Paul McCartney w Krakowie 03/12/2018

Opinie na temat twórczości McCartneya i osób z nim związanych.

Re: Paul McCartney w Krakowie 03/12/2018

Postprzez Yer Blue » Pią Wrz 21, 2018 11:59 am

dr Maxwell napisał(a):
Yer Blue napisał(a):Dla mnie spore rozczarowanie.


Dlaczego? Przecież set listy nie zmienia się diametralnie.


Ale też nie z nie zmienia się minimalnie, jeśli artysta hucznie zapowiada nową trasę. Od Makki oczekiwałem wiele więcej! O ile pamiętam na trasie, w której przystankiem była Wawa było chyba z 8 prapremier i drugie tyle dawno nie wykonywanych, równie ekscytujących rzeczy typu Another Day.


dr Maxwell napisał(a):
Yer Blue napisał(a):Jedno właściwie pozytywne zaskoczenie - Michelle. Nigdy nie słyszałem a bardzo chciałbym.

Obawiam się, że nie usłyszymy. Quebec w większości zamieszkuje ludność używająca jeżyk francuski.To do niej był ten ukłon z Michelle


Nie załamuj mnie ;) Najgorsze, że masz rację, nie wziąłem tego pod uwagę.

dr Maxwell napisał(a):Wolisz inne kompozycje, ale czy i one też nie są już poza jego zasięgiem wokalnym?


Większość utworów Paula jest jeszcze w jego zasięgu wokalnym. Takich wygrzewów jak Maybe I'm Amazed nie ma zbyt wiele na koncie. A np. taki Rocky Rackoon byłby w stanie i za 10 lat unieść.

dr Maxwell napisał(a):
Yer Blue napisał(a):Szokujące, że wypadło All My Loving.

Co w tym szokującego?


Czepiasz się :) Macca zawsze to grał odkąd się interesuję setlistami jego koncertów, poza tym to jego wizytówka, myślałem, że absolutnie nie do ruszenia

dr Maxwell napisał(a):
Yer Blue napisał(a):Największy minus to oczywiście żadnych premier (3 nowości z Egiptu już były grane), szczególnie z Białego.

Z Białego większość swoich kompozycji już grał. Zostały jedynie Wild Honey Pie, Honey Pie, Rocky Raccoon i Marta. Wszystkie jakoś potencjału koncertowego nie mają...


3 ostatnie mają, Honey Pie i Martha wymagałyby małego przearanżowania (u Makki to nic niezwykłego) i mogły by się stać koncertowymi kilerami. Poza tymi 3 mógłby zagrać też Mother's Natures Son czy I Will, które bardzo rzadko wykonuje. Jest z czego wybierać!
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4194
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Re: Paul McCartney w Krakowie 03/12/2018

Postprzez dr Maxwell » Pią Wrz 21, 2018 6:28 pm

Yer Blue napisał(a):Ale też nie z nie zmienia się minimalnie, jeśli artysta hucznie zapowiada nową trasę. Od Makki oczekiwałem wiele więcej! O ile pamiętam na trasie, w której przystankiem była Wawa było chyba z 8 prapremier i drugie tyle dawno nie wykonywanych, równie ekscytujących rzeczy typu Another Day.


A co ma zmiana set listy wspólnego z twierdzeniem ''jeśli artysta hucznie zapowiada nowa trasę'''? Zupełnie nie obliguje go to do zmian w set liście. OK, czepiam się, ale moje stwierdzenie jest w tym kontekście tyle samo warte co Twoje :)
Udając się kolejny raz na koncert Paul subiektywnie chciałbym usłyszeć np.Fixing a Hole, Wild Life, Admirał Halseya czy Monkberry Moon Delight. Jest to jednak niemożliwe, jednak nie rozczarowujące. W Warszawie w 2013 roku było osiem premier, a w Krakowie przy założeniu ze set list będzie niezmienna, będzie ich pięć. Jeżeli ktoś był na koncercie w stolicy a teraz w kraju obejrzy Paula po raz drugi w życiu, to zgodnie z repertuarem z Quebec, może czekać go ...16 (!) zmian w repertuarze artysty. Nie jest źle!

Yer Blue napisał(a): Macca zawsze to grał odkąd się interesuję setlistami jego koncertów, poza tym to jego wizytówka, myślałem, że absolutnie nie do ruszenia

Nie zawsze. Praktycznie All My Loving śpiewa ''na żywo'' od 1993 roku.

Yer Blue napisał(a):3 ostatnie mają, Honey Pie i Martha wymagałyby małego przearanżowania (u Makki to nic niezwykłego) i mogły by się stać koncertowymi kilerami. Poza tymi 3 mógłby zagrać też Mother's Natures Son czy I Will, które bardzo rzadko wykonuje. Jest z czego wybierać!


I tak w repertuarze jest najwięcej kompozycji z Białego Albumu (4)
Awatar użytkownika
dr Maxwell
Admiral Halsey
 
Posty: 757
Rejestracja: Wto Paź 12, 2010 6:31 pm

Re: Paul McCartney w Krakowie 03/12/2018

Postprzez Yer Blue » Sob Wrz 22, 2018 1:37 pm

W sumie od 76-latka można już niczego nie oczekiwać. Dla mnie mógłby grać 20 utworowe sety, na 1,5 godziny, wręcz takie bym mu doradzał, bo te jego maratony wcześniej czy później mu zaszkodzą. Macca stał się trochę zakładnikiem swojej megalomanii i boje się, że prędko nie odpuści, ciągle będzie chciał udowodniać swoją nadzwyczajność żywotność.
Ale skoro gra ciągle maratony po 40 utworów i skoro wcześniej bardzo dużo zmieniał w setlistach to oczekiwałbym jednak jakichś zmian, zwłaszcza w obliczu nowej trasy, błyszczącą świeżutką nazwą. Po prostu mnie do nich przyzwyczaił, więc mogę czuć rozczarowanie. Niestety, nowy set to największy zastój programowy u Paula jaki widziałem w życiu. Oczywiście chętnie te wszystkie utwory wysłucham, na Yesterday uronię ukradkiem łezkę, będę udawał, że obecne wykonanie "Helter Skelter" to ciągle moc, ale czasy wielkich niespodzianek na koncertach Paula minęły chyba już bezpowrotnie.
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4194
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Re: Paul McCartney w Krakowie 03/12/2018

Postprzez Nowhere Man 1965 » Sob Wrz 22, 2018 3:49 pm

Jestem wlasnie swiezo po obejrzeniu i wysluchaniu konceru Paula McCartneya - 20 wrzesnia 2018 w Montrealu. Drugi z serii koncertów trasy "Freshen Up" Paula McCaratneya nie różnił się lista utworów od pierwszego koncertu w mieście Quebec, z wyjątkiem przestawienia utworu "My Valentine", który został wykonany wcześniej i dedykowany obecnej na sali żonie McCartneya Nancy.
"Freshen Up"...powiało świeżością... Oglądając po raz szósty na przestrzeni ponad 10 lat koncert Paula McCartneya widać pewne odświeżenie repertuaru (choc z drugiejstrony rowneiz jego ograniczenie - pamietam koncert 3 godzinne, a ten to ok. 2 i pół godzinki - ale wiek swoje robi). Nowa choreografiia świateł, laserów i filmików. Nie ma podświetlamen podłogi, sa za to nowe przezroczyste ekrany dajace efekt trojwymiarowosci. W repertuarze Paul postawil na sprawdzone kawalki, wiedzac, ze ludzie przychodza bardziej z nostalgia. Trzy nowe utwory z płyty "Egipt Station" wkomponowały się dobrze w znany beatlesowski i solowy dorobek Paula. Ciekawostką było wykonanie "prehistorycznego" pierwszego jak zaznaczył Paul nagranego przez jeszcze nie-Beatlesów utworu "In spite of all the danger" i chwytliwych pierwszych przebojów "From me to you" and "Love me do". Pozostałe części koncertu a zwłaszcza koncówka na bis nie odbiegały od schematu pozostałych koncertow. W recenzjach koncertu jakie czytalem w miejscowej prasie i w moim odczuciu moge napisac z entuzjazmem, ze jak zawsze warto bylo... Solidny show..bez wsparcia elektroniki i chrypiacy lekko glos, niewyciagajacy juz pewnych nutek nie przeszkadzał. W "Maybe i'm amazed" i "Here today" slychac bylo szukanie nutek... ale to klasa Paula. Pamietam pięć lat temu w mieście Quebec.. Paul zaczął "Here today" z niewłaściwej nutki... Przerwał i powiedział tylko "That's live folks".... dostał za to gromkie brawa i pocagnął dalej. I reasumując, zwłaszcza w tej części Kanady fajnie bylo posłuchać 22 tysięczny tłum siewający "très bien ensemble"..:-) nie tylko ten francuski fragment "Michelle" ale tez i inne hity...
Nowhere Man 1965
Little Child
 
Posty: 10
Rejestracja: Śro Sie 01, 2018 12:43 pm

Re: Paul McCartney w Krakowie 03/12/2018

Postprzez dr Maxwell » Sob Wrz 22, 2018 5:09 pm

Yer Blue napisał(a):W sumie od 76-latka można już niczego nie oczekiwać. Dla mnie mógłby grać 20 utworowe sety, na 1,5 godziny, wręcz takie bym mu doradzał, bo te jego maratony wcześniej czy później mu zaszkodzą. Macca stał się trochę zakładnikiem swojej megalomanii i boje się, że prędko nie odpuści, ciągle będzie chciał udowodniać swoją nadzwyczajność żywotność.


Jeżeli grałby koncerty złożone z 20 utworów, wówczas mógłbyś nie doczekać tak pożądanych zmian w set liście. Na szczęście jak to określiłeś (nie zgadzam się z Tobą aby w takim kontekście padło słowo megalomania) , Paul stał się trochę zakładnikiem swojej megalomanii...

Nowhere Man 1965 napisał(a):"Freshen Up"...powiało świeżością...


I z tą nadzieją czekajmy na krakowski koncert
Awatar użytkownika
dr Maxwell
Admiral Halsey
 
Posty: 757
Rejestracja: Wto Paź 12, 2010 6:31 pm

Re: Paul McCartney w Krakowie 03/12/2018

Postprzez Lolek 69 » Nie Wrz 30, 2018 10:05 am

Witam.
Szukam przejazdu na koncert w Krakowie z Łodzi a najbardziej interesuje mnie powrót. Jedna osoba.
Lolek 69
Nowhere Man
 
Posty: 1
Rejestracja: Nie Wrz 30, 2018 9:43 am

Re: Paul McCartney w Krakowie 03/12/2018

Postprzez Yer Blue » Śro Paź 10, 2018 11:11 am

Wg tego co podaje setlist.fm, pierwszy koncert w USA został odchudzony o aż 8 piosenek. Co gorsza głównie tych istotniejszych bo rzadziej granych i nie tak osłuchanych. Wypadło Michelle czego się można było spodziewać ale nie ma już też Let 'Em In, Who Cares (najlepszy z dotychczas granych nowości), I Saw Her Standing There i Queenie Eye. O dziwo wypadło też FourFiveSeconds oraz Eleanor Rigby - chyba 2 największe porażki koncertowe ostatnich lat a może i w ogóle.
Oby to była tylko niedyspozycja dnia, bo w obecnym stanie setlista jest po prostu słabiutka.

PS. Z tego co widzę, nie ma też Yesterday. To mi jednak wygląda na ma mało wiarygodne źródło bo nie wyobrażam sobie by Macca nie zagrał swojego najsłynniejszego utworu, który jednocześnie nie wymaga wielkiego wysiłku.
https://www.setlist.fm/setlist/paul-mcc ... 97b07.html
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4194
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Re: Paul McCartney w Krakowie 03/12/2018

Postprzez agoosia » Śro Paź 10, 2018 2:44 pm

Nie martwiłabym się o to. Przyczyną zmian było pewnie to, że koncert w Austin był w ramach Austin City Limits Music Festival, stąd też ograniczenia czasowe i te spore cięcia w setliście. Poczekajmy do kolejnego występu Paula, a najlepiej na koncerty w Azji.
Awatar użytkownika
agoosia
Musketeer Gripwood
 
Posty: 69
Rejestracja: Pon Lut 03, 2014 11:42 pm
Miejscowość: Kielce

Re: Paul McCartney w Krakowie 03/12/2018

Postprzez Yer Blue » Sob Paź 13, 2018 12:25 pm

Chyba masz rację, na festiwalach są krótsze sety. Niemniej nie zagranie Yesterday chyba zadziwiło każdego, zwłaszcza tych co tam byli.
Wczoraj Paul znów zagrał okrojony set i znów bez Yesterday. Ale zrobił 2 zmiany - wyleciały Hi Hi Hi oraz Can't Buy Me Love a na ich miejsce weszły Junior's Farm oraz All My Loving.
Image
Awatar użytkownika
Yer Blue
Beatlesiak
 
Posty: 4194
Rejestracja: Nie Sie 28, 2005 10:56 pm
Miejscowość: Bielsk Podlaski

Poprzednia

Wróć do McCartney - utwory, płyty, koncerty - recenzje.

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość