Wishbone Ash

Ostra muzyka gitarowa.<br>
She's so heavy ...Beatlesi - rzecz jasna - byli pierwsi ale ich następcy radzą sobie dość przyzwoicie więc warto dać im trochę miejsca na forum.

Wishbone Ash

Postprzez Argus9 » Śro Gru 02, 2015 3:45 pm

Wishbone Ash

Jako Wielbiciel, mógłbym o nich długo, ale spróbuję „krótko” :wink: - żeby nieco przybliżyć.

Grupa narodziła się w roku 1969 w składzie: perkusja + gitara basowa + DWIE gitary prowadzące. I ten Gitarowy Duet stał się (obok Koncertów) jedną z głównych atrakcji zespołu i Znakiem Rozpoznawczym, choć (wbrew temu co podają niektóre źródła) WA nie byli prekursorami na tym polu.

Stylistycznie trudno WA jednoznacznie zaszufladkować, najprościej powiedzieć, że to grupa rockowa, ale próbując doprecyzować - jest to wypadkowa kilku elementów: m.in. hard rocka, bluesa, folk rocka, czy SZEROKO rozumianego rocka progresywnego.

Na początku lat 70. dla rockowego debiutanta przebicie się do Pierwszej Ligi Brytyjskiego Rocka (gdy tryumfy święcili Led Zeppelin, Black Sabbath, Deep Purple, Uriah Heep, o progresywniakach nie wspominając) było nie lada Wyczynem. Wishbone Ash ta sztuka (choć może nie w 100%) udała się dzięki: 1) dwóm znakomitym albumom, 2) fantastycznym występom na żywo, 3) rekomendacji samego Ritchie Blackmore’a (gitarzysta Deep Purple), którego wstawiennictwo pomogło grupie w zdobyciu kontraktu płytowego.

W odróżnieniu od prawie wszystkich Wielkich Grup tamtych czasów, WA nie miało Wielkiego Wokalisty, Frontmana, i brakiem indywidualności wokalnej wyraźnie odstawali od reszty. Ale w zespole było trzech wokalistów, z których każdy mógł śpiewać osobno, jak również śpiewali harmonicznie. Natomiast ‘braki’ wokalne nadrabiali kompozytorsko, Gitarowo i KONCERTOWO.

Koncertowa Renoma Wishbone Ash ‘ciągnie się’ za zespołem od początku istnienia, a o tym jak Ważny jest to aspekt ich działalności niech świadczy fakt, że liczba albumów koncertowych w ich dyskografii przewyższa ilość albumów studyjnych. Przy czym, nie jest to tak jak w przypadku koncertówek Ringo Starra (czy nawet McCartneya), że kolejne albumy live fan stawia na półce często „z kronikarskiego obowiązku”, bo bądźmy szczerzy: czym różni się Ringowa wersja koncertowa Yellow Submarine nr 3 od wersji nr 7? W przypadku WA utwory studyjne nabierają na żywo Nowego Życia, zmieniając się koncertowo wraz z upływem lat i kolejne wersje live zawierają coraz to nowe Gitarowe Smaczki i Niuanse, które ci którzy Ich solówki studyjne znają na pamięć (jak ja :wink: ) wychwytują z Rozkoszą i Dreszczem :D

Rekomendacje Albumowe... Takie Podręcznikowe:

1) Pierwszy Album - „Wishbone Ash” (1970). Jeden z Najlepszych debiutanckich albumów w Historii Klasycznego Rocka. Utwory Definiujące: Errors Of My Way oraz Phoenix (życzę każdemu debiutantowi Takiego Dzieła na swojej pierwszej płycie; już Ten Jeden Utwór zapewnia WA miejsce w historii rocka lat 70. Ja prywatnie stawiam go obok innych słynnych monumentalnych dzieł lat 70.)

