Y Not

Twórczość George'a i Ringo oraz osób z nimi związanych.

Re: Y Not

Postprzez beatle » Czw Sty 21, 2010 12:47 pm

Ja bardzo pozytywnie odebrałem nową płytę Ringo. Rzeczywiście jest tam kilka "wypełniaczy" ale ogólnie płyta robi lepsze wrażenie niż ostatnie. Szczerze mówiąc do płyt Ringo wracam wyłącznie "od święta" i zbieram je w raczej "dla zasady". Jednak, tak jak zostało to już powiedziane, o tym czego możemy się spodziewać po Richardzie wiemy conajmniej od 1970 r. Cała sztuka słuchania nowych nagrań Ringo polega na odpowiednim nastawieniu i zdefiniowaniu swoich oczekiwań. Przykładowo, jest mnóstwo słuchaczy (w tym ja), którzy do dziś zbierają vinyle, delektują się nimi i niejednokrotnie słono płacą za trudno dostępne perły z przeszłości lub limitowane edycje nowych wydawnictw. Nie ma co ukrywać, że czarna płyta, nawet na dobrym gramofonie, wzmacniaczu i sprzęcie wspomagającym nie da nam dźwięku w formacie DB 5.1, a mimo to ma w sobie "to coś". Jeżeli w ten sposób będziemy słuchali muzyki Ringo, to odbiór będzie dużo bardziej pozytywny a recenzje mnie złośliwe :)
the Love of my life
beatle
Mean Mr Mustard
 
Posty: 191
Rejestracja: Pią Lis 19, 2004 10:53 pm
Miejscowość: Dolina Muminków

Re: Y Not

Postprzez Matik » Pią Sty 22, 2010 5:17 pm

Mam! Chodziło mi o fragment instrumentalny w utworze "Time" mniej więcej od 1:50 do końca. Super mi się tego słucha! :)
W "Walk With You" próbowałam ostatnio słuchać w refrenie samego Ringo - co by było gdyby Macca nie przybył. Masakira ;)
Everybody has a sense of childlike wonder!
Awatar użytkownika
Matik
Lovely Rita
 
Posty: 316
Rejestracja: Śro Cze 09, 2004 11:47 pm
Miejscowość: 21/4

Re: Y Not

Postprzez Yer Blue » Pią Kwi 22, 2011 2:08 pm

Poki co słuchałem raz i moge tylko powiedziec, że bardziej rozczarowała mnie chyba tylko Dark Horse Harrisona. W porownaniu ze (swietną!) Vertical Man, nierówną, ale ogolnie dobra Ringo Ramą, czy nawet słabszą ale bedącą w podobnej konwencji Choose Love to jest to dla mnie porażka. Żaden utwor mi nie podszedł, zapamietałem na plus tylko orientalna końcowke jakiegos utworu, chyba tytułowego. No i nie podobaja mi sie aranzacje, jakies takie nowoczesne.
Nie jestem znawca ale chyba zabrakło tutaj tego producenta/współkompozytora, który dzwignął poziom płyt Ringa od Vertical Man o siedemnascie poziomow do góry.
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4249
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Poprzednia

Wróć do George i Ringo - utwory, płyty, koncerty - recenzje.

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości