i zawsze doskonale pasująca do klimatu utworu,
2) Słychać jak złożone były utwory Beatlesów - ile warstw dźwięku zawierały.
3) Słychać każdy szept w studio podczas nagrywania wokalu.
Muzyka Beatlesów odkrywa przed nami nowy wymiar. To ważne dla tych, którzy płyty oficjalne przesłuchali dziesiątki razy. Teraz mamy stary nowy utwór, który ponownie zrobi na nas wrażenie.
|
ok |
no |
| Hey Buldog DVD left front |
Gitara basowa na planie pierwszym. Ciekawe, że bardzo ładne i pełne polotu linie basu Paul układał nie tylko do swoich utworów. |
ok |
no |
| Hey Buldog DVD right front |
John - czysty i mocny głos - fani nie będą rozczarowani. Ringo - "yees". George - gitara. To zastanawiające jak wiele "mocy" tkwi w tym niepozornym utworze. |
ok |
no |