2) Album Argus (1972). Jedna z NajPiękniejszych Płyt w Historii Rocka. Concept Album. Jedna z Płyt, które mnie ZaUroczyły i „zdefiniowały”. Wówczas w ankiecie tygodnika Melody Maker wybrano „Argusa” Albumem Roku - wyprzedził m.in. płytę „Machine Head” Deep Purple, ze słynnym Smoke On The Water - wiekopomnym riffem Ritchie Blackmore’a, który dwa lata wcześniej był rekomendatorem Ashów (no to go ‘nie zawiedli’ :wink: ).
Dla mnie jest to Album Perfekcyjny, pełen i Energii, i Delikatności, Zadumy, Klasy, Elegancji, KULTURY, Artyzmu, Monumentalności, Inwencji, skrzący się wieloma Pomysłami i Mnóstwem Melodyjnych Gitar - z riffami, zagrywkami i solówkami Niekonwencjonalnymi - nie da się zarzucić grupie kopiowania kogokolwiek, wręcz przeciwnie - stworzyli Własny Styl (mimo bardzo Różnorodnych albumów i utworów w swej dyskografii).
[uwaga: „Argus” w oryginale jest albumem SIEDMIO-utworowym - z finałem w postaci utworu Throw Down The Sword, niestety na reedycjach kompaktowych ósmym dodatkiem jest bonusowy No Easy Road, którego po prostu NIE należy słuchać]

3) A trzeci album, który poleciłbym nieznającym W-Ash jest płyta Just Testing(1980), zamykająca klasyczny (i najlepszy) okres działalności zespołu.

Jeśli ktoś nic z tych trzech płyt nie ‘łapie’, nie akceptuje, to nie ma co dalej Wishbonić :( . To znaczy, że po prostu to nie jest Wasza bajka i już. (nie zdziwię się jeśli wielu osobom - nawet miłośnikom lat 70. - specyficzne Wishbone Ash nie przypadnie do gustu).

Natomiast niemającym czasu na słuchanie całych albumów :( , taki Wybiórczy Przeglądarzyk Esencji WA zawarłbym w następujących Pięciu Utworach:

Blind Eye(1970) - pierwszy singlowy utwór Wishbone Ash, i zarazem pierwszy który (będąc młokosem) usłyszałem, i który kompletnie wbił mnie w glebę. Nikt TAK wtedy nie grał! Wydawałoby się, że banalny temat, z prościutką melodią, z żadnym tekstem, po prostu zwykły blues, ale zbudowany na tak Żywiołowym, kompletnie NIETYPOWYM Dwu-Gitarowym Motywie, z anty-rockowo „jazzującą” perkusją, że Oniemiałem! (i zostałem Ash-Fanem :) )
https://www.youtube.com/watch?v=ZUUrAOpu5t0

Ballady - kolejna Specjalność Wishbone Ash - jest ich Mnóstwo!
W Polsce powszechnie uwielbiana była ‘Persephone’ (1974) i jest to chyba najbardziej znany i pamiętany utwór WA w naszym kraju, pełen Wishbońskiej Melodyki.
https://www.youtube.com/watch?v=AA14yV3daGY

Od siebie Koniecznie Balladowo dorzuciłbym ‘Valediction’ (1971) - dla mnie Kwintesencja Nostalgii i Jesieni. I dowód na to, że nawet nie mając wielkich głosów można Pięknie Śpiewać.
(jako domorosły ‘muzyk’ :wink: spędziłem ileś tam godzin odtwarzając ten utwór w kółko, żeby 'rozszyfrować' i ‘nauczyć się’ akordów i linii basu, a nawet… napisałem do tego swój własny polski tekst!)
https://www.youtube.com/watch?v=s8ek1BSzoJ0

Utwory Instrumentalne.
Wishbone Ash jest przede wszystkim Zespołem GITAROWYM. Dobrą Gitarę Kocham od zawsze. O instrumentalu ‘F.U.B.B.’ (1974) zawsze wszystkim mówię, że dla mnie jest to ‘instruktaż’ CO można zrobić mając DWÓCH Gitarzystów Prowadzących (że o WspółTworzącym Basie nie wspomnę). Jest to 9-cio minutowy Podręcznik Harmonicznego Gitarzenia. Kilkuczęściowy Fenomenalny Utwór do Słuchania Bardzo Głośno! Przy daleko rozstawionych kolumnach. Najlepiej po ciemku. (a dla lubiących ciekawostki - tytułowy skrót rozpisuje się na: Fucked Up Beyond Belief).
https://www.youtube.com/watch?v=BYHCgjwXbB4

WszechObecne Gitary.
Żeby (mylnie!) nie wyszło na to, że WA to zespół wyłącznie od łagodnych klimatów, jest u nich mnóstwo Ognistego Grania. W repertuarze grupy są utwory Wielowątkowe, o zmiennym charakterze i/lub tempie, Rozbudowane - z ilością tematów które innym zapełniłyby cały album, dopracowane aranżacyjnie, ALE z Przestrzenią do Improwizacji w wersjach koncertowych.
Kwintesencja powyższego zawarta jest w 'Lifeline' (1980).
https://www.youtube.com/watch?v=7zYCkysupUo

Gitary, Gitary, i jeszcze raz Gitary! :)
WISH is the future and ASH was the past, what stood in between was WISHBONE ASH.

Image
Awatar użytkownika
Argus9
Beatlesiak
 
Posty: 1187
Rejestracja: Wto Lis 19, 2013 3:54 pm

Re: Wishbone Ash

Postprzez Helter-Skelter » Czw Gru 03, 2015 5:11 pm

Wow! Jak zwykle na Ciebie można liczyć. Szerokie opracowanie z konkretami :D
Już widzę, po rekomendowanych pojedyńczych piosenkach, że albumy który wymieniłeś koniecznie
muszę nadrobić w najbliższym czasie, a największe wrażenie zrobił na mnie Blind Eye...niezła jazda!
Nawet po latach kawałek nic nie traci.
Awatar użytkownika
Helter-Skelter
Admiral Halsey
 
Posty: 554
Rejestracja: Pon Cze 10, 2013 10:41 pm
Miejscowość: Cieszyn

Re: Wishbone Ash

Postprzez dr Maxwell » Pon Gru 07, 2015 10:27 pm

Wishbone Ash poznałem z audycji Trójkowych na początku 1977 roku. Wówczas to redaktor Piotr Kaczkowski poświęcił trzy kolejne “minimaxy'' zespołowi prezentując album New England. W każdej z tych audycji ,dodawał wybrane utwory WA z pierwszych pięciu płyt. Było to dla mnie wielkie muzyczne przeżycie. Po okresie ''wałkowania'' klasyki hard rocka , progresywu czy bluesa, usłyszana muzyka była dla mnie powiewem świeżości, a wrażenie było tak potężne ,że do dziś uważam wydawnictwa WA z lat 70 -tych ( z wyjątkiem płyty Locked In, którą uważam za nieporozumienie) za kanoniczne. Mało tego ,album New England uznałem wtedy w prywatnym rankingu ,za płytę roku 1976 ! Staram się nie nadużywać słowa “kultowy'' ,ale wśród wielu ówczesnych znajomych z liceum czy studiów , WA cieszyli się Wielką estymą. To jedna z najważniejszych dla mnie grup lat 70-tych. Absolutna Klasyka!Niestety w latach 80-tych muzyka tworzona przez kapelę była dla mnie coraz większym rozczarowaniem i z biegiem lat straciłem kontakt z jej muzyką. Pewne zmiany na lepsze usłyszałem w połowie lat 90-tych ,ale to też nie było “TO”. Za to koncert WA , który obejrzałem we Wrocławiu w 2011 roku , był znakomity. Prawdziwa Gitariada! Nagrania z tego wieku moich dawnych bohaterów , polecił mi “prezes od wishbonów'' Argus 9. Spodobały mi się , jest w nich wiele fajnych nawiązań do “starych , dobrych czasów”
Czego im brakowało aby stać się Mega gwiazdą rocka? Myślę ,że brak frontmana wokalisty , owego wizualnego znaku rozpoznawczego. A może nie dane im to było? Coś za coś: nie było twarzy zespołu ,ale były Gitary i to dwie prowadzące!
Jak wspomniałem w latach 70-tych nagrania WA prezentował Piotr Kaczkowski. Jak słucham Jego audycji od połowy lat 70 -tych (z przerwami) , to mało kiedy “odważył” się grać jedną kompozycję dwa razy z rzędu. Zrobił kiedyś w nocnej audycji wyjątek, a był to utwór ...Wishbone Ash “Everybody Needs a Friend”. A jednak użyję to słowo: prawdziwie “kultowy” wówczas kawałek słuchaczy “Trójki”! Kto nie zna niech pozna. Gitarowa melancholia!
Awatar użytkownika
dr Maxwell
Admiral Halsey
 
Posty: 744
Rejestracja: Wto Paź 12, 2010 6:31 pm

Re: Wishbone Ash

Postprzez Fangorn » Śro Gru 30, 2015 7:13 pm

Właśnie zapoznałem się z trzema albumami polecanymi przez Argusa i żałuję... że nie znalazłem czasu wcześniej! :) Piękna muzyka. Nie chcę się przyznawać, jak wielkie mam zaległości w klasyce rocka, więc stwierdzę tylko, że Wishbone Ash nie znałem i miałem posłuchać już od dawna. O ile "Just Testing" był jedynie całkiem w porządku, to pozostałe dwa wbiły mnie w fotel. Bardzo angażują uwagę, nic tylko siedzieć i słuchać. Szczególnie cały album "Argus" to rockowa poezja. Wspaniały. Na debiucie szczególnie spodobały mi się "Errors of My Way" i "Phoenix" - jakby delikatniejszy kuzyn Deep Purple, nawet z cytatem z "Child in Time" :wink: Natomiast "Argus" jest rzeczywiście całością i wyróżnianie poszczególnych utworów jest trudne, jeśli nie bezcelowe, ale moje ulubione fragmenty to m.in. genialny riff z "The King Will Come" i oryginalnie brzmiący (gitara rytmiczna) wstęp do "Warrior".
Dzięki za polecenie!
Kiedy się dziwić przestanę, będzie po mnie
Awatar użytkownika
Fangorn
Admiral Halsey
 
Posty: 603
Rejestracja: Pią Mar 28, 2014 4:48 am
Miejscowość: Zamość / Warszawa

Re: Wishbone Ash

Postprzez dr Maxwell » Śro Gru 30, 2015 8:04 pm

Płyta "Argus", to wydawnictwo, które wybieram w pierwszych myślach jeżeli chodzi o top 10 wszech czasów muzyki rockowej w jej dziejach.
Awatar użytkownika
dr Maxwell
Admiral Halsey
 
Posty: 744
Rejestracja: Wto Paź 12, 2010 6:31 pm

Re: Wishbone Ash

Postprzez Argus9 » Pią Sty 15, 2016 9:02 pm

Fangorn napisał(a):Właśnie zapoznałem się z trzema albumami polecanymi przez Argusa i żałuję... że nie znalazłem czasu wcześniej! :) Piękna muzyka. Nie chcę się przyznawać, jak wielkie mam zaległości w klasyce rocka, więc stwierdzę tylko, że Wishbone Ash nie znałem i miałem posłuchać już od dawna. O ile "Just Testing" był jedynie całkiem w porządku, to pozostałe dwa wbiły mnie w fotel. Bardzo angażują uwagę, nic tylko siedzieć i słuchać. Szczególnie cały album "Argus" to rockowa poezja. Wspaniały. Na debiucie szczególnie spodobały mi się "Errors of My Way" i "Phoenix" - jakby delikatniejszy kuzyn Deep Purple, nawet z cytatem z "Child in Time" :wink: Natomiast "Argus" jest rzeczywiście całością i wyróżnianie poszczególnych utworów jest trudne, jeśli nie bezcelowe, ale moje ulubione fragmenty to m.in. genialny riff z "The King Will Come" i oryginalnie brzmiący (gitara rytmiczna) wstęp do "Warrior".
Dzięki za polecenie!

Niezmiernie Cieszę się :D , że do tak młodego Słuchacza Dotarła tak „odległa” (?) Muzyka. Mocnom Kontent, iż wychwyciłeś DWA (choć nie jedyne) „Landmarki” (że tak powiem) Argusowego Wishbonowania, a mianowicie wymienione przez Ciebie: Riff z The King Will Come oraz Akordowe Intro do Warrior. Zuch Chłop! :wink: Ale - Obowiązkowym ‘uzupełnieniem’ do Arguso-Trylogii jest Intro do finałowego Throw Down The Sword - to co Robią tu Gitary, to jest Pomnik! (o końcowej singlo-dualnej partii gitarowej nie wspominając). Na Ash-Koncercie jest to Coś Niewysławialnego…

Naprawdę Zachęcam: jeśli ktoś lubi Klasycznego Dobrego (Bardzo Dobrego) Rocka Gitarowego Lat 70. wybierzcie się na Wishbone Ash w Polsce w lutym 2016 roku. (na moją ‘odpowiedzialność’ :wink: ).

WARTO choćby dla PRZEŻYCIA jednego UTWORU: „Phoenix”.

Poza tym, coraz więcej Dinozaurów odchodzi…

PS. Z tego co pamiętam (lubiane na Forum) Iron Maiden jednoznacznie przyznawało się do Insipracji Dwu-Gitarowością Wishbone Ash (że o oczywistym Thin Lizzy nie wspomnę).
WISH is the future and ASH was the past, what stood in between was WISHBONE ASH.

Image
Awatar użytkownika
Argus9
Beatlesiak
 
Posty: 1187
Rejestracja: Wto Lis 19, 2013 3:54 pm

Re: Wishbone Ash

Postprzez Fangorn » Sob Sty 16, 2016 10:49 pm

Oj, już nie aż "tak młodego" :wink: Poza tym muzycznie to ja jestem "stary" i znacznie bliższe są mi lata 60. i 70. niż niektóre nurty muzyczne lat 90., a już lata 80. w szczególności. Chyba że masz na myśli "odległość" nie w sensie czasowym, a wrażliwości muzycznej i łatwości odbioru. W tym znaczeniu Wishbone Ash trafiło do mnie od razu, co nie udało się niestety z takimi klasykami, jak (przyznaję się bez bicia) King Crimson lub (niektóre dokonania) Pink Floyd. Szczególnie King Crimson są dla mnie za trudni.

Argus9 napisał(a):PS. Z tego co pamiętam (lubiane na Forum) Iron Maiden jednoznacznie przyznawało się do Insipracji Dwu-Gitarowością Wishbone Ash (że o oczywistym Thin Lizzy nie wspomnę).

I jeszcze Judas Priest. Nie wiem, czy lubiane na Forum, ale lubiane przeze mnie :)
Kiedy się dziwić przestanę, będzie po mnie
Awatar użytkownika
Fangorn
Admiral Halsey
 
Posty: 603
Rejestracja: Pią Mar 28, 2014 4:48 am
Miejscowość: Zamość / Warszawa

Re: Wishbone Ash

Postprzez dr Maxwell » Sob Sty 16, 2016 11:18 pm

Fangorn napisał(a):Szczególnie King Crimson są dla mnie za trudni.


Dla mnie czasami , wydawali się zbyt skomplikowani (np.Starless and Bible Black, albo płyty z lat 80-tych), ale po "przegryzieniu" tematu , do dziś wydają mi się być jedną z największych przygód w moim muzycznych w życiu. Polecam bo nagroda może być wielka!
Awatar użytkownika
dr Maxwell
Admiral Halsey
 
Posty: 744
Rejestracja: Wto Paź 12, 2010 6:31 pm

Re: Wishbone Ash

Postprzez Fangorn » Nie Sty 17, 2016 1:15 am

dr Maxwell napisał(a):
Fangorn napisał(a):Szczególnie King Crimson są dla mnie za trudni.


Dla mnie czasami , wydawali się zbyt skomplikowani (np.Starless and Bible Black, albo płyty z lat 80-tych), ale po "przegryzieniu" tematu , do dziś wydają mi się być jedną z największych przygód w moim muzycznych w życiu. Polecam bo nagroda może być wielka!


Może rzeczywiście niedostatecznie głęboko się wsłuchałem w twórczość tego zespołu. Ale na pewno wrócę do King Crimson, bo odniosłem wrażenie, że chcą coś do mnie powiedzieć, tylko muszę się bardzo postarać, żeby zrozumieć ich język :wink:
Kiedy się dziwić przestanę, będzie po mnie
Awatar użytkownika
Fangorn
Admiral Halsey
 
Posty: 603
Rejestracja: Pią Mar 28, 2014 4:48 am
Miejscowość: Zamość / Warszawa

Re: Wishbone Ash

Postprzez Argus9 » Pon Sie 29, 2016 10:56 pm

2017 - Wishbone Ash po raz 7. w XXI wieku w Polsce:

28.01.2017 - Poznań
29.01.2017 - Gomunice
30.01.2017 - Czechowice-Dziedzice
01.02.2017 - Wrocław
WISH is the future and ASH was the past, what stood in between was WISHBONE ASH.

Image
Awatar użytkownika
Argus9
Beatlesiak
 
Posty: 1187
Rejestracja: Wto Lis 19, 2013 3:54 pm

Re: Wishbone Ash

Postprzez Fangorn » Wto Sie 30, 2016 12:24 am

Coś sobie upodobali polską zimę :wink:
Argus9 napisał(a):29.01.2017 - Gomunice

To brzmi intrygująco. Nawet nie wiedziałem, że takie miejsce istnieje, a tymczasem:
http://wyborcza.pl/1,75410,8249615,Co_r ... towem.html
Kiedy się dziwić przestanę, będzie po mnie
Awatar użytkownika
Fangorn
Admiral Halsey
 
Posty: 603
Rejestracja: Pią Mar 28, 2014 4:48 am
Miejscowość: Zamość / Warszawa

Re: Wishbone Ash

Postprzez Helter-Skelter » Wto Sie 30, 2016 10:40 am

No proszę, są i Czechowice i to w poniedziałek. Chyba się wybiorę
Awatar użytkownika
Helter-Skelter
Admiral Halsey
 
Posty: 554
Rejestracja: Pon Cze 10, 2013 10:41 pm
Miejscowość: Cieszyn

Re: Wishbone Ash

Postprzez Argus9 » Wto Sie 30, 2016 11:02 am

Helter-Skelter napisał(a):No proszę, są i Czechowice i to w poniedziałek. Chyba się wybiorę

Koniecznie!

Fangorn napisał(a):
Argus9 napisał(a):29.01.2017 - Gomunice

To brzmi intrygująco. Nawet nie wiedziałem, że takie miejsce istnieje...

Znam to miejsce - byłem tam. I znowu będę! :)

W zasadzie można by mieć relację z całej mini-Ash-trasy :) - ja będę w Gomunicach, Helter pójdzie w Czechowicach, Wrocław obstawiam Maxwellem, do kompletu brakuje tylko uczestnika otwarcia w Poznaniu...
WISH is the future and ASH was the past, what stood in between was WISHBONE ASH.

Image
Awatar użytkownika
Argus9
Beatlesiak
 
Posty: 1187
Rejestracja: Wto Lis 19, 2013 3:54 pm

Re: Wishbone Ash

Postprzez Yer Blue » Wto Sie 30, 2016 2:23 pm

Jak to jest możliwe, że tak legendarny zespół jak Wishbone Ash przyjeżdża grać do ...niespełna 2 tysięcznej wsi :shock: To tak jakby Stonesi przyjechali do Bielska Podlaskiego ;) A i to wydaje się mniej kuriozalne.
Jeśli koncert będzie biletowany to oprócz Argusa przybędzie jeszcze pewnie z 15 osób ;) Argus, znasz powody przyjazdu Wiszbonów w to akurat miejsce? Strasznie jestem tego ciekaw!
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4142
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Re: Wishbone Ash

Postprzez Argus9 » Wto Sie 30, 2016 4:06 pm

Yer Blue napisał(a):Jak to jest możliwe, że tak legendarny zespół jak Wishbone Ash przyjeżdża grać do ...niespełna 2 tysięcznej wsi :shock:

Na pierwszy rzut brzmi to zaskakująco.

A poczytałeś Pan linka przytoczonego powyżej przez Fangorna? Zrób to koniecznie! Tam jest nieco więcej o fenomenie tegoż „zadupia”, choć to publikacja sprzed lat.

Wishbone Ash przyjeżdża nie do tej „wsi”, tylko do tamtejszego klubu, który akurat tam jest położony, i który wypełniany jest nie miejscowymi, tylko przyjezdnymi. Szefuje tam pasjonat tego typu, jak gość który wymyślił Dolinę Charlotty. Ważniejsza jest idea, a nie kasa. O Bogarcie mówi się nawet w Trójce. Kolejnych wykonawców ściąga się tam między innymi dzięki poparciu tych artystów, którzy już koncertowali w tamtejszej Atmosferze, a naprawdę jest tam Klimatycznie. Vintydżowo :)

Wishbone Ash jest obecnie grupą klubową (i bardzo dobrze!), ale to nie tak, że chcą ich już tylko w remizach. Bogart musiał się nieźle nagimnastykować, żeby ich do siebie ściągnąć, a ja się cieszę, że się zgodzili :)

Yer Blue napisał(a):Jeśli koncert będzie biletowany to oprócz Argusa przybędzie jeszcze pewnie z 15 osób ;)

Oczywiście, że koncert będzie biletowany. Przyjedź Pan, to będzie nas 17 :wink: . Jestem pewien, że KLUB „w niespełna 2 tysięcznej wsi” cholernie by Ci się spodobał.

PS. Woodstock to też była dziura - nieco większa od Gomunic :wink:
WISH is the future and ASH was the past, what stood in between was WISHBONE ASH.

Image
Awatar użytkownika
Argus9
Beatlesiak
 
Posty: 1187
Rejestracja: Wto Lis 19, 2013 3:54 pm

Re: Wishbone Ash

Postprzez Yer Blue » Wto Sie 30, 2016 5:03 pm

No dobra, trochę rozjaśniłeś mi w głowie. Nie wiedziałem, że to aż tak kultowe miejsce.
Artykułu przeczytałem tylko wierzchołek bo dalej jest płatne.
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4142
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Re: Wishbone Ash

Postprzez Argus9 » Śro Sie 31, 2016 12:36 pm

Yer Blue napisał(a):Nie wiedziałem, że to aż tak kultowe miejsce.

„kultowe” to za dużo powiedziane, ale z ciekawostek - 10 lat temu wystąpił tam Henry McCullough.
http://clubbogart.republika.pl/galerie/henry/index.html
WISH is the future and ASH was the past, what stood in between was WISHBONE ASH.

Image
Awatar użytkownika
Argus9
Beatlesiak
 
Posty: 1187
Rejestracja: Wto Lis 19, 2013 3:54 pm

Re: Wishbone Ash

Postprzez dr Maxwell » Śro Sie 31, 2016 5:25 pm

Argus9 napisał(a):W zasadzie można by mieć relację z całej mini-Ash-trasy :) - ja będę w Gomunicach, Helter pójdzie w Czechowicach, Wrocław obstawiam Maxwellem, do kompletu brakuje tylko uczestnika otwarcia w Poznaniu...


Obstawię :D
Awatar użytkownika
dr Maxwell
Admiral Halsey
 
Posty: 744
Rejestracja: Wto Paź 12, 2010 6:31 pm

Re: Wishbone Ash

Postprzez agoosia » Pią Wrz 02, 2016 9:53 am

Awatar użytkownika
agoosia
starszy fan sztabowy
 
Posty: 64
Rejestracja: Pon Lut 03, 2014 11:42 pm
Miejscowość: Kielce

Re: Wishbone Ash

Postprzez Fangorn » Pią Wrz 02, 2016 10:09 am

Yer Blue napisał(a):Jeśli koncert będzie biletowany to oprócz Argusa przybędzie jeszcze pewnie z 15 osób ;)
Argus napisał(a):Oczywiście, że koncert będzie biletowany. Przyjedź Pan, to będzie nas 17 :wink: . Jestem pewien, że KLUB „w niespełna 2 tysięcznej wsi” cholernie by Ci się spodobał.

A tak z ciekawości, po ile będą bilety? ;) Klub na pewno jest klimatyczny, choć jego położenie "na końcu świata" jest też problematyczne (jak tam dojechać?).
agoosia napisał(a):2-4 września festiwal "Kielce Rockują"

Ciekawy line-up. Wprawdzie żadnego z wykonawców nie znam dokładnie, do Focusa się dopiero "przymierzam", ale obstawiam, że warto. Ktoś z Was się wybiera?
Kiedy się dziwić przestanę, będzie po mnie
Awatar użytkownika
Fangorn
Admiral Halsey
 
Posty: 603
Rejestracja: Pią Mar 28, 2014 4:48 am
Miejscowość: Zamość / Warszawa

Następna

Wróć do Rock, hard rock, metal, heavy metal, trash...

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości