Nowo Wydawnictwa SQN
Aktualnoci roku 1974

27 gru Oficjalny koniec Beatlesów ma miejsce w...Disneyworld
20 gru W Anglii ukazuje się LP Dark Horse
20 gru George Harrison gra koncert w Nowym Jorku.
19 gru Koncert Georgea Harrisona w Madison Square Garden, New York ("North American Tour").
6 gru Ukazuje się singiel Harrisona "Ding Dong / I Don t Care Anymore"
28 lis Historia pewnego zakładu - koncert Eltona Johna i Johna Lennona
27 lis Odeon Cinema, Lewisham
24 lis Przygotowania do koncertu Lennona w Madison Square Garden
15 lis Ukazuje się LP Ringo Starra "Goodnight Vienna"
14 lis Lennon i Pang na premierze sztuki Sgt. Pepper
8 lis George Harrison gra koncerty w Oakland.
7 lis George Harrison gra koncert w San Francisco
2 lis Ukazuje się singiel Ringo Starra "Only You / Call Me"
30 pa Bob Gruen wykonuje słynne zdjęcie Johna Lennona przed Statuą Wolności
21 pa Drugie podejście do nagrywania LP Rock And Roll
18 pa W Anglii ukazuje się singiel Eltona Johna "Lucy in the Sky with Diamonds"
12 pa Lennon - między Beatlesami nie ma napięć
11 pa Ukazuje się singiel grupy Slade "Far Far Away"
5 pa Ukazuje się płyta zespołu King Crimson "Red"
4 pa Ukazuje się singiel Johna Lennona "Whatever Gets You Thru The Night" / "Beef Jerky"
4 pa Angielska premiera płyty Johna Lennona - Walls And Bridges
28 wrz Wywiad z Johnem Lennonem dla stacji WNEW-FM
27 wrz John Lennon prowadzi poranny program w radio KHJ-AM w Los Angeles
29 sie Bob Gruen fotografuje Johna Lennona
24 sie John i May lecą do Kalifornii
23 sie John Lennon widzi UFO
19 sie Ukazuje się płyta Harry Nilssona "Pussy Cats"
21 lip Sesja nagraniowa LP "Walls And Bridges"
16 lip John i May Pang zamieszkują w Nowym Jorku.
28 cze Ukazuje się singiel Paula McCartneya "Band On The Run / Zoo Gang"
8 cze Singiel Band On The Run na pierwszym miejscu w USA
6 cze McCartney nagrywa w Nashville.
27 kwi Lennon kończy pobyt w Los Angeles i wraca do Nowego Jorku
15 kwi Premiera telewizyjna Yellow Submarine
14 kwi Wstawiony Ringo przeklina w programie radiowym
1 kwi Ostatnie wspólne zdjęcie Johna i Paula.
28 mar A Toot And A Snore - ostatnie wspólne granie Paula i Johna
22 mar John Lennon kontynuuje stracony weekend - Santa Monica (California)
12 mar Lennon urządza pijackie burdy w Los Angeles.
15 lut W Anglii ukazuje się singiel Paula McCartneya "Jet / Let Me Roll It"
8 lut W Anglii ukazuje się singiel Ringo Starra - You're Sixteen / Devil Woman
Klasyka rocka wydana w czerwcu:

1 Eye In The Sky (Alan Parsons Project) (LP - 1982)
2 Never Turn Your Back on a Friend (Budgie) (LP - 1973)
3 Sunny Afternoon (Kinks) (S - 1966)
3 In Rock (Deep Purple) (LP - 1970)
14 My Way / Blue Lace (Frank Sinatra) (S - 1969)
14 What's It All About (Pat Metheny) (cover - 2011)
19 Let's Twist Again (Chubby Checker) (S - 1961)
21 New York, New York (Liza Minnelli) (S - 1977)
26 The Valkyrie (Richard Wagner) ( - 1870)
26 It's All Over Now (The Rolling Stones) (S - 1964)

A Toot And A Snore - ostatnie wspólne granie Paula i Johna

1974-03-28,  autor: macho   ...powrót do newsów

Ostatnie wspólne granie Johna i Paula.
Paul i Linda McCartney odwiedzili Lennona 28 marca 1974, podczas sesji nagraniowej, kiedy John pracował razem z Harry Nilssonem nad jego albumem "Pusssy Cats". Na koniec dnia, po zakończeniu nagrań odbyło się jam session.

Po sesji Lennon zaprosił Paula, żeby go odwiedził. 31 marca państwo McCartney wstąpili do domku plażowego Lennona w Los Angeles. "Domek plażowy" miał cztery sypialnie, basen i dostęp do oceanu. Razem z Lennonem i May Pang mieszkali w nim Harry Nilsson, Ringo Starr, Keith Moon i Kaus Voorman z narzeczoną Cynthią.

Lennon był producentem albumu Harry Nilssona pod tytułem Pussy Cats. Niespodziewanie na pierwszą sesję w Burbank Studios (Kalifornia, Los Angeles niedaleko Hollywood) przyszli Paul i Linda McCartney. Do Beatlesów dołączyli Stevie Wonder, Harry Nilsson, Jesse Ed Davis, May Pang, Bobby Keys oraz producent Ed Freeman. Rozpoczął się improwizowany jam session.

May Pang wspomina sesję Johna z Paulem:
Pierwszą sesję wyznaczono na dzień tuż po przeprowadzce. Przebiegała znakomicie - tak znakomicie, że zapisanie wszystkich zasadniczych ścieżek instrumentalnych i wokalnych do Subterranean Homesick Blues trwało tylko cztery godziny. Po sesji muzycy nie chcieli się rozejść i zaczęli improwizować, ćwicząc swoje grepsy. O północy jednak Ringo i Keith zniknęli. Był to ich czas na pójście w kurs.|
Jam trwał jakieś pół godziny, gdy zjawili się goście. Paul i Linda McCartney. Później utrzymywali, że fakt ich przyjęcia na pierwszą sesję był czystym zbiegiem okoliczności, ale trudno w to uwierzyć, bo o rozpoczęciu pracy nad płytą Harry'ego głośno było w rock'n'rollowym światku.
Paul skierował się wprost do Johna.
- Cześć, John - powiedział gorąco.
John jednak był doskonałą obojętnością. - Jak się masz, Paul ? - odparł cicho.
- W porządku. A ty?
- Okey.
- Hej, kaczorku - powiedziała Linda, całując Johna w policzek.
- Cześć, Linda.
John i Paul zaczęli gawędzić w taki sposób, jakby rozmawiali ze sobą telefonicznie dwu lub trzykrotnie w ciągu dnia, a ostatnia rozmowa odbyła się ledwie przed paroma godzinami. Była to jedna z najobojętniejszych rozmów, jakie zdarzyło mi się słyszeć. Nie mogli być tymi dwoma mężczyznami, którzy publicznie wymieniali jadowite ciosy i zatrudniali szwadrony prawników, by wydrzeć sobie wielomilionowe imperium.
Sprawiali wrażenie dwóch starych kumpli, którzy wiodą ąciszoną rozmowę.
- Jakże miło cię poznać - powiedziała Linda, gdy nas sobie przedstawiono. - Czytałam o tobie w angielskiej prasie.
Zaskoczył mnie jej akcent. Nigdy nie słyszałam czegoą tak "brytyjskiego".
Pogawędka Johna i Paula trwała; nagle Paul, jak opętany, porwał się z miejsca i pognawszy ku zestawowi perkusyjnemu Ringa zaczął walić w bębny:
- Zagrajmy! - wykrzyknął.
Linda znalazła się natychmiast przy organach. - Zagrajmy! - zawtórowała. Nie można ich było powstrzymać.
John ujął gitarę i zaczął grać Midnight Special, jeden z numerów, które Beatlesi obrabiali, kiedy tylko się zeszli. Dołączył Jesse Ed Davis, potem Danny "Kootch" Kortchmar, a Harry śpiewał.
Potem zjawił się następny gość - Stevie Wonder, który również nagrywał w Record Plant.
- Stevie, Paul tu jest i chcemy trochę pobrzdąkać! - krzyknął John.
- Okey - powiedział Stevie i podszedł do pianina elektrycznego.
- Nagrajmy to - zaproponował John.
- Taa - zgodził się Paul.
Johna z nagła ogarnął entuzjazm. Nie było w studio basisty, ruszyliśmy więc, by go znaleść.
- Potrzebujemy basisty - oświadczył zdumionemu producentowi w reżyserce sąsiadującego z naszym studia. - Improwizuję z Paulem.
- Ja gram na basie ! -zakrzyknął producent i wybiegł ze swojej sesji, by dołączyć do naszej.
- Fung Yee, chcę żebyś grała - powiedział John, gdyśmy wrócili do studia - łap się za tamburyn.

Był to pierwszy raz od czasów Abbey Road 1969, gdy John i Paul grali razem. Brzmienie było znakomite. Team Lennon-MacCartney złączył się na powrót z zadziwiająca łatwością. Gdy przelecieli piosenkę, John zwrócił się do Paula: - Czy mógłbyś, z łaski swojej, poprosić swoją organistkę, żeby zmniejszyła moc. Nie słyszę pana Wondera.
Jak Too Many Cooks Lennona-Jaggera, taśma z Midnight Special - zapis tej jednej jedynej od chwili rozpadu Beatlesów okazji, przy której John i Paul, wspierani przez Stevie Wondera i Harry'ego Nilsona, grali razem - wciąż istnieje.
Skończywszy muzykowanie, John i Paul podjęli swą obojętną wymianę myśli. Było tak, jakby w ogóle nie grali. A potem John powiedział:
- Może byście tak nas odwiedzili?
- A gdzie mieszkacie? - spytał Paul. Udzieliłam Lindzie wskazówek.
Podczas jazdy powrotnej do domu gotowałam się z podniecenia.
- Nie mogę uwierzyć, że poszło to tak gładko. Jakbyście nigdy nie przestali ze sobą grać. Byłeś zadowolony, grając z nim znowu?
- To było interesujące - odparł John.
- Byłeś zaskoczony, kiedy pojawił się w drzwiach?
Milczał. Nijaki wyraz jego twarzy mógł oznaczać milion rozmaitych rzeczy. Zrozumiałam, tylko, że nie chce już na ten temat ani jednego pytania.

Kilka dni później Paul zjawił się u nas z Lindą i trzema córkami: pięcioletnią Mary, trzyletnią Stellš i dwunastoletnią Heather, córki Lindy z pierwszego małżeństwa. Pokazaliśmy im dom, a potem zasiedliśmy w bawialni, żeby pogadać. Paul cały czas wpatrywał się w pianino. W pewnym momencie nie wytrzymał - wstał i podszedł do niego. Kiedy John to zobaczył, wymknął się z pokoju. Za nim podążyła Linda i nieco później Ringo.
Mówił mi potem John, że Linda wypytywała go na mój temat. Chciała wiedzieć, kim jestem, skąd pochodzę, co zamierzamy zrobić ze swoją przyszłością. Potem sondowała go w sprawach interesów. Johna to bardzo krępowało.
Pozostałam w pokoju, kiedy Paul zaczął śpiewać wiązankę standardów z lat trzydziestych. W którejś chwili pięcioletnia Mary spytała:
- Tata, czy ty jesteś jakimś gwiazdorem popu albo czymś w tym rodzaju?
Wszyscy wybuchli smiechem.
Koncert trwał i do śpiewu Paula dołączyli Harry i Keith. Kiedy wróciła Linda, zauważyłam, że ma buty na koturnach. Nasz dom, jak wiele innych w południowej Kalifornii, wyłożony był puszystymi dywanami, o które bez przerwy się potykała.
- Linda, dlaczego nie zdejmiesz butów? - zapytałam. - Czuj się jak u siebie w domu.
- Jest mi bardzo wygodnie. To są angielskie buty - odparła ze swym superprecyzyjnym akcentem brytyjskim.
Później zrobiliśmy spacer plażą, a potem zasiedliśmy nad basenem, żeby złapać trochę słońca. Rozmowa wciąż była neutralna, jako że Paul i John nie podejmowali żadnych kontrowersyjnych tematów; niewiele też plotkowano i popołudnie upłynęło w przyjemnej atmosferze. Po spóźnionym lunchu Linda wygłosiła długi pean na cześć uciech życia w Anglii.
Kiedy skończyła, zwróciła się do Johna z pytaniem:
- Czy nie tęsknisz za Anglią?
- Tak z ręką na sercu - odrzekł John - to tęsknię za Paryżem.
Dziewczynki, zaczynały ziewać i robiło się późno. Paul i Linda spakowali swoje manatki.
- Spotkajmy się znowu -zaproponował Paul przed samym wyjściem.
- Spotkajmy - odparł John.
- Do widzenia, kaczorku - pożegnała Johna Linda.
Odprowadziliśmy ich do samochodu, pomachaliśmy dłońmi, kiedy odjeżdżali, a potem wróciliśmy do domu.
- Dobrze się bawiłam - powiedziałam do Johna.
- Było interesująco.

koniec cytatu

Bootleg
Taśmy, o których pisała May Pang (Fung Yee) ukazały się na bootlegach "The Reunions 74 & 92" oraz "A Toot And A Snore". Poniżej przedstawiam zapis tego dość dziwacznego wieczoru w studio. Tłumaczenie zrobione na podstawie bootlega "The Reunions 74 & 92" z kolekcji autora. Jest na nich dużo rozmowy, John sobaczy wszystkich i na wszystko, Paul młóci na bębnach. Zagrali raptem dwie lub trzy piosenki. Nie brzmieli ani "wspaniale" ani "znakomicie" jak pisała May Pang. Zabrzmieli dość kakafonicznie, co nie dziwi zważywszy na to, że "byli nawaleni jak osobowy do Grójca za czasów Gierka".
Na filmie "Two Of Us" jest taka scena na dachu Dakota House, kiedy Paul kusi Johna do wspólnego grania:
- Przecież graliśmy już niedawno i dobrze nam szło.
- My ? Graliśmy ?
- Nic nie pamiętasz ? Aż tak byłeś zalany ?
Film nie był autoryzowany, ale jego reżyserem jest Lindsay Hog, więc możemy być pewni, że jest w tym sporo prawdy.

Techniczna jakość nagrań jest bardzo dobra.
Skład zespołu: John Lennon & Paul McCartney , Stevie Wonder, Harry Nilsson , Jesse Ed Davis , Bobby Keys , Mal Evans , May Pang.

Ścieżka 1 - A Toot And A Snore ( 0 : 25 )

Paul wali w bębny. Ktoś gra na gitarze. Lennon daje instrukcje:
JL: Zagraj coś, możemy zaśpiewać cokolwiek chcesz pochrapać Stevie ? Zatrąbić ?

Ścieżka 2 - Bluessy Jam Session ( 2 : 29 )
Taśma już idzie i John śpiewa powolny bluesowy numer w tym swoim stylu , w stylu nie do naśladowania. Towarzyszy mu bas, gitara prowadząca, organy i Paul na perkusji.
JL ( śpiewając ) : And I fell upon my ass...nobody seemed to notice...I was wearing mother's bra...and she was wearing oh dear(?)...but noone seemed to care, over there, they didn't have the bus fare, didn't have the bus fare, didn't have the bus fare...yeah. And later on, a distant relative passed away, so distant I didn't even notice...but I had to go to the funeral, just to see if they'd left any gold in their teeth or any jewelery. So I say - never trust a bugger with your mother, she'll alway wear you out and say 'anything on paper ain't worth a dime, but I like the suit just cut this way - ah gee, its been such a fun time. When I look at Jack Lennon, and I look again, I feel him coming all over me, he he he, yeah, I just gotta say it, Brooklyn Bridge, San Francisco Boot, Elementary Canal, Boston Strangler...its so wonderful to be waiting for my Green Card with thee...I would never doubt it, but I have to shout it, 'Chicago, Chicago, its a hell of a town
(kto chce niech sobie tłumaczy).
-Teraz solo, no graj solo człowieku, chciałbym zmieniać teraz trochę tempo, przestańcie grać, przestańcie, pomału kończymy, Harry..... Ok Ok Ok teraz.
Zespół powoli kończy grać.
JL: Ktoś tu musi być szefem, racja ?

Ścieżka 3 - Studio Talk ( 2 : 37 )
W tym momencie John próbuje znaleść piosenkę, którą wszyscy znają, i skarży się, przypuszczalnie Paulowi, że większość muzyków nie nadaje się do improwizowania (prawdopodobnie z powodu opilstwa, bo są to sami doskonali fachmani - joryk). Nagranie zaczyna Paul nabijajšcy rytm trochę szybszy od poprzedniego, a Keyes gra na saksofonie. Wkrótce wpada to w jakieś powolne granie aranżowane na bębny, organy i gitarę, niewyraźnie przypominajšce 'Lucille' . Trwa to do czasu aż John się znudzi i ponownie zatrzymuje wszystkich.
JL: w porządku, zróbmy coś.... Lubię zarówno Ciebie jak i Bobby'ego, ale nie rozumiem dlaczego włazicie na mnie ...znajdźmy jakąś fest piosenkę. Robiłem "Ain't That A Shame" na sesjach w dwudziestu studiach ...(ktoś mówi coś o mikrofonie dla Johna). Taaaa... właśnie gramy jam i nikt nie wie kiedy co zmienić. Kto wybiera piosenkę ?
PMC ( poza mikrofonem ) : "Little Bitty Pretty"?
Jl : Nie, nikt tego nie zaśpiewa ...nie, nie, nie ....nikt tego nie zna ... robiliśmy "Do Ya Wanna Dance" przez trzy pieprzone sesje.
Zespół zaczyna się grać powolny riff. Gra jest poszarpana i rozsypuje się.
JL : ktoś to zna ? ( śpiewając ) little bitty pretty one...that's all I know...see what I mean?
Paul teraz dostaje mikrofon, i jego komentarze bardziej sš słyszalne.
PMC: Hej Stevie !
JL: zapominałem wszystkich słów. ( śpiewajac ) left my woman by the ...to wszystkie słowa, które pamiętam. Jeżeli ktoś zna piosenkę, którą wszyscy znamy, to niech powie, bo zdzieram tu gardło od kilku godzin. Powinno to być coś z lat pięćdziesiątych albo nie później niż z 1963 ...mam cos, chyba coś znalazłem.

Ścieżka 4 - Lucille ( 5 : 57 )
JL : kto ma mikrofon oprócz mnie ? No, dalej, niech ktoś się dołączy.
PMC : Hej !
JL : Ok , Ok , yeah, hey hey - that's it...

Lucille ( 5 . 48 ) Zespół prowadzony przez Stevie'go zbiera się do kupy i zaczyna grać motyw przewodni "Lucille". Gra saksofon, organy, gitara, bas i bębny. Po dwóch zwrotkach wchodzi John wykrzykujšc bardziej niż ¶piewajšc Lucille. Paul wspiera go drugim głosem. To jest jedyna znaczšca interakcja między Paulem i Johnem w czasie całej sesji.
W trakcie utworu słychać solo na gitare (John ?) I w tym momencie perkusja Paula jest nieco wyciszana.
JL: Jest trochę lepiej, kiedy myślimy, ze to jest piosenka, prawda ? Dajcie teraz Stevie'mu mój mikrofon wokalny ...hej, a gdzie są te wszystkie drinki, które zawsze były w tym miejscu ?

Ścieżka 5 - Midnight ( 2 : 36 )
Ktoś wybiera akordy do powolnej ballady.
Opis na CD mówi, że to "Nightmares" ale to jest instrumentalny "Midnight" Shadowsów z 1961 r. John próbuje grać otwierający riff "Sweet Little Sixteen".
JL: Jak tu idzie bas...? Nie mówiłem Wam nigdy ? Jeszcze raz C. ( Śpiewając ) Hi, this is Sato, we'd like to change the...OK OK OK...
PMC: Hello ?
JL: (Śpiewając) Nightmares, my love, every night, nightmares, never go...when I saw me standing there, I said, 'Gee, was that me?'
Róbmy to, niech tak leci.
Zespół gra jak umie.
PMC ( Śpiewając ): Yeah yeah...
Jl: Come on... poczekaj !
PMC: ( Śpiewając ) sleepwalk .
Jl: Niech ktoś da mi E albo chrząknie.

Zespół dostraja się.
JL: G ? G ?

Scieżka 6 - "Stand By Me" ( 2 : 15 )
JL: Zróbmy "Stand By Me"
Zespół próbuje grać riff.
JL : Ok Ok Ok , dobrze, macie to, złapaliście dobry rytm, dobrze ...nie bierzcie tego zbyt poważnie, nie zapłacš nam za to ...siedzimy sobie po prostu razem ...OK, zrobmy to, a jak ktoś się mną znudził, to niech się nie przejmuje.

Ścieżka 7 - "Stand By Me" ( 0 : 45 )
Gitara gra otwierający riff, dołącza się sax, organy, bas i bębny. John zaczyna śpiewać. Przebrnie raptem przez pół zwrotki...
JL: co się dzieje ze słuchawkami ? Ok, zróbmy to jeszcze raz ...Hej , hej hej !
PMC ( Śpiewając ) : darling.
JL : Right, yeah.
PMC: Woah
JL: chłopcy, chłopcy w reżyserce ? Wyłączyliście nagle głos i w jednej słuchawce nie mam dźwięku (sztorcuje techników) ...hello, hello ? Mal ? Daj nam drinka.

Ścieżka 8 "Stand By Me" ( 6 : 02 )
PMC( Śpiewając ): Yeah, Oh, Yeah.
JL: teraz gitary nie ida jak należy
'Stand By Me" ( 5 . 56 ) John w końcu zaczyna śpiewać. Przyłącza się McCartney, który śpiewa echo głosowe Johna w drugiej części wiersza. Ktoś w sterówce dodaje echo do partii wokalnych. W połowie piosenki mikrofon Johna się wyłącza. Pozostaje tylko śpiewający Paul. Paul słyszy, że John śpiewa - nie wie nic o mikrofonie - więc kontynuuje. W tle niewyraźnie słychać śpiewajšcego Johna. Wygląda to jak karaoke, gdzie wiodący głos (Lennon) jest usunięty i słychać tylko Paula. Na koniec Nilsson dołącza do nich w refrenie.

ścieżka 9 - Cupid/Working On The Chain Gang(?)/Take This Hammer (3:10).
Ten kawałek zaczyna się od śpiewu Stevie Wondera akompaniującego sobie na klawiszach. Śpiewa dwa wersy "Cupid" z pomocą Paula . Potem przerzucają się na "Working For The Chain Gang". Dołącza do nich Harry ale ma kłopoty z mikrofonem.
HN : podciągnij go ..podciągnij Stevie'go
Pmc : Oh yeah, oh yeah
HN : No tak, mikrofony się popsuły
Śpiewają następny wers, jest solo na gitarę. Potem Paul prowadzi do krótkiego "Take This Hammer". Ścieżka jest lekko wyciszana, kiedy we trójkę zaczynają śpiewać.

Na tym taśmy się kończą.

Dotychczasowe komentarze:

Twój komentarz do umieszczenia w Rocznikach The Beatles:

komentarz dnia 2019-06-20 23:17:29,
Komentarze mog± zamieszczaæ tylko redaktorzy serwisu. Pytaj admina joryk2@wp.pl