Polski Serwis Informacyjny The Beatles

Istnieje od 2001 roku. Codzienna aktualizacja, ksiazki, filmy, plyty.
jesteś na Forum Polskiego Serwisu Informacyjnego The Beatles
Obecny czas: Pon Wrz 01, 2014 10:56 pm

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 2 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
PostWysłany: Pią Lip 29, 2011 10:48 am 
Offline
Beatlesiak
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Wrz 23, 2002 4:06 pm
Posty: 2119
Miejscowość: Wrocław
Ponad dwa tysiące przejechanych kilometrów, siedemnaście dni na trasie. Tomasz Furman, inowrocławianin zafascynowany muzyką Beatlesów, pojechał rowerem do Anglii, aby poszukać śladów legendarnej grupy.

Image

- Miałem trzy powody, dla których wybrałem się rowerem w podróż z Inowrocławia do Liverpoolu. Pierwszy - chciałem odwiedzić córkę, która tam mieszka i pracuje jako stewardesa, drugi - od lat planowałem taką wyprawę, bo jestem fanem The Beatles i chciałem odwiedzić rodzinne miasto tego zespołu, trzeci - mojej córce przyda jej się rower, aby dojechać do pracy. Wierzyłem, że po pokonaniu sporej przecież odległości stary poczciwy romet (to była jednak solidna polska firma) będzie się nadawał do użytku - mówi Tomasz Furman, na co dzień nauczyciel matematyki w Zespole Szkół im. Marka Kotańskiego w Inowrocławiu.

Antyczny rower na pamiątkę

Pierwszego dnia wakacji przed domem pożegnała go żona. Umówili się, że spotkają się w Liverpoolu u córki. Małżonka pana Tomasza miała tam dotrzeć samolotem.

Wysłużony 17-letni rower nie sprawił swemu właścicielowi zawodu. Zanim jednak Tomasz Furman wyruszył nim z Inowrocławia, jednoślad przeszedł solidny przegląd, by na trasie nie było przykrych niespodzianek. Rower budził ogromne zainteresowanie napotkanych na trasie osób, bo przecież mało kto odważyłby się wyruszyć takim antykiem w długą i trudną podróż. Niektórzy obcokrajowcy prosili nawet pana Tomasza, by zgodził się zapozować ze swoim rowerem do pamiątkowego zdjęcia. Dziennie (z 40-kilogramowym obciążeniem) Furman pokonywał 120-160 km. Do przejechania (jak pokazał licznik na finiszu) miał dokładnie 2112 km. Wszystko szło sprawnie. Zawiodła jedynie pogoda. Prawie przez cały czas padało i wiało.

Image

Pan Tomasz zwykle nocował na kempingach: - Zdarzyło się też, że jedną noc spędziłem na dziko w lesie pod Brukselą, a drugą w angielskim parku - wspomina.

Promocja w Brukseli

Zwiedził kilka państw: Niemcy, Holandię, Belgię, Francję i Anglię. Do Brukseli dojechał w dniu, w którym Polska przejęła prezydencję w UE. Zwiedził miasto, a przy Parlamencie Europejskim robił zdjęcia z symbolami powiatu inowrocławskiego. Spotkanym osobom wyjaśniał, skąd pochodzi: - Postanowiłem na trasie promować nasz region - wyjaśnia pan Tomasz - dlatego zabrałem znaczki powiatu. Przy rowerze miałem umocowane dwie flagi - polską, by nikt nie miał wątpliwości, jakiej jestem narodowości, oraz flagę kraju, który akurat przemierzałem.

Image

Wskazówki Musiałowskiego

W Liverpoolu na lotnisku imienia Johna Lennona wraz z córką powitał żonę, która przyleciała dzień po tym, gdy on dotarł na miejsce. Postanowił w tym mieście poszukać śladów The Beatles. W młodości zbierał winylowe płyty zespołu i dziś ma kolekcję wszystkich utworów. Przewodnikiem po mieście i miejscach związanych z legendarną czwórką z Liverpoolu była dla pana Tomasza książka Kazimierza Musiałowskiego (mieszkającego obecnie w Smogorzewcu koło Torunia), który jest wielkim fanem zespołu i miłośnikiem muzyki Beatlesów. Musiałowski mieszka przy pierwszej w Polsce ulicy noszącej nazwę The Beatles, gdyż swoją pasją udało mu się zarazić wójta tamtejszej gminy i przekonać go, by w ten sposób uczcić w Polsce pamięć legendarnych muzyków z Wielkiej Brytanii.

- Kazimierza Musiałowskiego poznałem jako uczestnik biegu Cross for The Beatles, którego był organizatorem. Wszyscy, którym udało się ten bieg ukończyć, otrzymali książkę jego autorstwa i pamiątkowy medal. To szczególna publikacja, doskonały przewodnik po Liverpoolu, przedstawia zdjęcia miejsc, w których muzycy bywali, dawali koncerty wraz z dokładnymi wskazówkami, jak do nich dotrzeć - zachwala Furman.

Dzięki wskazówkom Musiałowskiego pan Tomasz odnalazł grób menadżera beatlesów, Briana Epsteina. Ponieważ brama cmentarna była akurat zamknięta, przeskoczył przez płot, czym wzbudził niemałe zdumienie przechodniów, i zrobił sobie zdjęcie przy jego pomniku. Odszukał też zakład fryzjerski, w którym zwykle muzycy się strzygli, i pierwszy dom, w którym mieszkał John Lennon.

Image

Wędrując śladami chłopców z Liverpoolu, wysłuchał kilku koncertów w legendarnym „The Cavern Club”, gdzie przez 5 lat muzycy występowali. Poznał również miejscowe zespoły, które do dziś grają nieśmiertelne przeboje The Beatles. W książce pozostały mu wpisy artystów, którzy tak jak on zafascynowani są muzyką legendarnego zespołu. Właściciel klubu, gdy dowiedział się, że Furman wędruje śladami zespołu i przyjechał w tym celu rowerem z dalekiej Polski, napisał mu w dedykacji, że spodziewa się go ponownie w Cavern. - I pewnie miał rację - mówi pan Tomasz - bo to niezwykłe miasto, podobnie jak historia i muzyka The Beatles.

Maratończyk

Zapewne nie udałoby panu Tomaszowi przebyć tak długiej trasy, gdyby nie amatorskie biegi maratońskie. - Od lat jestem miłośnikiem maratonów - przyznaje Furman. Pięć razy w tygodniu wstaje o godzinie 5.15 i trenuje biegi. Sąsiedzi z inowrocławskiego Rąbina, gdzie mieszka, wiedzą, że o świcie zawsze można go spotkać w sportowym stroju, gdy przemierza wyznaczoną przez siebie trasę.

Podróż rowerem do Liverpoolu przyniosła panu Tomaszowi nie tylko satysfakcję z tego powodu, że udało mu się pokonać tak długą i trudną trasę.

Image

- Cała ta wyprawa z jedzeniem i noclegami kosztowała mnie niespełna 1500 zł, więc zafundowałem sobie ciekawe i niedrogie wakacje. Chciałem też na swoim przykładzie pokazać moim rówieśnikom, ludziom po pięćdziesiątce, by uwierzyli w swoje siły i możli- wości. W każdym wieku można robić wszystko, na co ma się ochotę i żyć aktywnie. I nigdy nie jest za późno, by spełniać swoje marzenia - twierdzi Tomasz Furman. W planach ma już kolejną wyprawę. Tym razem związaną z Chinami, gdzie przebywa jego starsza córka.

Źródło: Nowosci.com

pozdrawiam
macho

_________________
http://www.youtube.com/watch?v=6f6uVZon_Kg


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: Pią Lip 29, 2011 8:56 pm 
Offline
fan
Awatar użytkownika

Rejestracja: Nie Sty 21, 2007 5:36 pm
Posty: 38
Miejscowość: Smogorzewiec
Kochani.
Ciesze się ogromnie z wyczynu mojego przyjaciela Tomka. Także z tego, że już grób matki Johna Lennona nie wygląda tak jak wyglądał, kiedy mieszkałem w Liverpoolu i zbierałem materiały do książki.

Spotkamy się 21.08 na beatlesowskiej imprezie w Osieku. Oj będzie musiał nam Tomek opowiadać i opowiadać...

Tylko dla fanów i aktywnie uczestniczących na tym portalu książka do nabycia na imprezie za 1/2 ceny.Uwiarygodni to macho!

Pozdrawiam

_________________
http://www.thebeatles2.pl/


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 2 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY