Egypt Station

Opinie na temat twórczości McCartneya i osób z nim związanych.

Jakie utwory uważamy za najlepsze? Można wybrać 4.

Ankieta zakończyła się Wto Gru 25, 2018 1:13 pm

1 Opening Station
0
Brak głosów
2 I Don't Know
10
22%
3 Come On to Me
1
2%
4 Happy With You
4
9%
5 Who Cares
1
2%
6 Fuh You
3
7%
7 Confidante
0
Brak głosów
8 People Want Peace
0
Brak głosów
9 Hand in Hand
4
9%
10 Dominoes
2
4%
11 Back in Brazil
4
9%
12 Do It Now
1
2%
13 Caesar Rock
1
2%
14 Despite Repeated Warnings
8
18%
15 Station II
0
Brak głosów
16 Hunt You Down / Naked / C-Link
5
11%
17 Get Started [bonus track]
1
2%
18 Nothing for Free [bonus track]
0
Brak głosów
 
Razem głosów : 45

Re: Egypt Station

Postprzez Yer Blue » Pon Paź 29, 2018 11:44 pm

Egiptu słucham już raczej sporadycznie. Raczej pojedyncze utwory. Trochę piosenek mi się już znudziło, natomiast ciągle zyskuje "I Don't Know". A pamiętam, że w czerwcu odebrałem go dość chłodno, jako wtórny wyrób, podobny do tysiąca innych w repertuarze Paula.

Po tych prawie 2 miesiącach od premiery zmieniłbym kilka rzeczy na płycie: wywaliłbym Fuh You i People Want Peace (w sumie fajne numery ale zaniżają poziom płyty), przesunąłbym Hunt You Down / Naked / C-Link gdzieś w środek (nie pasuje mi ten tasiemiec na koniec) i zlikwidowałbym oba przerywniki. Wówczas płyta nie miałaby dla mnie wad.
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4263
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Re: Egypt Station

Postprzez bobski66 » Wto Paź 30, 2018 1:30 am

Płyta już przetrawiona i też mogę zrobić podsumowanie. Utwory na zawsze (tak myślę) "I Don't Know", "Hand in Hand", "Despite Repeated Warnings" i "C-Link"
Awatar użytkownika
bobski66
Beatlesiak
 
Posty: 1555
Rejestracja: Wto Kwi 11, 2006 10:21 pm
Miejscowość: New Salt

Re: Egypt Station

Postprzez hans80 » Śro Lis 07, 2018 4:36 pm

Dzisiaj mijają dwa miesiące od pojawienia się płyty na rynku, a wiec miałem wystarczająco czasu, aby Egypt Station pełniej poukładał się w głowie i żeby przymierzyć się do wystawienia mu ocen.

Opening Station - W końcu świetne, klimatyczne wprowadzenie do płyty Paula. Zdecydowanie za często w tym miejscu pojawiają się utwory przeciętne/słabe, jak Save Us, czy Dance Tonight. Jedynie szkoda, że to zaledwie kilkadziesiąt sekund piękna i nieco bardziej się nie rozwija - ocena może nieco zbyt wysoka 8, ale utwór spełnia swoją rolę, więc nie wiem za co miałbym punkty odejmować ;)
I Don't Know - killer. Z początku rekompensata zbyt krótkiego wstępu do albumu dzięki pięknej melodii fortepianu, potem niby klasycznie Paulowo, ala to klasyka najwyższej próby. Z początku fortepianowe intro wydaje się nieco oderwane od właściwego utworu, ale w jego trakcie pięknie powraca tym samym motywem - 9
Come On To Me - pierwsze wrażenie było takie, że za mało się tu melodycznie dzieje i utwór jest nieco przydługi. Obecnie nic mi już tu nie zgrzyta, kawałek jest "do przodu" i mam nadzieję, że z dzieciakami usłyszymy go za niecały miesiąc w Krakowie. Trochę smaczków aranżacyjnych, jak sekcja dęta i elektryczny sitar powodują, że jest też na czym ucho zawiesić - solidne 7
Happy With You - uwielbiam takiego akustycznego Paula. Rewelacyjny refren z przejściem na molowe brzmienie. Niby prosty kawałek, ale wszystko w nim działa tak, jak trzeba - 9
Who Cares - nie mogłem nie polubić tego kawałka - widzę jego wady, jak przydługie intro/outro ze zniekształconą gitarą, czy w sumie banalny refren, ale idzie to wszystko tak fajnie do przodu, że przestaje się zwracać uwagę na niewielkie mankamenty. Jedynie nie mogę pozbyć się z pamięci żenującej sceny z koncertu w Nowym Yorku, gdzie Paul wyciągnął dwie dziewczyny na scenę i kazał im opowiadać o doświadczeniach z prześladowaniem. To było słabe, na pewno dużo słabsze od utworu, który ponownie ocenię na solidne 7
Fuh You - nienawidziłem tego utworu od pierwszego przesłuchania. Nieudolna podróbka najgorszego sortu muzycznego i gra słowna na poziomie późnej podstawówki. No i cholera - jak słucham płyty, to mi ten utwór zupełnie nie przeszkadza, a nawet potrafi w dowolnym momencie sam z siebie zacząć łazić po głowie. Nie rozumiem dlaczego tak się dzieje, i dla przyzwoitości dam 6, bo trochę wstydzę się dać więcej ;)
Confidante - nie uwielbiam takiego akustycznego Paula. Melodia niby ładna, ale na obecnym etapie Paul za bardzo miejscami się z nią męczy i to nie brzmi dobrze. Brakuje też pierwiastka jakiegoś zaskoczenia/przełamania monotonii tego utworu. Osłuchał mi się na tyle, że bardzo mi nie przeszkadza, ale nadal znalazłby się w mojej "trójce" do odstrzału - 6
People Want Peace - tytułowe hasło brzmi w ustach Paula nieprzekonująco i po prostu banalnie. No i właśnie tytułowe słowa wraz z ich hymno-podobnym wykonaniem stanowią najsłabszą część tego utworu, który oprócz tego prezentuje kilka całkiem udanych patentów i zwrotów melodycznych. Chyba dam 7
Hand In Hand - piękno. Falset jakościowo już nie ten co dawniej, ale może to nawet i lepiej, bo w obecnej formie nadaje utworowi więcej głębi. Przepiękna solówka na czymś fletopodobnym - 8
Dominoes - sporo ze znalezionych w sieci pierwszych opinii o Egypt Station wyróżniało ten utwór jako jeden z najlepszych na płycie. Jak dla mnie to taki przyzwoity przeciętniak z kilkoma aranżacyjnymi smaczkami, jak basik zjeżdżający w dół po gryfie nieco w poprzek rytmu i wariujące pod koniec utworu gitary wprowadzające nieco chaosu do w sumie mocno uporządkowanej kompozycji - 7
Back In Brasil - wstęp instrumentalny zapowiada fajny klimacik, potem wchodzi Paul z kwintesencją niewyszukanego tekstu i melodii, a jeszcze potem Paul robi świetną robotę z harmonią i melodią drugiej części zwrotki i już jestem kupiony :) Generalnie Paul nie jest mistrzem rytmów południowoamerykańskich, ale jeśli już je stosuje, to dodają albumom ciekawego kolorytu, podobnie jak w przypadku A Certain Softness z Chaosa. Bardzo przyjemna i przestrzenna aranżacja, wykrzyczane chóralnie Ichiban i prawie recytowana szeptem koda powodują, że już od pierwszego przesłuchania wiedziałem, a nie jest to regułą w przypadku muzyki Paula, że Back In Brasil będzie w mojej osobistej czołówce na Egypt Station - 8
Do It Now - mam podobne odczucia, jak w przypadku Confidante. Niby ładne, ale nijakie i w sumie nudnawe. Więcej się tu dzieje aranżacyjnie, chórki są świetnym dopełnieniem, ale nie jest to po prostu styl, który do mnie przemawia - 6
Cesar rock - ukryta perełka! Ukryta, bo nie od razu zauważona, ale po czasie wyrasta na jednego z moich faworytów. Zabawa słowem, muzyką, aranżacją, techniką wokalną - She got matching teeth! - 9
Despite Repeating Warnings - epickie, to za dużo powiedziane. Ale wrażenie robi, zwłaszcza po kilkukrotnym przesłuchaniu. Nieco sennie się rozkręca i do pewnego stopnia drażni mnie sposób gry na perkusji w tej części (jeśli to Abe, to potwierdza moje o nim zdanie, że o ile sprawdza się na koncertach, to w nagraniach studyjnych trochę brakuje mu wyczucia), ale od zmiany tempa jest już tylko banan na twarzy ;) Świetne wielogłosy w końcowej części! - 9
Station II - niby to samo co Opening Station, ale tu mi się już nie sprawdza. Nie wnosi nic odkrywczego, nie jest faktycznym zakończeniem i w trakcie słuchania albumu w zasadzie go nie zauważam. Jeśli miałbym ocenić, to dałbym 5. Inna sprawa, że chętniej usunąłbym Fuh You, Confidante i Do It Now, które wszystkie oceniłem wyżej... Widać wszystko zależy od kontekstu, którym jest album jako całość.
Hunt You Down/Naked/C-link - ocena nieco mi się zmieniła w stosunku do chwil tuż po premierze, bo miałem sporo czasu na osłuchanie się z płytą. Nie razi mnie już tak bardzo Naked, choć nadal uważam, że obniża poziom całego medley'a. Osobno oceniłbym części na 7, 6 i 9. Dla całości nieco wyżej niż średnia arytmetyczna, czyli 8. C-link uwielbiam i nie zastanawiam się, czy zalatuje Floydami, czy nie (nie, nie zalatuje ;) ), bo robi się klimat, którego u Paula ze świecą można szukać. Ani to bardzo ekspresyjne, ani techniczne, natomiast bardzo smakowite, a jak już dochodzą smyki, to chciałoby się, żeby płyta jeszcze trwała, trwała, trwała...

Kurczę, Paul nagrał solidną, zróżnicowaną płytę, do której wracam z przyjemnością, a praktycznie każdego dnia (no przesadzam, ale przynajmniej trzy razy w tygodniu ;) ) słyszę, jak któraś z moich pociech nuci coś z Egypt Station. I to nie dwa kawałki na krzyż, tylko naliczyłem osiem różnych utworów, których motywy w różnych momentach słyszałem. Na razie nie decyduję się na żadną "dyszkę" dla utworów z Egypt Station i płyta też na nią nie zasługuje, ale w sumie niewiele jej brakuje, żeby ten poziom osiągnąć. Nadal wolę co najmniej kilka utworów z NEW, ale gdybym miał wybrać któryś z albumów, to raczej będzie to Egypt Station.

Bonusów nie oceniam, bo nie znam. Przyjdzie czas i na nie :)
Ostatnio edytowany przez hans80, Śro Lis 07, 2018 5:32 pm, edytowano w sumie 1 raz
"Going fast, coming soon,
We made love in the afternoon.
Found a flat, after that
We got married" :)
Awatar użytkownika
hans80
Admiral Halsey
 
Posty: 968
Rejestracja: Pią Wrz 09, 2005 4:27 pm
Miejscowość: Warszawa

Re: Egypt Station

Postprzez bobski66 » Śro Lis 07, 2018 5:15 pm

Pozytywna i ciekawa recenzja. Dziękuję, że dotrzymałeś słowa. Może później coś więcej napiszę. A tymczasem biorę się za redagowanie spóźnionej gazetki FC. Wszystko wskazuje na to, że recenzja Egypt Station zajmie 5 kolumn!
Ostatnio edytowany przez bobski66, Śro Lis 07, 2018 6:11 pm, edytowano w sumie 1 raz
Awatar użytkownika
bobski66
Beatlesiak
 
Posty: 1555
Rejestracja: Wto Kwi 11, 2006 10:21 pm
Miejscowość: New Salt

Re: Egypt Station

Postprzez agoosia » Śro Lis 07, 2018 6:08 pm

Czekamy na nowy numer gazetki :)
Awatar użytkownika
agoosia
Musketeer Gripwood
 
Posty: 82
Rejestracja: Pon Lut 03, 2014 11:42 pm
Miejscowość: Kielce

Re: Egypt Station

Postprzez Yer Blue » Śro Lis 07, 2018 8:24 pm

Moje ostateczne oceny. Trochę się zmieniły w przeciągu ponad miesiąca, kiedy pisałem recenzję. Trochę na plus, trochę na minus.

2. "I Don't Know" - 9
3." Come On to Me" - 7
4. "Happy with You" - 8
5. "Who Cares" - 7
6. "Fuh You" - 6
7. "Confidante" - 6
8. "People Want Peace" - 6
9. "Hand in Hand" - 9
10. "Dominoes" - 8
11. "Back in Brazil" - 8
12. "Do It Now" - 6
13. "Caesar Rock" - 7
14. "Despite Repeated Warnings" - 10
16. "Hunt You Down / Naked / C-Link" - 8
bonusy:
17. "Get Started" - 3
18. "Nothing for Free" - 3

Ocena ogólna to 8,5 a gdyby zmienić kilka drobiazgów, o których pisałem w poprzednim poście dałbym 9 bez zająknięcia. Rewelacyjna płyta. New stawiam dużo wyżej, ale od niedawna to moja ulubiona płyta Paula w ogóle. Egypt Station waha się między 3 a 4 pozycją.
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4263
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Re: Egypt Station

Postprzez bobski66 » Śro Lis 07, 2018 9:20 pm

agoosia napisał(a):Czekamy na nowy numer gazetki :)

Dziękuję i liczę na Twoje zrozumienie, że tym razem słabo w gazetce z newsami za sprawą recenzji "Egipt Station".
Gazetka już gotowa:
http://beatles.kielce.com.pl/phpbb2/viewtopic.php?f=32&t=3075&p=53429#p53429
Awatar użytkownika
bobski66
Beatlesiak
 
Posty: 1555
Rejestracja: Wto Kwi 11, 2006 10:21 pm
Miejscowość: New Salt

Re: Egypt Station

Postprzez agoosia » Czw Lis 08, 2018 12:21 am

tak, tak na ten numer właśnie czekam, jutro dodany zostanie na Fb
Awatar użytkownika
agoosia
Musketeer Gripwood
 
Posty: 82
Rejestracja: Pon Lut 03, 2014 11:42 pm
Miejscowość: Kielce

Re: Egypt Station

Postprzez svarog » Czw Lis 22, 2018 4:49 pm

Sięgnąłem po Egypt zachęcony wiadomością od Yer Blue. Chciałem go przesłuchać, żeby napisać jakiś komentarz. Niestety byłem zbyt zajęty aby zrobić to na spokojnie i nie zdążyłem przed ukazaniem się gazetki. Jednak słucham już dość długo tego albumu. Właściwie to nie wyciągam go z samochodowego odtwarzacza od otrzymania wiadomości od Yer Blue. Tak. Tej płyty da się słuchać.

Trochę się obawiałem, że zawiodę się na Egypt tak jak na innych albumach Paula z XXI wieku... Jednak nie tym razem. Moje pierwsze wrażenie - bardzo miłe brzmienie. Najbardziej zbliżone do albumu Press To Play, z tym że przyjemne i ciepłe jak Time Takes Time a przy tym miejscami surowe jak Let It Be Naked. Mimo to wahałem się czy pisać otwarcie o moich odczuciach ponieważ prawie każdy utwór wywoływał silne skojarzenia z czymś już znanym. W Waszych komentarzach dostrzegłem, że nie tylko ja mam takie skojarzenia a więc piszę.

Opening Station i inne wstawki - nadają płycie klimat. Wydaje się, że jesteśmy w podróży. Trochę jak na Sierżancie Pieprzu podróżujemy z jednej krainy muzycznej do drugiej.

I Don't Know - Piękna melodia. Tekst wydaje się bardzo osobisty. Ta część, którą potrafię zrozumieć ze słuchu bardzo do mnie przemawia. Moja ocena: 8

Come On To Me - Coraz lepiej. Mocny rockowy utwór. Kojarzy mi się trochę z takimi zespołami jak Guns N' Roses, Bon Jovi czy nawet AC/DC, oczywiście wszystko wygładzone na miarę Paula. Moja ocena: 8

Happy With You - Wspaniały opis szczęścia jakie autor znalazł w obecnym małżeństwie. Piosenka jest jakby idealnym dopełnieniem When I'm 64, takim jakby odbiciem. Echa Mother Nature's Son. Moja ocena: 9

Who Cares - Moje pierwsze skojarzenie to lata osiemdziesiąte i ówczesne przeboje George'a Michaela. Potem przemknęło wspomnienie The World Tonight. Ale teraz dostrzegam coraz bardziej podobieństwo do Really Love You. W każdym razie wspaniała piosenka i brzmienie. No i ta ostatnia jakby pękająca struna. Moja ocena: 8

Fuh You - Od pierwszego przesłuchania jeden z faworytów. Przyjemnie od pierwszego dźwięku. Niezależnie od tego co też może oznaczać tekst piosenkę dobrze się słucha, wydaje się nawet, że głos wokalisty jakby odmłodniał. Ze względu na brzmienie, rytm i strukturę piosenka idealnie pasuje do tego co obecnie nadają stacje radiowe... Teledysk stawia piosenkę w zupełnie innym świetle niż kiedy jest słuchana bez obrazu. Miniatura Paula pozostaje w pamięci :) Moja ocena: 10

Confidante - Początkowo myślałem nad usunięciem tej piosenki z listy odtwarzania. Surowe brzmienie, niestaranne gitary i jakakolwiek melodia. Ale kiedyś obudziłem się z dźwiękami tej melodii w myślach. Doszedłem nawet do tego, że kiedy przypominałem sobie ten utwór, miał on zupełnie inną aranżację. To jednak mocny utwór ukryty w przebraniu starego zmęczonego włóczęgi. Taka pułapka. Moja ocena: 7

People Want Peace - Piękna i energetyczna piosenka z przesłaniem. Trochę kojarzy się z albumem Off The Ground oraz z ... Mind Games. Ale najbardziej oczywiście Freedom, które bardzo lubię. Moja ocena: 8

Hand In Hand - Pierwsze wersy wzbudziły moje obawy, że piosenka będzie przegadana. Ale dalej było coraz lepiej. A końcówka zagrana na jakimś ludowym instrumencie poniosła mnie gdzieś ponad pola, lasy i łąki... Moja ocena: 8

Dominoes - w sumie trochę przeciętna piosenka ale zwraca uwagę ciekawe brzmienie gitar i chóru odpowiadającego głównemu wokaliście. Pewne skojarzenia z brzmieniem Love In Song. Moja ocena: 7

Back In Brasil - Miłe urozmaicenie. Południowy klimat i ciekawe, trochę komputerowe brzmienie. Szept na końcu wolałbym zamienić na coś trochę głośniejszego. Moja ocena: 7

Do It Now - Od początku czuję tutaj ducha Johna Lennona. Ta piosenka mogłaby nastąpić zaraz po Bring On The Lucie (Freda People). Podoba mi się jak rozwija się ten utwór - coraz więcej smyczków. Prawdziwe arcydzieło. Moja ocena: 9

Cesar rock - Kiedy pierwszy raz usłyszałem ten utwór nie miałem idealnych warunków do słuchania i przez moment wydawało mi się, że słyszę rytm taki jak w piosenkach The Rolling Stones, np. Mona albo The Animals "Story of Bo Didley". Niestety nie wiem jak fachowo się nazywa ale idealnie pasowałby do Cesar Rock. Stało się tak pewnie dlatego, że najchętniej usłyszałbym Paula takiego jak w latach sześćdziesiątych... Ale kiedy tylko rozległ się głos wokalisty byłem zachwycony. Paul zaśpiewał jak Mick Jagger i to nie gorzej niż on! Ten styl śpiewania nieodłącznie kojarzy mi się z Mickiem Jaggerem i teraz nie wiem czy to było zamierzone. Melodia jest jednak na najwyższym McCartneyowskim poziomie. No i ten krzyk! Moja ocena: 10

Despite Repeating Warnings - Jedna z lepszych piosenek albumu. Początek trochę przypomina Let It Be, podobny styl bębnienia. Efektowne zmiany tempa. Powtarzany wers "What Can We Do" trochę przypomina klimatem Innuendo. Moja ocena: 9

Hunt You Down/Naked/C-link - Od początku moja preferowana piosenka. Składa się z trzech części, które jednak są połączone lepiej niż części Despite Repeating Warnings. Uwielbiam pierwsze akordy a kiedy wchodzi więcej instrumentów wydaje się, że instrumenty dęte parskają sardonicznym śmiechem. O ile zawsze wolałem kiedy utwór przyspieszał, tutaj przejście do wolniejszego Naked jest po prostu genialne. Coś jakby przejście z Good Times Coming do Feel The Sun albo z Uncle Albert do Admiral Halsey tylko że natychmiastowe, bez zbędnych taktów. Naked jest bardzo przyjemną melodią. Zmiany akordów we fragmencie od "Save my soul and set me free", a szczególnie wtedy gdy motyw grany jest bez wokalu kojarzy mi się z niektórymi dziełami zespołu Yes. Choćby niektóre przejścia w Close To The Edge. Mogą wywołać dreszcze. No i kolejna zmiana tempa na wolniejsze - tym razem przypomina przejście jednej z wersji Something (Take 36) w długi jam. C-link trochę przypomina ten jam. Ale również mocno zwolnioną wersję gitarowego pojedynku z The End. Najsilniejsze skojarzenie to zwalniająca końcówka piosenki Magical Mystery Tour i myślę, że to najwłaściwszy trop. Pociąg dojeżdża do stacji końcowej i zwalnia - najpierw wolniejsze Naked, potem jeszcze wolniejsze C-link. Wolniejsze utwory nadal jednak kołyszą się jak wagony pociągu. Kiedy pojawia się lekko orientalne brzmienie smyczków nasuwa się kolejne skojarzenie: Marwa Blues. Czyżbysmy dojechali aż tak daleko? Moja ocena: 10

I jeszcze ostatnie uwagi. Album jest wyjątkowo poważny. To od początku do końca klasyka. Nawet jeśli Paul momentami żartuje, to są to żarty na poziomie profesora rocka. W dorobku Paula są płyty które biegną (Band On The Run), pląsają (Red Rose Speedway) albo się kołyszą (Wings At The Speed Of Sound). Według mnie ta płyta się skrada. Zawiera ogromną ilość motywów muzycznych i porządne teksty. Można by z tego wyprodukować masę przebojów. Paul jedna woli wejść ukradkiem. Jego piosenki często atakują z całą siłą rankiem nazajutrz po przesłuchaniu albumu...
you can boogie if you try
Awatar użytkownika
svarog
Sun King
 
Posty: 408
Rejestracja: Pią Kwi 08, 2005 3:13 pm
Miejscowość: Kłobuck

Re: Egypt Station

Postprzez bobski66 » Czw Lis 22, 2018 5:10 pm

Świetna recenzja i wiele zaskakujących i trafnych porównań. Bardzo żałuję, że nie ma Twoich komentarzy i ocen w gazetce. Może przy jakiejś okazji zrobimy post scriptum do "Egypt Station" (bardzo bym chciał).
Awatar użytkownika
bobski66
Beatlesiak
 
Posty: 1555
Rejestracja: Wto Kwi 11, 2006 10:21 pm
Miejscowość: New Salt

Re: Egypt Station

Postprzez Yer Blue » Pią Lis 23, 2018 4:06 pm

svarog napisał(a):. Moje pierwsze wrażenie - bardzo miłe brzmienie. Najbardziej zbliżone do albumu Press To Play


:shock:
W jakim sensie? Ja nie znajduję wspólnego pierwiastka brzmień obydwu płyt.

svarog napisał(a):Fuh You 10


Wow.

svarog napisał(a):Do It Now - Od początku czuję tutaj ducha Johna Lennona.


Ciekawe odczucie. Dla mnie to typowy, balladowy Paul w duchu lat 70-tych, utwór pasowałby na każdą płytę Wings.

svarog napisał(a): Album jest wyjątkowo poważny.


Jak dla mnie jest różnorodny: jest powaga, jest zabawa, jest dziecinada, jest prostota, epickość, wygłup ale i zaduma. McCartney w pigułce.

Egypt Station, podobnie jak New (które dla mnie są dość do siebie podobne - obie bardzo bogate w nastroje i różnorodność, pełne życia i pomysłów) jest dla mnie jakimś pierwiastkiem ducha Białego Albumu, próbą wskrzeszenia jego misz maszu i nieskończonego bogactwa. I pewnie dlatego tam bardzo mi się ta płyta podoba.
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4263
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Re: Egypt Station

Postprzez svarog » Pią Lis 23, 2018 4:51 pm

To oczywiście moje subiektywne odczucie ale na stacji Egypt słyszę takie podobieństwa do Press To Play jak bardzo dużo dźwięków fortepianu (czy też pianina), pewien szczególny rodzaj pogłosu oraz wyczuwalną surowość aranżacji wielu utworów.

Yer Blue napisał(a): Dla mnie to typowy, balladowy Paul w duchu lat 70-tych


Przede wszystkim to co piszesz. Ale przy pierwszych przesłuchaniach z łatwością wyobraziłem sobie podmianę głosu Paula na głos Johna, taki jak w One Day At A Time albo jak w Mind Games. Jednak refren kojarzy mi się również z piosenką Ringo "Man Like Me"...

Yer Blue napisał(a):jest powaga, jest zabawa, jest dziecinada, jest prostota, epickość, wygłup ale i zaduma.


Naturalnie. Ale Paul na tej płycie zachowuje we wszystkim umiar - nie ma takich wygłupów jak w Mumbo, Angry albo nawet Monkberry Moon Delight. Również skromna aranżacja i przerywniki nadają płycie jakąś surowość i powagę.

Yer Blue napisał(a): pełne życia i pomysłów


Nic dodać nic ująć!
you can boogie if you try
Awatar użytkownika
svarog
Sun King
 
Posty: 408
Rejestracja: Pią Kwi 08, 2005 3:13 pm
Miejscowość: Kłobuck

Re: Egypt Station

Postprzez dr Maxwell » Pią Lis 23, 2018 7:49 pm

svarog napisał(a):- nie ma takich wygłupów jak w Mumbo, Angry albo nawet Monkberry Moon Delight.

Chodzi o teksty czy muzykę?

Yer Blue napisał(a):Jak dla mnie jest różnorodny: jest powaga, jest zabawa, jest dziecinada, jest prostota, epickość, wygłup ale i zaduma. McCartney w pigułce.

Gdzie ta dzieciniada? W tekście Despite Repeated Warnings? A gdzie jest wygłup?
Awatar użytkownika
dr Maxwell
Admiral Halsey
 
Posty: 803
Rejestracja: Wto Paź 12, 2010 6:31 pm

Re: Egypt Station

Postprzez Yer Blue » Pią Lis 23, 2018 9:54 pm

svarog napisał(a):
Yer Blue napisał(a):jest powaga, jest zabawa, jest dziecinada, jest prostota, epickość, wygłup ale i zaduma.


Naturalnie. Ale Paul na tej płycie zachowuje we wszystkim umiar - nie ma takich wygłupów jak w Mumbo, Angry albo nawet Monkberry Moon Delight. Również skromna aranżacja i przerywniki nadają płycie jakąś surowość i powagę.


Co jak co, ale Mumbo to ma wybitnie skromną aranżację ;)
Na Egipcie nie słyszę tego umiaru. Tutaj jest wszystko. Dziadek szaleje, wygłupy też są :)


dr Maxwell napisał(a):
Yer Blue napisał(a):Jak dla mnie jest różnorodny: jest powaga, jest zabawa, jest dziecinada, jest prostota, epickość, wygłup ale i zaduma. McCartney w pigułce.

Gdzie ta dzieciniada? W tekście Despite Repeated Warnings? A gdzie jest wygłup?


Dziecinada: Fuh You, People Want Peace, Come On To Me
Wygłup: Back In Brasil, Cesar rock (w pozytywnym sensie!)

Jeśli jednak tekst Despite Repeated Warnings nazywasz dziecinnym (dla mnie najpoważniejszy, najbardziej świadomy tekst Paula w XXI wieku a i w całym dorobku Paula wyróżniający się jako BARDZO ważny komentarz do tego co się dzieje we współczesym świecie), to ta dyskusja nie ma sensu.
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4263
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Re: Egypt Station

Postprzez dr Maxwell » Sob Lis 24, 2018 5:16 pm

dr Maxwell napisał(a):
dr Maxwell napisał(a):Gdzie ta dzieciniada? W tekście Despite Repeated Warnings? A gdzie jest wygłup?

Yer Blue napisał(a):Jeśli jednak tekst Despite Repeated Warnings nazywasz dziecinnym (dla mnie najpoważniejszy, najbardziej świadomy tekst Paula w XXI wieku a i w całym dorobku Paula wyróżniający się jako BARDZO ważny komentarz do tego co się dzieje we współczesym świecie), to ta dyskusja nie ma sensu.



1.Zadałem pytania :gdzie ta dziecinada czy w Despite Repeated Warnings, a Ty piszesz ,że nazywam utwór dziecinnym. Jest to nadużycie. Pytajniki to nie zdania oznajmujące. Abstrahując: każdy sąd (prawdopodobnie) , przyznałby mi rację w sporze czy uznałem tekst Despite za dziecinny. Gdybyś oznajmił, że sugeruję ''dziecinność'' wówczas rzeczywiście moglibyśmy dyskutować.Przychylam się do sądu jednego z naszych forumowiczów, ze tekst jest po prostu naiwny albo''...więcej emocjonalnej dosłowności jest dziś w bajkach mini mini''(Bartek Chaciński). Dodam ,ze Despite...uważam za świetną robotę kompozytorską. Oceniłem go na 9.
Nisko cenisz jednak Paula uznając tekst utworu jako najbardziej świadomy (czy najpoważniejszy hmmm...) napisany w XXI wieku. Wynika stąd, że 76-letni artysta wreszcie wszedł na wyższe stany świadomości, wreszcie sobie coś uświadomił ? Czy np. płyta Chaos ... była mniej nieświadoma etc...Czy reszta dorobku ex-Beatlesa była mniej świadoma ? Czy poruszenie tematyki kondycji świata (mniejsza o to w jakim stylu) czyni Paula bardziej świadomym? Wydaje mi się ,że Macca jest świadomy tego co robi od początku profesjonalnej kariery. Świadomość 24-latka? Proszę bardzo Eleanor Rigby
2. Ważny temat nasz artysta porusza moim zdaniem w sposób wysoce naiwny .Na świecie ciągle coś się poważnego dzieje odkąd pamiętam. Nawet w ''złotych'' latach 90-tych toczyła się przecież wojna w środku Europy. Każdy artysta ma niezbywalne prawo pisać jak to kiedyś nazywało się protest songi czy też teksty ''zaangażowane''. Wątpię czy któryś z czynnych polityków poznał ''najbardziej świadomy tekst Paula w XXI wieku"... Nie bardzo wierzę w to, że rock czy np.Imagine albo Give Peace a Chance, mogą w sposób REALNY wpływać na losy świata. Historia pokazuje ,że NIESTETY nie. Mogą one jedynie skłaniać do refleksji, wpływać na sposób pojmowania świata czy pobudzać aktywność słuchaczy.To już nie czasy Dylana. Czy to się podoba lub nie, teraźniejszość i przyszłość świata określają politycy albo ludzie za nimi stojący.
3.Inna kwestia, którą kiedyś w rozmowie ze mną podkreślił Argus. Dziś napisać Repeated nie wiąże się na szczęście z żadnymi konsekwencjami. Artysta nie musi się niczego obawiać, może ''strzelać'' słowami do polityków ile się da. O wiele większym aktem odwagi było nagranie Give Ireland Back to the Irish. I to w 1972 roku, w trakcie kulminacji walk w Londonderry. Można było za to oberwać, oj można było. Konsekwencją na szczęście był jedynie ban w BBC. Idąc
za Twoim tokiem myślenia : czy można uznać, że był to najbardziej świadomy i poważny tekst McCartney'a w latach 70-tych?
4.Ciągle mam wrażenie,ze nie do końca zdajesz sobie sprawę z wagi pisanych przez siebie słów. Określenia typu dziecinada, wygłupy są zastanawiające. A już określenie przy wątku Good Night “dobrze, że wywalono tych pozostałych wokalistów'', powala fałszywą i tanią oryginalnością.
Ostatnio edytowany przez dr Maxwell, Sob Lis 24, 2018 5:42 pm, edytowano w sumie 1 raz
Awatar użytkownika
dr Maxwell
Admiral Halsey
 
Posty: 803
Rejestracja: Wto Paź 12, 2010 6:31 pm

Re: Egypt Station

Postprzez dr Maxwell » Sob Lis 24, 2018 5:26 pm

Przepraszam , ale edytowałem tekst i wskoczyły mi przypadkowo oba. Wersja końcowa to tekst nr 2. Proszę admina o usunięcie pierwszego tekstu.
Awatar użytkownika
dr Maxwell
Admiral Halsey
 
Posty: 803
Rejestracja: Wto Paź 12, 2010 6:31 pm

Re: Egypt Station

Postprzez svarog » Sob Lis 24, 2018 5:39 pm

dr Maxwell napisał(a):Przychylam się do sądu jednego z naszych forumowiczów, ze tekst jest po prostu naiwny albo''...więcej emocjonalnej dosłowności jest dziś w bajkach mini mini''(Bartek Chaciński).


Może jednak to żaden grzech. Czy na przykład tekst "Imagine" (oczywiście inna liga) nie mógł być odebrany jako naiwny? W każdym razie zabieram się za szukanie tekstu "Despite ...", bo widzę, że warto go nie tylko słyszeć ale i rozumieć :)

dr Maxwell napisał(a):O wiele większym aktem odwagi było nagranie Give Ireland Back to the Irish.


Często się zastanawiałem jak wielkiej świadomości wymaga taka postawa jak u Paula i Johna, którzy będąc Anglikami w pewien sposób przeciwstawili się własnemu krajowi. Czy dobrym porównaniem byłoby zaśpiewanie przez jakiegoś polskiego wykonawcę przed wojną "Oddajcie Wilno Litwinom"?
you can boogie if you try
Awatar użytkownika
svarog
Sun King
 
Posty: 408
Rejestracja: Pią Kwi 08, 2005 3:13 pm
Miejscowość: Kłobuck

Re: Egypt Station

Postprzez svarog » Sob Lis 24, 2018 5:53 pm

dr Maxwell napisał(a):Chodzi o teksty czy muzykę?


Nie wiem czy dobrze wybrałem słowo używając słowa "wygłupy". Ale chodziło mi o pewną artystyczną swobodę, żywiołowość i spontaniczność. Na Egypt Station mógłby się łapać Fuh You ale widzę, że to produkt bardzo precyzyjnie wycelowany w obecnego słuchacza :)
you can boogie if you try
Awatar użytkownika
svarog
Sun King
 
Posty: 408
Rejestracja: Pią Kwi 08, 2005 3:13 pm
Miejscowość: Kłobuck

Re: Egypt Station

Postprzez dr Maxwell » Sob Lis 24, 2018 6:39 pm

svarog napisał(a): Czy dobrym porównaniem byłoby zaśpiewanie przez jakiegoś polskiego wykonawcę przed wojną "Oddajcie Wilno Litwinom"?


Chyba nie. Do kogo miałby śpiewać? Do Polaków i Żydów? Kiedy spisywano mieszkańców Wilna w latach 1916 -39, Litwinów zamieszkiwało w mieście od 0.8 do 1.6%. Ale to wątek mocno poboczny...
Awatar użytkownika
dr Maxwell
Admiral Halsey
 
Posty: 803
Rejestracja: Wto Paź 12, 2010 6:31 pm

Re: Egypt Station

Postprzez svarog » Sob Lis 24, 2018 7:49 pm

dr Maxwell napisał(a):Chyba nie.


Sytuacja oczywiście zupełnie inna ale w naszej świadomości jakiekolwiek nawoływanie do oddania części terytorium jest nie do zaakceptowania. Myślę, że Paul w przywołanej piosence wzniósł się ponad nacjonalizm.
you can boogie if you try
Awatar użytkownika
svarog
Sun King
 
Posty: 408
Rejestracja: Pią Kwi 08, 2005 3:13 pm
Miejscowość: Kłobuck

PoprzedniaNastępna

Wróć do McCartney - utwory, płyty, koncerty - recenzje.

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość